CZEKOLADOWE trio do CIAŁA – uczta dla zmysłów :) i dla fanów czekolady

Ostatnimi czasy mam wiele ciekawych pomysłów na nietuzinkowe receptury mazideł, w tym przyszły mi do głowy dwie z zawartością czekolady 🙂

Już jakiś czas temu na blogu opublikowałam post o balsamach do ust i znalazł się tam, także, przepis na Czekoladowy Balsam do Ust.


Trochę zmodyfikowałam tę recepturkę i otrzymałam pyszny i pielęgnujący Balsam – tym razem w sztyfcie.

Tutaj balsam Czekoladowy w sąsiedztwie PROPOLISOWO-MIODOWEGO BALSAMU

A, że czekolady nigdy za dużo 🙂 to postanowiłam zrobić z niej użytek i:

  • dodałam do PEELINGU, który ma postać kostki!
    To świetny peeling do ciała, dość mocny – bo z kawą, miodem i cukrem. Wspomaga nawilżenie skóry, pielęgnuje i ładnie ściera. Do tego fantastycznie pachnie czekoladą i kawą! Taka kostka (ok 80g) wystarczy na 2-3 zabiegi, albo więcej.
  • ukręciłam  świetny MUS DO CIAŁA – który, jak sama nazwa mówi, ma postać musu – czyli puszystego masełka.
    Ów Mus przeszedł nawet moje własne oczekiwania co do swojej niesamowitości 🙂 !
    W wersji podstawowej jest jadalny, a gdy dodasz do niego Dpanthenol i pigment – to może lepiej nim już się nie objadać 🙂 Ale za to Twoja skóra dodatkowo zyska nawilżenie, ukojenie i wsparcie w regeneracji. A pigment doda jej blasku w świetle.
    Twoje ciało będzie Ci wdzięczne za ten Mus 🙂 który delikatnie pachnie czekoladą i nutką olejku eterycznego (ja lubię szczególnie połączenie wanilii i mandarynki).
    Ma jedwabistą konsystencję. ładnie się wchłania, nie barwi – gdyż zawartość kakaa jest na tyle niewielka, by nie zostawiał wyraźnych śladów. Wspaniale wspomaga nawilżenie skóry i regenerację. Na lato warto go zrobić z dodatkiem połyskującego pigmentu 🙂 Dla podkreślenia opalenizny.

W tym poście zaprezentuję Wam dokładne recepturki Kostki peelingującej z czekoladą oraz Balsamu do Ust.
Dokładny przepis na Mus chciałabym opublikować w Poradniku kosmetyki naturalnej w natulowym stylu, który powolutku powstaje…  Podam Wam dziś jednak składniki do tego Musu.

Dlaczego sięgnęłam po czekoladę?

Z prostego powodu – gorzka czekolada dobrej jakości to świetny produkt, także i do pielęgnacji. Zawiera w swoim składzie tłuszcz kakaowy, kakao, miazgę kakaową – które można z powodzeniem stosować na skórę pielęgnująco. A dodatek cukru czy lecytyny w cale nam nie przeszkadza. Taka ilość cukru wzmaga nawet nawilżenie, a lecytyna sprzyja przenikalności składników przez skórę (z tego powodu między innymi warto czasem dodać lecytynę do emulsji).
Ja sięgam po czekolady 70 – 90%.
Ilość czekolady w tych mazidłach oscyluje w przedziale 15 – 25%, resztę stanowią inne oleje i tłuszcze, wosk pszczeli i miód oraz pozostałe składniki. Dla zapachu i smaku – warto dodać odrobinę olejków eterycznych.

Z czekoladą świetnie komponują się, moim zdaniem, pomarańcza, mandarynka, wanilia, miętą, cytryna, imbir, cynamon, goździk, anyż – także wybór nut zapachowych jest dość duży 🙂
Ja nie dodaję syntetycznych aromatów smakowych i zapachowych, dlatego w moim recepturkach nie znajdziecie smaków melona, truskawki, arbuza, moreli czy nawet czekolady… itp. Ale jeśli chcecie możecie po nie sięgać (tylko te przeznaczone do zastosowań kosmetycznych).

No to do dzieła 🙂

Zacznijmy zatem od peelingu.

Kostkę peelingującą czekoladową warto zastosować na mokrą skórę. Kostka nie jest myjącym produktem, wiec warto albo przed albo po jej użyciu – sięgnąć po mydło. pozostawia po sobie tłustawy film, więc sami musicie ocenić czy zastosujecie po takim peelingu jeszcze balsam do ciała, czy nie będzie to już konieczne.
Jeśli potrzebujesz do ciała innego peelingu – mniej natłuszczającego, sięgnij na przykład po proste receptury domowe, jakie polecam w tym wpisie (klik).

SKŁADNIKI czekoladowej kostki peelingującej (ok 100 g)
„CZEKOLADOWE ESPRESSO Z MIODEM”

  • czekolada gorzka 70% – 33g
  • macerat na łoju z ziół (np rumianek, nagietek, róża, mięta) – 22g
    (możesz użyć czystego łoju lub ewentualnie masła kakaowego)
  • cukier (ja sięgnęłam po brązowy trzcinowy drobny) – 30g
  • kawa mielona naturalna – 18g
  • miód surowy, może być skrystalizowany – 9g

User comments

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Tłuszcze i czekoladę topimy w kąpieli wodnej, do płynnej masy dodajemy sypkie składniki. Dokładnie mieszamy, na końcu dodajemy miód. Mieszamy i przekładamy do foremek – najlepiej silikonowych, albo innych wyłożonych papierem do pieczenia (tak by potem łatwo naszą babeczkę peelingującą wyciągnąć).

Masa powinna mieć plastyczną konsystencję gęstego ciasta.

Schładzamy kilkadziesiąt minut.

Babeczka nie musi być przechowywana w lodówce, można ją trzymać w łazience na mydelniczce 🙂

To teraz czas na składniki Musu (jeśli chcesz wiedzieć jak przygotować Mus do ciała możesz zajrzeć do tego wpisu o Wege Musie Lawenda z miętą).

Aby zrobić MUS do ciała „CZEKOLADOWA EKSTAZA” (ok 120g) potrzebujesz:

Mus świetnie się wchłania

  • masło karite nierafinowane – 45g
  • masło kakaowe nierafinowane (lub czysty łój wołowy) – 10g
  • czekolada gorzka 90% – 15g
  • olej lniany – 10g
  • wosk pszczeli nieoczyszczony – 2g
  • witamina E w płynie – 1 lub 2 g
  • DPanthenol (75% roztwór w wodzie) – 2 lub 3 g
  • skrobia – 3 g
  • spirytus – 2 ml
  • olejki eteryczne – 15 kropli

I na koniec – dla okrasy 🙂 usta 🙂 One też potrzebują czekolady! 🙂

Zatem otul je …

CZEKOLADOWYM BALSAMEM do UST

SKŁADNIKI (na około 50g):

  • łój wołowy czysty – 20g
  • masło karite – 5g
  • masło klarowane (dlaczego warto je stosować na skórę poczytasz  tutaj) – 5g
  • olej rycynowy  5g
  • olej z awokado – 3g
  • czekolada 85% – 10g
  • wosk pszczeli nieoczyszczony – 4,5g
  • olejki eteryczne (ja dodałam pomarańczowego) – 3 krople

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Składniki umieść w misce w kąpieli wodnej. Po roztopieniu wymieszaj. Na końcu dodaj olejek eteryczny. Przelej do pojemników.

I tak oto czekoladowa uczta dla zmysłów, jest dostępna dla każdego 🙂

Zmodyfikowałam też trochę recepturkę BALSAMU PROPOLISOWO-MIODOWEGO i dodałam do niego ekstrakt propolisowy na bazie łoju (inna forma), który będę tez używać do robienia maści propolisowej.

SMACZNEGO 🙂

 

Śledź NATULE w social media:

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

Naturalne rękodzieło - to moja pasja. Robię nietuzinkowe przytulaki (Natulaki) rzeczy z naturalnych materiałów i surowców. Szyję, szydełkuję, motam 🙂 Wymyślam też i robię jedyne w swoim rodzaju naturalne kosmetyki, które zawierają najlepszej jakości składniki - w tym naturalne produkty pszczele. Natule to także naturalne i zdrowe produkty pszczele - miody, wosk, propolis, świeczki, które można u nas kupić - zapraszamy.