Chleb gryczany kwaśny bezglutenowy

W Internecie jest mnóstwo inspirujących przepisów na gryczany chleb.

Wśród nich jest jedna z ciekawych receptur, w które wykorzystuje się do zrobienia chleba po prostu niepalone ziarno (kaszę), a nie mąkę.

SAM_2244

Już kilka miesięcy temu piekłam gryczany chlebek z kaszy niepalonej i powiem szczerze, coś mi w nim nie „pasowało”… Smakował po prostu trochę jak gotowana kasza, lekko zapieczona. Okej – to i tak fajna opcja gdy z różnych powodów nie je się chleba z ziaren glutenowych.

Na jakiś czas zarzuciłam pieczenie chleba. Ostatnio jednak na jednym z feacebookowych forów natknęłam się na opublikowany przepis na gryczany chlebek, kwaszony (tutaj link).
Pomyślałam – no jednak się da 😉 Wcześniej próbowałam robić kilka razy chleb gryczany kwaśny (czyli fermentowany) z mąki. Wychodził mi – choć nigdy tak, aby mnie w pełni zadowolić.

Tak więc stwierdziłam, że idę moczyć kaszę i spróbuję tę ciapcię sfermentować jednak, ale po swojemu trochę.

SAM_2167

A to kwitnąca gryka na łączce, którą Kuba wysiał…

Poza tym jest lato – jest ciepło – więc teraz na bank musi się udać, pomyślałam. Wcześniejsze próby odbywały się w chłodzie naszego domku. Pomimo stawiania zakwasu blisko kaloryfera… ciasto wówczas nie fermentowało. Po prostu było za chłodno (ok. 18 st.C).

Chleb tą metodą – z kaszy – robi się dość łatwo.

Potrzebujesz:

  • kasza gryczana niepalona (1 kg) – lub więcej
  • ocet jabłkowy „żywy” (czyli niepasteryzowany) – 2 łyżki
  • suszone śliwki (1 garść, lub więcej)
  • suszone pomidory (dwie garście)
  • kminek (garść – ja uwielbiam kminek)
  • tymianek (około 1 łyżki)
  • sól (około 1 łyżki)
  • woda (najlepiej surowa)

Sposób przygotowania:

Kaszę moczymy w misce (zalewamy wodą i za jakiś czas sprawdzamy poziom wody. Kasza musi być przykryta wodą. Po pewnym czasie pojawić się może pianka – to dobry objaw).

SAM_2215

Kaszę moczymy 12 godzin.

Następnie całość można zamieszać, ewentualnie uzupełnić wodę (tak by kasza była przykryta, ale tylko delikatnie).
Ja na tym etapie dodaję „zaczyn” do fermentacji – czyli ocet jabłkowy. Dzięki temu mam pewność, że rozwiną się prawidłowe bakterie fermentacyjne. Zwłaszcza, że u mnie w domu – nawet i latem – nie jest bardzo gorąco…
Także dodatek octu bardzo pomaga w moich warunkach uruchomić proces fermentacji, który przez to zmierza też w odpowiednim kierunku.

Moczymy  następne 8-10 godzin.

Po tym czasie lekko odsączamy kaszę z nadmiaru wody – ale nie przepłukujemy kaszy, czasem!

Taką klejącą z lekka masę blendujemy w mikserze.

SAM_2225

Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej użyć blendera niż malaksera.
Blender dokładniej rozdrabnia ziarna.
Masa powinna pozostać pół gładka.

Taką paciaję przekładamy do miski. Dodajemy sól.

Kroimy na kawałeczki suszone śliwki i pomidory. Dorzucamy do ciasta.
Dodajemy też kminek i tymianek (ja uwielbiam te połączenie), można dodać rozmaryn i estragon na przykład.
Można też dorzucić pestki słonecznika czy dyni.

Ciasto przekładamy do foremki.

SAM_2228

Ja niestety dysponowałam kiepskiej jakości papierem do pieczenia, przez co po pieczeniu musiałam poobcinać boki chleba, bo papier przywarł… Grrr. Także najlepiej, moim zdaniem włożyć do porządnej blachy albo foremki szklanej (ja biję się z zamiarem kupna szklanej keksówki, kiedyś miałam i byłam bardzo zadowolona, ale zostawiłam gdzieś w rodzinnych stronach…).

Chleb w foremce odstawiamy jeszcze na około 8 godzin w ciepłe miejsce, przykryty ściereczką bawełnianą.

Chlebek powinien ładnie wyrosnąć po tym czasie.

SAM_2232

Na wierzchu warto chlebek posypać kminkiem albo czarnuszką.

SAM_2234

 

Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około godziny.

Trzeba pilnować chlebek – tak by za bardzo nie wysechł, ale też pozwólmy mu się ładnie przypiec.

SAM_2238

Zachęcam do eksperymentowania.
Polecam dodać śliwki i pomidory, sporo kminku, albo czarnuszkę.

SAM_2240
Taki podkwaszony chlebek smakuje zupełnie inaczej niż ten nie poddany fermentacji.

No i jest bezglutenowy!

Zwłaszcza, że tutaj ziarno jest dodatkowo podfermentowane co czyni je lepiej strawnym i mniej antyodżwyczym.

SAM_2246

Pyszny z masłem i miodem… Albo innymi dodatkami, które preferujecie.

SAM_2244

SMACZNEGO! 🙂

 

Śledź NATULE w social media:

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia