Chrzan na reumatyzm i kaszel zawsze pod ręka… i przepis na surową ćwikłę :)

Jesień jest cudowna. Takie dary dziś mi dała na talerzu (a raczej desce 😉 i talerzu).

SAM_2763
Cis, ostatnie jeszcze piękne korzenie mniszka lekarskiego oraz bohatera tego wpisu – czyli korzeń CHRZANU.

SAM_2761
Dziś w mojej „spontanicznej” kuchni wyczarowałam dwie iście jesienno-zimowe potrawy, a raczej dodatki do nich.
Lubię gdy moja kuchnia jest taka ad hoc, choć nie zupełnie, ale nigdy z wielkim wyprzedzeniem nie planuję i nie rozpisuję tego co będę pichcić czy przygotowywać.
Lubię spontaniczność, choć i nie stronię od małych planów z dnia na dzień. Wyczarować coś ze składników, które masz w lodówce…ach, to po prostu pole do kreacji, a kreacja ;), nie tylko kuchenna, nie jest mi obca 😉
Ostatnio wykreowałam nowe ciepłe – no bo przecież zima idzie 😉 misiowe i owcze futerały na Twój ulubiony telefon 🙂
W moim sklepiku są też inne, równie ciepłe okrycia telefonu 🙂 Te poniżej też czekają na swoje zimne telefoniki ;).

Mój Luby obdarował mnie dziś świeżo wykopanym z naszego ogródka, pięknym korzeniem chrzanu. Lubię chrzan, a jego zdrowotnych właściwości jest wiele.

Chrzan pospolity (występujący dość obficie w Polsce) jest byliną należącą do rodziny krzyżowych (czyli tej samej co kapusta, brukselka, kalafior, jarmuż itp).
Jego łodyga może dorastać do wysokości nawet  do 1 metra (zwykle około 50cm)a liście są jakby skórzaste, dość mięsiste, stanowią znany i świetny dodatek do kiszonek 😉 i składnik sałatek. Kwiaty Chrzanu sa drobne i białe, na mnie nie zrobiły w tym roku ogromnego wrażenia, może dlatego, że chrzan nasz rósł obok ogórków, które obrodziły przeogromnie i chyba skutecznie odwracały od chrzanu, moją uwagę 🙂
Swój ostry charakterystyczny smak, zawdzięcza korzeń chrzanu dużej zawartości (do 30%) gorczycznego glikozydu sinigryny, przy eznymatycznym rozkładzie odczepiającego tak ostry olejek alilowy z siarką (olejek gorczycowy), ze wywoływać może on nie tylko łzy – czego doświadczył chyba każdy, kto tarł kiedyś chrzan, ale nawet podrażnienia skóry. Ja trąc dziś chrzan na tarce miałam niezłą inhalację 🙂 płacz, smarkanie i zasłanianie się pieluchą – ale udało mi się wygrać tę walkę 🙂 warto było, bo efekt końcowy jest zniewalający.

Chrzan, jak wiadomo, jest rośliną leczniczą. Działa antybakteryjnie, a olejek chrzanowy w małych ilościach działa pobudzająco, natomiast w większych ilościach może być szkodliwy.
Czy wiedzieliście, że ojczyzną chrzanu jest najprawdopodobniej Europa Wschodnia, rejon Wołga-Don? Roślinę tę uprawia się od ponad 2000 lat i często spotyka zdziczałą w całej Europie, Azji, Ameryce Północnej i Południowej oraz Północnej Japonii. Roślina ta, podobnie jak pokrzywa na przykład, lubi tzw. przypłocia, siedliska ruderalne, spotykana także w górskich rejonach nawet na wysokości 2000 m n.p.m.
Ponoć istnieją wzmianki o chrzanie w podaniach starożytnych Rzymian i Greków, ale na pewno wspominała o nim, znana średniowieczna święta – Hildegarda. W XV wieku dość mocno rozpowszechniano uprawy chrzanu w Niemczech, potem we Włoszech.

Surowcem leczniczym są surowe świeże korzenie chrzanu, bo tylko takie zawierają glikozyd siarkocyjanowy, o którym wspominałam wyżej.
W korzeniu znajduje się też 0,3% witaminy C oraz związki bakteriobójcze.
Chrzan stosowany jest w chorobach wątroby i dróg żółciowych

Świeży korzeń chrzanu ma także działanie przeciwreumatyczne a przyjęty doustnie pobudza wydzielanie soków trawiennych. W zasadzie działanie jego jest w tym wypadku podobne jak działanie gorczycy – o której napiszę Wam niebawem – bo i z niej wyczarowałam kilka przydatnych produktów.
Można zatem z chrzanu robić okłady na obolałe stawy oraz mięśnie, albo zrobić nalewkę chrzanową na spirytusie i nacierać nią obolałe miejsca, jak i wspomagać się podczas przeziębienia.
Chrzan w postaci syropu ma działanie wykrztuśne i odkażające górne drogi oddechowe, może być stosowany w uciążliwym kaszlu i zapaleniu oskrzeli.
Sposób przygotowania syropu jest bardzo prosty: do 100g utartego chrzanu wlać 1/2 szklanki przegotowanej i ostudzonej wody, zostawić pod przykryciem na 1/2 godziny. Wycisnąć sok przez płótno, dodać 100g miodu (wzmocni działanie chrzanu znakomicie). Zażywać w razie choroby dróg oddechowych 3 razy dziennie łyżkę stołową (dorośli, łyżeczkę do herbaty (dzieci).

Sok albo nalewka chrzanowa poprzez swoje lekko drażniące działanie powoduje przekrwienie tkanek i efekt cieplny, dzięki czemu uśmierza ból, rozluźnia przykurcze i zmniejsza obrzęk.
W ludowym lecznictwie stosuje się sok ze świeżo utartego chrzanu z dodatkiem amoniaku w proporcji 4:1. Taką miksturę wciera się w stawy oraz miejsca dotknięte zapaleniem, w tym ścięgien. A miazga z chrzanu służy do okładów (okład powinien trwać nie dłużej niż 20 minut albo do momentu uczucia silnego pieczenia. Chrzan powoduje lekkie podrażnienie, miejsce okładu można potem posmarować tłuszczem).
Inny przepis na nalewkę chrzanową: 100g świeżo utartego chrzanu zalać szklanką wódki i odstawić na tydzień. Po tym czasie nalewkę odcedzić i wycisnąć przez gęste płótno. Nalewką nacierać chore i bolące miejsca. Serdecznie polecam. Oto nalewka zrobiona kilkanaście miesięcy temu przez mojego Lubego, dalej  nam służy.
Jest jeszcze prostszy sposób na antyreumatyczną nalewkę – pokrojone drobno korzenie chrzanu, tataraku, żywokostu oraz owoce jałowca – zalać 70% roztworem alkoholu. Po kilku tygodniach mamy wspaniałą nalewkę, którą można smarować obolałe miejsca ale także nacierać plecy czy klatkę piersiową podczas przeziębienia i choroby (działa wykrztuśnie i rozgrzewająco). Przepis ten opiera się na zaleceniach naszej dobrej znajomej zielarki Hanny.

SAM_2796

Tyle o właściwościach leczniczych, a teraz zaprezentuję Wam mój szybki
spontaniczny przepis na CHRZAN TARTY oraz surową ĆWIKŁĘ z chrzanem.

SAM_2791

Utarty na drobnych oczkach tarki chrzan, zalałam sokiem z 1 limonki i z 1 cytryny  i dodałam do niego  jeszcze szklankę świeżej serwatki (sama robię biały serek z surowego mleka, więc serwatka jest produktem często obecnym w naszej kuchni i używamy  jej do picia, ale także do mycia ciała i włosów). Dzięki serwatce chrzan zyska na wartości moim zdaniem, a nie jest też zbyt mocno kwaśny.

SAM_2781

SAM_2783
Mieszaninę składników dokładnie wyblendowałam w robocie kuchennym, dzięki czemu powstała przyjemna w konsystencji papka (która oprócz zastosowań spożywczych będzie mi też służyła w razie potrzeby do robienia okładów na bolące stawy Babci, która u nas teraz gości :)).

I już. Pyszny chrzan gotowy 🙂

Aby tarty chrzan nie ciemniał  się w lodówce, na wierzch słoiczka wlewam oliwę (lub olej zimnotłoczony). To zabezpiecza chrzanową papkę przed utlenianiem i pozwala dłużej zachować jego smakowe i lecznicze właściwości. Taki chrzan, mocno „upakowany” w słoiczku, polany oliwą i zakręcony może stać w lodówce bardzo długo

SAM_2791

A że w lodówce miałam ukiszone surowe buraki (w ubiegłym tygodniu robiłam kiszony barszcz, zostały buraki i czekały na „zbawienie” 😉
Utarłam je w blenderze, dodając do buraczanej surowej pysznej papki odrobinę miodu wielokwiatowego oraz trochę utartego wcześniej chrzanu.

SAM_2784

SAM_2786
Pyszna surowa ćwikła z chrzanem gotowa :)) Polecam wszystkim surojadom, ale nie tylko. Święta już tuż tuż 🙂 A ja przed świętami zaprezentuję Wam jeszcze mój szybki i łatwy przepis na buraczany zakwas – akurat na barszczyk..nie tylko wigilijny…
A taka surowa ćwikła z chrzanem nie tylko dzięki obecności chrzanu, ma właściwości pro trawienne, ale także ma w sobie sporo probiotyków (naturalnie kiszone buraki), przez co stanowi świetny dodatek i jednocześnie swoisty naturalny lek. O probiotykach pisałam dużo w tym wpisie na temat suplementów, które spożywam.

Dziękuję za uwagę 🙂

 

źródła:

– Dzieje upraw i roślin leczniczych, Marian Nowiński, W-wa, 1983r.,
– Rośliny Lecznicze i ich praktyczne zastosowanie, A. Ożarowski, W. Jaroniewski, W-wa, 1989r.,
– Zioła i ich stosowanie, B. Kuźnicka, M. Dziak, W-wa, 1987r.

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się