Czekoladowe ciasteczka z jabłek bez zbóż, ale tym razem z jajem. I jak można zagospodarować niektóre odpadki ;)

Trochę zadziorny tytuł. Ale ciastka wyszły wyśmienite.

SAM_1101

Ostatnio suszę małe jabłuszka odmiany „nie wiem jak się nazywają”.
To stara odmiana z naszego ulubionego organicznego sadu,w którym rosną też inne odmiany jabłonek, dające jabłka idealne na nasz ocet.

Ta odmiana „nie wiem jak się nazywa” jest mało soczysta, słodka i przez to rewelacyjnie sprawdza się w suszeniu.

Jabłuszka wyglądają tak:

SAM_2174

A suszę je wydłubując środki z pestkami i krojąc potem na plasterki. Kilka godzin w suszarce elektrycznej (w zeszłym roku suszyłam też na stryszku) i powstaje smaczna przekąska. Lubie posypać plasterki cynamonem, można także imbirem czy skórką pomarańczy. Pycha.

SAM_1080

SAM_2212

Przygotowując jabłuszka do suszenia, poza ogryzkami, które lądują w kompostowniku, zostaje trochę tzw. przeze mnie okrawków (dupki, nierówne kółka itp), które postanowiłam zużyć jako podstawę do ciasteczek 🙂

SAM_1079

Efekt końcowy jest świetny, ciastka wychodzą dość kruche, sycące, nie rozpadają się,
są naturalnie słodkie i przede wszystkim bardzo smaczne.

SAM_1104

Można ja ukulać w rękach, rozciapać i stworzyć z nich mini placuszki lub inne kształty albo sięgnąć po foremki i wykrajać w cieście różne wzory.

SAM_1004

SAM_1051

Fajna zabawa dla dzieciaków, a my zagospodarowujemy „odpadki” tworząc całkiem zdrowe ciastka bez glutenu i dodatku cukru.
Tym razem dodałam jajka, ale można je w przepisie pominąć moim zdaniem.
Nie da się tez ukryć, że mąka kokosowa tez jest swego rodzaju odpadkiem przy produkcji oleju i mleka 😉

Ja zrobiłam do ciastek też polewę kakaową, ale można je posypać wiórkami kokosowymi albo zostawić bez posypki i polewy.

SKŁADNIKI:

  • ok 400g pulpy jabłkowej (należy zmielić jabłka mało soczyste w blenderze lub malakserze na jednolitą masę, można tez wykorzystać pulpę z sokowirówki lub wyciskarki, wtedy pewnie trzeba będzie dodać odrobinę wody do ciasta. Można te z utrzeć jabłka na tarce).
  • 2 banany (jeśli nie dodajemy jajek – to trzy banany)
  • 5 czubatych łyżek kakao (ja dodaję kakao niesurowe, nie widzę sensu, skoro i tak piekę ciasto)
  • 2 szklanki mąki kokosowej (lub zmielonych wiórków kokosowych). Mąkę kokosową można zastąpić mąką migdałowa, z orzechów laskowych lub włoskich albo mieszanką owych.
  • 4 łyżki płynnego tłuszczu (masło klarowane/olej kokosowy/smalec/łój wołowy – do wyboru)
  • 2 garście suszonych owoców – ja dodałam rodzynki i aronię

PRZYGOTOWANIE CIASTEK:

Pulpę jabłkowa, blendujemy na gładką masę (warto to zrobić, bo ciasteczka wtedy mają przyjemną jednolitą bez farfocli konsystencję) wraz z bananem i jajkami.

SAM_1037

Dodajemy stopiony tłuszcz, mieszamy.

SAM_1040Następnie dodajemy kakao, mieszamy.

SAM_1041

Potem wrzucamy owoce suszone (można tez dodać pokrojone drobno orzechy).

SAM_1043

Na koniec wsypujemy mąkę. Kokosowa dość mocno chłonie wilgoć. Tutaj warto dozować ja ostrożnie, bo wiele zależy od soczystości jabłek. Moje były bardzo mało soczyste, więc te 2 szklanki wystarczyły. Może się okazać, że trzeba będzie dodać więcej mąki.

SAM_1045

Ciasto ma ostatecznie konsystencję plasteliny – ale nie lepi się do rak i łatwo odchodzi od blatu/deski. Dlatego łatwo formować różne kształty – czy to w rękach czy z użyciem foremek. Świetna zabawa – zamiast ciastoliny :)))

SAM_1048

Ciastka układamy na wysmarowanej i wysypanej mąką blaszce/papierze.
Pieczemy w temperaturze około 180 st.C przez około 30-40 minut.

SAM_1058

Zaglądamy do piekarnika i sprawdzamy czy się nie przypalają. Ja mam piekarnik starego typu gazowy, bez termoobiegu i termometru – dlatego musicie obserwować. To też fajna zabawa zaglądaći wąchać ten miły czekoladowy zapach.

SAM_1072

Wyciągamy, chwilę studzimy i polewamy czekoladową polewą.

SAM_1089

Jak widzicie w przepisie nie ma cukru, ani miodu ani jakichś ksylitoli czy stewi. Słodycz z jabłek i bananów jest wystarczająca. Jedynie polewę dosłodziłam miodem.

SKŁADNIKI POLEWY:

  • 4 łyżki tłuszczy twardniejących (masło klarowane/olej kokosowy/masło kakaowe/łój wołowy – można użyć jednego z wymienionych)
  • 2 łyżki kakaa
  • 1 łyżka miodu

Polewę przygotowujemy poprzez stopnienie (nie podgrzewamy zbyt mocno) tłuszczy, dodajemy miód i kakao, mieszamy. Na chwilę wstawiamy do lodówki i lekko tężejącą, polewamy ciasteczka.

Polecam, następnym razem spróbuję zrobić te ciasteczka z mąkami orzechowymi i użyje innych jabłek, bo te, z których robiłam dotąd, już „wyszły” 🙂

SAM_1104

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się