ALOESOWE ukojenie – ekspresowe SERUM i dwufazowy PŁYN do DEMAKIJAŻU – DIY

Aloes jest znaną rosliną leczniczą. Powszechnie dziś stosowaną. Jest bardzo dużo odmian aloesu, najbardziej znane i uprawiane w celach leczniczych i kosmetycznych są jednak Aloe Vera oraz Aloe Ferox.

ALOE FEROX

Aloe.ferox.KB

źródło obrazka: http://www.prota4u.info/protav8.asp?g=pe&p=Aloe+ferox+Mill.

Aloes to sukulent, lubiący ciepłe klimaty. Wywodzi się z Afryki, ale wystęuje też powszechnie na Wyspach Kanaryjskich czy w Basenie Morza Śródziemnego. Ponoć Kleopatra używała jego soku by dłużej zachować urodę. Dziś gatunki z rodzaju aloe vera czy aloe ferox wykorzystywane są powszechnie w lecznictwie i kosmetyce. Bardziej intensywny w działaniu jest aloes drzewiasty (ferox).

Przeźroczysta gęsta i lepka galaretka pozyskiwana z wnętrza liścia ma działanie przeciwzapalne i łagodzące.

Aloes z powodzeniem moze być stosowany na lekkie oparzenia skóry, także na rany, otarcia czy po ugryzieniu owadów. Sprawdza sie w przypadku egzem, łuszczycy czy wrzodów.

Aloes ma działanie lekko złuszczające, odżywia nawet bardzo wysuszoną i odwodnioną skórę i przyśpiesza gojenie się ran oraz bliznowacenie.

ALOE VERA

aloevera_0

źródło obrazka: http://www.wholefoodsmarket.com/blog/whole-story/ecopath%E2%80%99s-biodynamic-aloe-vera-farm

Dość rudno zakupić świeży niepasteryzowany aloesowy żel – sok. Choć aloes z powodzeniem można w uprawiać w doniczce na parapecie w domu, albo w  przydomowej szklarni… Ja się zastanawiam nad uprawą domową, choc akurat u nas w domu jest dość chłodno i nie ma dużego dostępu do słońca na parapetach – czego akurat aloes obficie potrzebuje.

Na rynku dostępne sa pasteryzowane żele(soki) aloesowe bez dodatków. Uważam, że jest to bardzo fajna opcja. Zwłaszcza jesli chodzi o użycie w pielęgnacji i domowej kosmetyce.

Inną opcją – są powszechnie dostępne soki. Mają w składzie takie dodatki jak kwas askorbinowy czy ctrynowy – i uważam, że takie są też dopuszczalne do stosowania wewnętrznego czy zewnętrznego. Na pewno nie będa tak skuteczne jak świeżutki żel aloesowy, ale skueczne są. Nie polecam jednak kupowania drogeryjnych żeli aloesowych, które bazują na chemii, a ich koszt wielokrotnie przewyższa wartość tego niby kosmetyku. Poniżej dam Wam także wskazówkę jak przygotowac taki ŻEL ALOESOWY w domu!

Ponoć większość dostępnych soków aloesowych robiona jest przez producentów z suchego ekstraktu aloesowego (koncentratu)... Nie wiem ile w tym prawdy, ale argument ten wydaje mi się bardzo logiczny i jest to wielce prawdopodobne.

Zatem warto według mnie zaopatrzyć sie w suchy ekstrakt aloesowy – który można kupić w wielu sklepach z półproduktami kosmetycznymi, ale także np w tym sklepie z eko żywnością (www.ecomania.com.pl – ja tutaj ostatnio nabyłam bio aloesowy koncentrat soku). Taki koncentrat (to ekstrakt roślinny, tak jak wiele innych stosowanych powszechnie w kosmetykach czy w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym) ma dłuższą trwałość niż sok czy żel pasteryzowany (który po otwarciu  trzeba zużyć w ciągu maksymalnie kilkunastu dni) i można go stosować zarówno do picia, jak i do przyrządzania domowych kosmetyków.

SAM_3532

Dziś prezentuję Wam kilka moich pomysłów na aloesowe proste kosmetyki, w tym polecam także recepturę kremiku i dezodorantu aloesowego – które też mogę Wam ukręcić.

Zacznę od demakijażu.

Ostatnio prezentowałam Wam masełko rozmarynowo-tymiankowe do oczyszczania twarzy w tzw metodzie „tłuszczowej”.

Jest to zabieg, który można wykonywać każdego dnia i służy on nie tylko oczyszczaniu porów skóry, ale także ją nawilża i naturalnie odżywia.

Masełko to jednak stosuje się po uprzednim „zmyciu” makijażu czy brudu ze skóry.

Zatem zanim przystąpisz do tłuszczowego masażu oczyszczająco-odżwyczego, makijaż z oka, ust czy skóry łatwo zmyjesz
ALOESOWYM PŁYNEM DWUFAZOWYM – który równie łatwo wykonać.

By otrzymać płyn należy zmieszać
w proporcji 1:1 fazę wodną z olejem płynnym
.

Faze wodną może stanowić – co Wam polecam w tym wpisie – sok aloesowy (także przygotowany z koncentratu suchego).

Ale – fazę wodną stanowić może także każdy inny ulubiony hydrolat – na przykład różany, pomarańczowy, hammaleisowy (oczarowy) albo napar lub wywar ziołowy!

Można użyć naparu z rumianku i wody oczarowej, i dodać soku aloesowego – możliwość kombinacji jest ogromna.

Można użyć naparu z ziela świetlika… albo z białej lub zielonej herbaty.

Można do fazy wodnej dodać ekstraktu roślinnego – np ctrynowego…

Jesli chodzi o olejki – polecam dość lekki olejek ze słodkich migdałów. Ale może to być także oliwa lub olej z awokado, albo inny zimnotłoczony olej ciekły.

P1090735

Składniki umieszczamy w buteleczce (najlepiej szklanej, może to być butelka z pompką, albo zwykła).

Płyn przechowujemy w chłodnym miejscu (trwałość spokojnie dwa -trzy tygodnie).

Przed użyciem energicznie wstrząsamy. Fazy wodna i tłuszczowa łaczą się na chwilę ze sobą tworząc bąbelkową emulsję, którą stosujemy do demkaijażu.

P1090728

Jeśli płyn wydaje sie dla nas zbyt tłusty – można dodać np 2/3 ilości płynu i 1/3 ilości tłuszczu.

Tak wyglada płyn na dłoni, a poniżej zdjecia na waciku kosmetycznym przed i po demakijażu.

P1090729

P1090736

P1090738

Drugi świetny ekspresowy kosmetyk, który możecie z aloesu wykonać raz dwa – to

EKSPRESOWE ALOESOWE SERUM

SAM_3529

Ja ostatnio stosuję je na twarz – bo odczuwam podrażnienie skóry twarzy – być może o podłożu alergicznym, a może po zimie.

To serum wspaniale koi podrażneinie i leciutko nawilża. Także odżywia – dzięki składnikom aktywnym soku oraz zastosowanego oleju.

Można je stosować po umyciu twarzy (ja myję twarz tylko wodą, jedynie makijaż z oczu zmywam płynem dwufazowym lub mydłem naturalnym), przed nałożeniem kremu.

Serum wykonujemy poprzez połączenie:

50 ml soku aloesowego (lub mniej albo więcej)

5 ml olejku migdałowego

można dodać szczyptę ekstraktu z cytryny i witaminę C – kwas l-askorbinowy (nie więcej niż 3% całości)

SAM_3523

Płyn umieszczamy w buteleczce szklanej z pompką lub zwykłej albo z atomizerem. Przed użyciem energicznie wstrząsamy i stosujemy bezpośrednio na skórę.

SAM_3526

SAM_3527

Prosto, szybko i skutecznie i NATURALNIE!

Dla kompletu przygotowałam wiosenny kremik aloesowy, który jest lekki, łatwo się wchłaniający, nawilżający i bardzo odżywczy.

krem aloes

Bazuje na olejku migdałowym, a dodatek arganowego sprawia, że działa przeciwstarzeniowo. Aloes, ekstrakt z cytryny i olej kokosowy – łagodzą podrażnienia.

Moim zdaniem świetny kremik przed latem. Dla skóry suchej – bardziej na dzień, ale dla mieszanej czy normalnej – także na noc.

Podobny skład ma dezodorant aloesowy :))

dezodorant2

Który bardzo fajnie i skutecznie odswieża, nawilża skórę i lekko wchłania wilgoć. Łagodzi podrażnienia i może być stosowany po depilacji.

Dezodorant stosuje na co dzień, z powodzeniem cały dzień utrzymuje swieżość i sprawdza mi sie nawet w sytuacjach „awaryjnych” 😉 Nie blokuje jednak pocenia – co ja akurat uważam za atut (w końcu to naturalna funkcja organizmu).

I nie pozostawia tłustych śladów – jak wersja naturalnego dezo bazująca tylko na oleju kokosowym i sodzie. Jego trwałośc jest tylko krótsza (kilka tygodni), ale dzięki temu nie „pakuję” w swoje ciało parabenów i innych powszechnie obecnych w wielu drogeryjnych dezodorantach, świńtw. Prezentowany Dezo – nie zawiera soli aluminium, choć można do niego dodać ałun. Ja jednak nie jestem wielką jego zwolenniczką. Próbowałam też wersje z olejem magnezowym… I póki co nie osiągnęłam zadowalających efektów. Jeszcze będę eksperymentować, ale chlorek magnezu jednak podrażnia bardziej skórę (przynajmniej moją) niż soda oczyszczona, której tak na marginesie, nie jest w tym deozodorancie aż tak dużo.

No i na koniec jeszcze szybki przepis na ŻEL ALOESOWY – który można stosować np w przypadku oparzeń słonecznych czy lekkich podrażnień, albo na lekkie zadrapania i otarcia.

Wystarczy zmieszać sok aloesowy z gumą ksantanową. Można zrobić niewielką ilość i przechowywać w lodówce. Taki chłodny żel będzie działal dodatkowo kojaco popzrez temperaturę.

Proporcje:

100 ml soku aloesowego (lub żelowaty miąższ z aloesu, zmiksowany w blenderku)

0,5 gr gumy ksantanowej (jeśli używamy soku, możemy dac troszkę więcej gumy ksantanowej)

Sok należy lekko podgrzać (temperatura około 40 st) – wówczas guma ksantanowa ładnie sie w soku rozpuści.
Niektórzy dodają do żelu glicerynę. Ja nie jestem zwolenniczką dodawania gliceryny w ogóle. W źródłach na temat naturalnej kosmetyki przeczytałam, że pomimo powszechnie uznawanej za nawilżacz, substancji… stosowania na dłuższą metę wysusza. Zwłaszcza, ze zauważyłam, że skraca trwałośc kremów. Zatem wolę jej nie dodawać.

I po co kłaść na siebie jakieś parabeny, glicerynę i inne niepotrzebne moim zdaniem składniki wypełniające i przedłużajace trwałość. Jesli można wykonać tak szybko i łatwo żel aloesowy z soku lub z miąższu. Gumę ksantanową dostaniecie w wielu sklepach ze zdrową żwynoscią lub sklepach z półproduktami kosmetycznymi.

A tutaj ciekawy filmik na temat aloesu :))

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się