Co robimy z mniszka lekarskiego – sok, ocet, kawę…

W tym roku dość późno – bo i sam mniszek u nas zakwitł później, ale jeszcze mi się udało pozbierać świeżego ziela, z którego zrobiłam leczniczy sok.

W ubiegłym roku robiłam także octowy macerat z kwiatów mniszka – ocet został mi jeszcze do tego roku i pewnie jeszcze trochę postoi. Nasz ocet jabłkowy może stać bardzo długo w temperaturze ok 18 st,C i nic złego mu się nie dzieje. To się nazywa naturalna konserwacja.

Jak zrobić macerat octowy z mniszka na occie:

Zerwane KWIATY MNISZKA wylądowały w occie jabłkowym.
Tam macerowały się przez około 3 tygodnie. Po tym czasie ocet odcedziłam i otrzymałam OCET MNISZKOWY.
Leczniczy wspierający oczyszczanie Ocet mniszkowy – nie dość, że cenny z uwagi na walory samego octu jabłkowego (który jest po pierwsze z ekologicznych jabłek, po drugie jest niepasteryzowany – czyli w pewnym sensie „żywy”, po trzecie niefiltrowany), ale także kwiatów mniszka. Przydaje się jako wspomagacz trawienia i oczyszczania.

Dlaczego robię Sok:

Sok lubię robić wiosną – w celach oczyszczających i regulujących pracę układu pokarmowego.
Piję taki sok w ilości 2 łyżki dziennie przez 3 tygodnie. W tym czasie (zaczęłam jednak kilka tygodni wcześniej) piję też z rana wodę z ziemią okrzemkową. Zamiast diatomitu można popijać wodę z glinką.

Mniszek wykazuje korzystne działanie na górną cześć układu pokarmowego – stymuluję pracę wątroby, woreczka żółciowego, a diatomit działa więcej dobrego w jelicie. Uznałam, ze to dla mnie całkiem dobre połączenie.

Taki wiosenny detoks w ubiegłym roku przyniósł mi bardzo dobre efekty w postaci poprawy funkcjonowania całego systemu trawienia. Do tego popijałam ocet z wodą, przed posiłkami.

Do produkcji soku poszła w ruch nasza niezawodna „biedronowa” 😉 wyciskarka i jak widać – znowu dała radę.

SAM_1774
Podobnie, jak w ubiegłym roku – sok wycisnęłam, a potem raz jeszcze przecedziłam (tym razem przez drobne sitko), by był jak najbardziej klarowny.
Połowę soku zamroziłam,  a pozostałą część zakonserwowałam spirytusem (na 5 części soku – 1 część spirytusu) i przechowuje w lodówce.
Z widocznej na zdjęciu skrzynki liści wychodzi około 0,5 litra soku.

SAM_1777

 

SAM_1782

SAM_1780

Do soku z mniszka można też dodać trochę świeżej pokrzywy i mięty – dla zwiększenia działania leczniczego takiego soku. Zioła te lubią rosnąć nieopodal siebie, wiec uznałam, że skoro tolerują się w naturze to i w soku ich działanie może być synergiczne.

O mniszku pisałam więcej w ubiegłym roku w poście o maceracji ziół w occie, ale przypomnę jeszcze kilka faktów na temat jego właściwości leczniczych.

MNISZEK słynie jako ziele (bo surowcem zielarskim jest nie tylko kwiat i liście, łodygi, ale także i jak najbardziej – korzeń) wspomagające pracę wątroby i usprawniające przepływ żółci, przez co pomagające w ogólnoustrojowym detoksie.
Działa on w dwu podstawowych kierunkach, co potwierdzono badaniami farmakologicznymi i klinicznymi.
Pierwszym jest pobudzający wpływ na wytwarzanie żółci przez wątrobę oraz ułatwienie jej przepływu przez drogi żółciowe do dwunastnicy.
Mniszek ma też korzystny wpływ na czynność wydzielniczą trzustki, a zatem na normalizacje całego procesu trawienia.
Drugim kierunkiem działania jest działanie moczopędne, przez zwiększanie przesączania w kłębkach nerkowych.
Ważna jest też zdolność niektórych substancji mniszka do tworzenia rozpuszczalnych w środowisku wodnym kompleksów ze szkodliwymi metabolitami, powstającymi w organizmie człowieka.
Czyli mniszek ma działanie odtruwające i oczyszczające, nazywane dawniej czyszczącym krew.
Co więcej mniszek powoduje rozkurcz mięśni gładkich, jeżeli są w stanie skurczu, co ma znaczenie w usprawnianiu przepływu żółci i moczu.
Pobudza także wydzielanie soków żołądkowych i zwiększa odporność organizmu – wywierając korzystny wpływ na czynność fagocytarną białych krwinek. Są nawet przypuszczenia, że pobudza wytwarzanie interferonu – czyli substancji działającej przeciwwirusowo.
Stosowany zewnętrznie wywiera korzystny wpływ na skórę – przyspiesza regenerację, bliznowacenie i zanikanie uszkodzeń skóry.
(referencje: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie, A. Ożarowski, W. Jaroniewski, W-wa, 1989r.).

Późną jesienią nazbieram korzeni i przetworze je także w celach leczniczych.

Wywar z suszonych korzeni ma działanie zdrowotne.

Z korzeni Kuba robi przepyszną KAWĘ MNISZKOWĄ.
Jak zrobić kawę mniszkową: korzenie zbieramy jesienią, delikatnie płuczemy, kroimy na małe kawałki, suszymy. Ususzony korzeń należy podprażyć, a następnie zemleć na drobny proszek. Kawa gotowa.
Kawę zaparza się chwilę w tygielku – 3 – 5 minut (można też w rondelku zwykłym chwilkę podgotować). Powstaje pyszny napój, którym ostatnio raczę się z rana. Piankę do kawy ostatnio robię z mleka kokosowego i odrobiny oleju kokosowego 🙂

SAM_1792

Wielu zielarzy robi z mniszka lekarskiego także mający działanie lecznicze tzw. Miodek Mniszkowy.

Jest to gotowany na cukrze syrop, który cieszy się sporym uznaniem.

Ja osobiście nie robię tego syropu, gdyż wolę wyżej wspomniane formy spożywania i przetwarzania tego ziela.
Ale nie wykluczone, że kiedyś spróbuję zrobić też syrop.

Jak zrobić syrop – najlepiej przekaże Wam Hania Zielicha Świątkowska – polecam zajrzyjcie koniecznie do zalinkowanego poniżej wpisu.

Serdecznie polecam Jej stronę, to osoba, która ma imponującą wiedzę i doświadczenie zielarskie.

Konserwacja ziół sposób 5: cukier i miód odc. II : „Miodek z mniszka”

Rozważam też wykorzystanie mniszka w celach barwierskich…. ale to już inna historia 🙂

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się