Czarny wtorek – czyli antocyjanowe dzikie szaleństwo późnego lata

W tym roku wszystkie owoce dojrzewają wcześniej.

Mieliśmy sporo truskawek, poziomek, trochę porzeczek.

sam_2159

sam_0161

Mocno też obrodziła brzoskwinia, z owoców której zrobiłam pyszne musy bez cukru. Świetne z kruchym ciastem, jako alternatywa dla szarlotki.

Jeszcze teraz dojrzewają pomidorki koktajlowe (a kwiatki jeszcze się pojawiają). Ten rodzaj pomidorków świetnie  owocuje i nie wymaga oprysków, zaraza pomidorowa ich nie rusza.

sam_2446

Teraz czas przyszedł na maliny i „czarnuszki” – jeżyny.

sam_2409

Także czas już na te dzikie owoce. Czarne – pełne antocyjanowych barwników i flawonoidów.

Nie pozostało zatem nic innego jak je zebrać…

SAM_0756

Ręce czarne… 🙂

sam_2440

Dziś postanowiłam poświęcić się czarnym owocom 🙂 dlatego dzisiejszy wtorek nazwałam czarnym 😉

Padło więc na zebranie i przetwarzanie czarnego bzu, aronii oraz jeżyny.

sam_2433

Czarny bez dość obficie rośnie w naszej okolicy, kiście są ogromne, owoce także. Zatem i sporo z nich można zrobić cudownego odżywczego soku.

Niewielką ilość owoców zamrażam (w zależności czy mam miejsce w zamrażalniku), bo można je podjadać też na surowo (oczywiście bardzo dojrzałe, czarne).

Owoce czarnego bzu przetwarzam głównie na sok – do którego nie dodaję ani wody, ani cukrów (czy innych słodzików).
Owoce najpierw rozdrabniam ręcznie, zagotowuję i chwilkę tak na wolnym ogniu trzymam, by jak najwięcej składników przeszło do soku. Potem całość delikatnie przecieram przez sito i cedzę przez pieluchę tetrową.

Tak powstaje 100% sok z owoców, pulpę wygniatam i zasilam nią kompost. Sok raz jeszcze zagotowuję i wrzący wlewam do wyparzonych wcześniej słoików. Zakręcam, odwracam do „góry nogami” i zostawiam do wystygnięcia.
Tak „zapasteryzowany” sok nadaje się do spożycia bardzo długo, w piwnicy mam jeszcze słoiki z ubiegłego roku.
Po otwarciu sok trzeba trzymać w lodówce, postoi tam około 3-4 tygodni.

Sok z czarnego bzu traktuję jako swoisty superfoods w płynie.

To skarbnica substancji odżywczych i leczniczych: witamin z grupy B, witaminy P, antocyjanów, karotenoidów, kwasów owocowych, garbników, flawonoidów, soli mineralnych.
Zagotowany sok nie zawiera już raczej witaminy C (którą zawiera surowy sok albo świeże owoce), ale myślę, że można ją niejako „odzyskać” dodając np. do soku odrobinę kwasu L-askorbinowego (np przy chorobie). Wówczas i ten kwas zostanie najprawdopodobniej prawidłowo zagospodarowany przez organizm, a nie jak w przypadku podawania go „solo” i to jeszcze w dużej ilości (czego nie jestem zwolenniczką).

Pijam sok jako dodatek do wody z octem, albo samej wody, albo rano i wieczorem (lub raz dziennie, w czasie choroby warto zwiększyć dawkę) po łyżeczce.

To wspaniały naturalny środek wspomagający oczyszczanie, wzmacniający odporność.

Polecam, jego zrobienie nie jest trudne, a przez cały rok można się cieszyć takim bogactwem.

Aronia i krzew  jeżyny rosną w naszym ogrodzie.

Równie obficie zaowocowały w tym roku. Pewnie to też zasługa pszczół 😉

sam_2441

Tutaj fragment krzewu jeżyny (zdjęcie kiepskie…). Postanowiłam ostatnią partię zebranych owoców delikatnie przetworzyć i zapakować do słoików. Z wcześniejszych zbiorów – niewielkie ilości zamroziłam, a resztę zjedliśmy na surowo.
Jeżyny rozdrobniłam ręcznie, zagotowałam i taki soczysty mus, jeszcze wrzący umieściłam w wyparzonych słoikach.
Nie dodawałam do musu cukru, ani innych słodzików czy owoców.

sam_2438

Taki mus jeżynowy będzie można zimą podjadać jako superfoodsa, dodając do ciasta, lodów, herbaty.

Jeżyny to także bogactwo natury. Zawierają: cukry, kwasy organiczne, antocyjany, pektynę i sole mineralne. Te surowe są bogate w witaminę C. Podgotowane już niekoniecznie.

Aronia – mój ulubiony owoc.

sam_2437

Można go spotkać często w ogródkach działkowych, zwykle nie jest wykorzystywany przez właścicieli 😉 Także można się nimi dogadać na zbiór. Ale aronię można też kupić na bazarkach.

My mamy dwa małe krzewy w ogródku. Takie małe – a tak obficie zaowocowały. Kochane roślinki.

sam_2443

sam_2442

Aronię zebrałam i umieściłam w suszarce elektrycznej, tak aby szybciej się podsuszyła.
Kuba bardzo lubi dodawać ją do koktajli. Ja lubię ją namoczyć przed zjedzeniem. Czasem dodaję ją też do szarlotki.
Ale to świetny owoc do podjadania w formie sychej i jako dodatek do deserów.

SAM_0921

Aronia jest równie odżywcza i bogata w wiele cennych składników: antocyjany, witaminy z grupy B, witaminę P, flawonoidy, kwasy owocowe, żelazo, jod, mangan, molibden i miedź.

Uwielbiam jej cierpkość i delikatną słodycz. Jest taka jak ja 😉

sam_2448

Sok aroniowy oraz całe owoce korzystnie działają przy zespole jelita drażliwego, łagodząc wysięk i stan zapalny oraz stymulując system GALT i MALT.
Łagodzą objawy nieżytu przewodu pokarmowego, mogą przyspieszać gojenie owrzodzeń i nadżerek błon śluzowych.

Także jak widzicie – czarny wtorek, ale czerń to piękny kolor 😉 Bez czerni nie było by bieli 😉

A dzikie czarne owoce dodajemy też do octów – bo to także sposób na wykorzystanie ich cennych właściwości.

SAM_2220

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się