Dyniowy Placek Piernikowy „na oko” z jajem i mąką owsianą

Naszło mnie ostatnio na placek o smaku piernikowym – z rozgrzewającym imbirem, cynamonem, kardamonem i słodką dynią 🙂 Jesień już się rozgościła na dobre 🙂

Robiłam już kiedyś wielokrotnie tzw. dyniowe/batatowe/marchewkowe pierniki. Tutaj link do poprzednich wpisów:

Ale tym razem chciałam zrobić bardziej mokry placek z dużą ilością dyni, o piernikowym smaku. Sycący, pyszny jako przekąska albo drugie śniadanie, świetnie smakuje posmarowany masłem 🙂 Z jajkami (możemy je jeść bez problemu), z mąką owsianą – bo cechuje ją delikatny smak.

Proporcje dobrałam – no cóż, na tak zwane „oko”. Bo mam wrażenie, ze ten placek zawsze wyjdzie.

Co jest potrzebne do zrobienia sporej blaszki placka:

  • dynia (ja użyłam takiej z zieloną skórą, dużej) – około 1 kg
  • marchewka – 1 średnia
  • tłuszcz (użyłam masło klarowane i gęsi smalec – około 5 łyżek
  • mąka – ja użyłam owsianej (około 1 szklanki) – można sięgnąć po kokosową, jaglaną, albo owsianą bezglutenową. Gryka moim zdaniem nadaje zbyt intensywnego gryczanego posmaku i zmieni smak ciasta, ale też można ją użyć. Pewnie i dobre wyjdzie gdy dodamy mąki orkiszowej albo z płaskurki
  • 4 jajka (całe)
  • około 20 gr gotowej mieszanki „piernikowej” albo: 2 łyżki zmielonego cynamonu, 1 płaska łyżka zmielonego imbiru, 1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu, 1/2 utartej gałki muszkatołowej -przyprawy suszone, choć może warto dodać imbir świeży, jeśli macie pod ręką.
  • 3 łyżki płatków jaglanych błyskawicznych
  • 2 banany i płatki migdałowe do przyozdobienia
  • miód – 2-3 łyżki do posłodzenia ciasta i 2 łyżki do polania na wierzchu przed pieczeniem

Jak zrobić placek dyniowy piernikowy:

Dynię utrzeć na tarce – pół porcji na „dużych oczkach” tarki, a drugie pół na małych.

Marchew utrzeć na „małych oczkach”. Wymieszać.

Dodać do dyniowej masy przyprawy piernikowe, miód (lejący/można użyć cukier brązowy) oraz ciepłe roztopione tłuszcze. Wymieszać. Dodać jajka.

Na końcu dodać mąkę. Mieszać, konsystencja ciasta powinna być zwarta, mało lejąca i trochę puszysta.

Dla urozmaicenia smaku dodałam rodzynki i garść suszonego berberysu (ma kwaskowy posmak).

Na wierzchu ułożyłam plastry banana i posypałam całość płatkami migdałowymi. Polałam delikatnie strużką miodu.

Piekłam około 1 godziny i kilkunastu minut w temperaturze około 150-160 st.C, na koniec na chwilkę można podpiec w wyższej temperaturze dla zrumienienia migdałów.

Placek w zasadzie bardziej się gotował niż piekł. Przypomina mi trochę Babkę ziemniaczaną, ale nie w smaku oczywiście i babka ziemniaczana będzie chyba następna w kolejce do pieczenia. Tutaj przepis na taką, którą kiedyś piekłam: http://natule.pl/babka-ziemniaczana/

Placek jest prosty w zrobieniu, bardzo smaczny i naprawdę sycący.

SMACZNEGO 🙂

 

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się