Jarzębina – po co, na co i dlaczego warto ją zbierać i przetwarzać

Dzisiejszym postem rozpoczynam nowy cykl postów, w których krótko, zwięźle i na temat :), przedstawiać Wam będę rośliny zielarskie z naszego otoczenia – czyli takie, które możecie łatwo zebrać – bo rosną zwykle w pobliżu, takie które możecie łatwo kupić – na przykład w sklepach spożywczych czy czasem ogrodniczych.

Jestem często leniwa i lubię upraszczać sobie życie, wyobrażam sobie zatem, jak w dzisiejszych czasach w natłoku spraw i obowiązków, trudno znaleźć czas i energię na opasłe w tekst posty o ziołach.
Postaram się Wam zatem serwować przekaz prosty, konkretny i przydatny – mam nadzieję 🙂

Kilka najważniejszych pytań odnośnie danej rośliny i odpowiedzi, mam nadzieję, że w sposób przejrzysty i zachęcający naświetli Wam dany surowiec zielarski.

Tym samym chciałabym Was gorąco zachęcić do tego by zbierać w sezonie dzikorosnące rośliny – które możecie potem wykorzystać, czy to leczniczo, czy kosmetycznie, albo po prostu spożywczo – także dla zdrowia.

Na pierwszy rzut idzie JARZĘBINA.

W tym roku można ją już zbierać wcześniej, zaczyna już dojrzewać.

W sumie najlepiej zbierać ją po pierwszych przymrozkach, ale ja bałam się, że ta z mojego stanowiska nie przetrwa do tych ochłodzeń…

CZY MOŻNA JEŚĆ JARZĘBINĘ

Może niektórzy z Was słyszeli o tym, że jarzębiny jeść nie wolno. Ja się z tym stwierdzeniem spotkałam.

Prawda jest taka, że owoce jarzębia pospolitego (jarzębiny), można spokojnie spożywać, choć warto w stanie przetworzonym (są wtedy lepiej strawne, smaczniejsze). W stanie surowym w większych ilościach mogą spowodować rozzwolnienie (z tą domniemaną toksycznością chodzi o zawartość kwasu parasorbowego, który przez długie lata uważany był za szkodliwy. Po wnikliwych badaniach okazało się jednak, że jego naturalnie występująca w owocach ilość jest bezpieczna – gdyż jest on dość niestabilny i rozkłada się pod wpływem procesów takich jak suszenie, gotowanie, parzenie).

Ale warto dla smaku i dla pewności spożywać owoce te w formie przetworzonej, gdyż są smaczniejsze, choć z uwagi na bogactwo wit. C warto nie gotować tych owoców zbyt długo.

Surowcem zielarskim jarzębia są także kwiaty, z których można robić napary, maceraty.

CO WARTOŚCIOWEGO ZAWIERAJĄ OWOCE JARZĘBINY?

  • kwasy organiczne (jabłkowy, sorbowy, parasorbowy, winowy, bursztynowy)
  • kwasy wielofenolowe (np. pochodne kwasu beznzoesowego i cynamonowego – dla przypomnienia kwas benzoesowy to znany konserwant 🙂
  • bioflawonoidy 
  • garbniki (taniny – gorzki, cierpki smak)
  • cyjanina (naturalny barwnik)
  • antocyjany
  • pektyny
  • karotenoidy (m.in. beta karoten)
  • witamina C
  • cukry i inne witaminy i substancje mineralne w śladowych ilościach
  • sorbitol – znana substancja słodząca (kiedyś pozyskiwana m.in. z jarzębiny, dziś na skalę przemysłową otrzymywana syntetycznie)

JAKIE DZIAŁANIE LECZNICZE WYKAZUJĄ OWOCE JARZĘBINY?

  • przeciwzapalne, przecibakteryjnie (głównie odpowiadają za to garbniki)
  • ściągające (j.w.) – na skórę i na błony śluzowe
  • nieznacznie moczopędne
  • słabo przecibiegunkowe
  • słabo przecimiażdźycowe
  • wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych (bioflawonoidy)
  • wzmagające wydzielanie żółci i soków trawiennych (stymuluje trawienie) i pobudza metabolizm

JAK WYKORZYSTAĆ JARZĘBINĘ KOSMETYCZNIE?

W celach kosmetycznych, możemy sięgnąć zarówno po kwiaty, jak i po owoce.

Jarzębina (owoc) z uwagi na zawartość garbników, flawonoidów, witamin, karotenów, antocyjanów, bioflawonoidów – świetnie sprawdzi się zarówno dla cer problematycznych z wypryskami, ze świądem, jak i dla cer naczynkowych i dojrzałych.

  • tonik – świetny dla cer trądzikowych, dla cer naczykowych, dla cer dojrzałych. Taki tonik przygotujesz robiąc odwar albo macerat na zimno (patrz wyżej).
    Tonik można używać jako mgiełki przed zastosowaniem mazideł natule lub innych.
  • faza wodna do kremu  emulsyjnego – użyj zamiast wody, hydrolatu jarzębinowy macerat/odwar. Przykładowy przepis na prostą emulsję tutaj (klik)Możesz też zrobić krem z większa ilością fazy wodej – np. taki (klik).
  • świeżą papkę z przemrożonych lub świeżych owoców można użyć do peelingu czy maseczki (dlatego warto zamrozić sobie zapas owoców i wyciągać w razie potrzeby).
  • ocet z jarzębiną – przygotujesz poprzez macerację owoców/kwiatów w dobrej jakości occie. Do takiego octu możesz dorzucić też inne zioła. Ocet możesz używać na rożne sposoby (składnik toniku, mgiełki do ciała, do nacierań, przemywań). Tutaj garść pomysłów (klik).
  • intrakt z jarzębiny (przepis niżej) – można dodawać do kremu (w ilości około 2%)

W JAKIEJ FORMIE SPOŻYWAĆ / JAK PRZETWARZAĆ JARZĘBINĘ?

  • warto przed użyciem w celach spożywczych „odgoryczyć” owoce jarzębiny – poprzez przemrożenie lub namoczenie na dobę w wodzie z octem.
  • macerat wodny – leczniczo i kosmetycznie – 1 łyżkę rozgniecionych owoców zalać 2/3 szklanki wody zimnej, zostawić na 12 godzin. Przecedzony można spożywać lub użyć jako tonik/fazę wodną do kremu
  • odwarleczniczo i kosmetycznie – 1 łyżka rozdrobnionych owoców zalać 1 i 1/2 szklanki wody. Ogrzać do wrzenia i gotować na wolnym ogniu 5 minut. Odstawić na 15 minut. Przecedzić. Spożywać lub używać jako toniku/fazy wodnej do kremu.
  • intrakt z owoców/kwiatów – leczniczo, kosmetycznie (można zrobić na winie), można dosłodziś miodem (zamiast cukrem)
  • konfituryleczniczo – owoce jarzębiny gotujemy (nie za długo) i rozdrabniamy, dodajemy syrop z cukru (lub miód pod sam koniec gotownia) (ilość do smaku), wrzący przekładamy do wyparzonych słoików, układamy wieczkiem do dołu. Spożywamy w niewielkich ilościach w chorobie i dolegliwościach.
  • suszony owoc/kwiaty – jako składnik mieszanek ziołowych na dolegliwości układu pokarmowego, krążenia, moczowego
  • dodatek do musów owocowych, konfitur, dżemów – spożywczo

Przepis na dżem z jarzębiny i jabłek:

1 kg odgoryczonej (patrz wyżej) jarzębiny i 1 kg jabłek (obrane, pokrojone) wrzucamy do gorącego, wcześniej przygotowanego syropu z cukru (1 kg cukru i 0,25 litra wody). Smażymy do przeźroczystości. Przekładamy do gorących słoików.

Można zrobić taki dżem z mniejszą ilością cukru. Albo cukier zastąpić miodem (miód dodać pod sam koniec, zaraz przed przelaniem do słoików)!

Intrakt z jarzębiny (alkoholowy wyciąg):

100 g kwiatów lub owoców rozdrobnić i zalać 500 ml alkoholu 40-60%.

Wytrawiać przynamniej 14 dni. Można dodać miód klarowny, przyprawy korzenne.

Intrakt bez cukru można użyć do kremu.

I jak Wam się widzi Jarzębina? Dajcie znać w komentarzach pod filmem na kanale YT 🙂 (link powyżej)

Dzięki i do miłego!

Źródła:

  • http://rozanski.li/989/jarzebina-sorbus-w-ziololecznictwie/
  • A. Ożarowski, W. Jaroniewski, Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie,
  • B. Jaśkiewicz, Zielona kuchnia czyli zielnik dziko rosnących roślin jadalnych Polski.
Śledź NATULE w social media:

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

Naturalne rękodzieło - to moja pasja. Robię nietuzinkowe przytulaki (Natulaki) rzeczy z naturalnych materiałów i surowców. Szyję, szydełkuję, motam 🙂 Wymyślam też i robię jedyne w swoim rodzaju naturalne kosmetyki, które zawierają najlepszej jakości składniki - w tym naturalne produkty pszczele. Natule to także naturalne i zdrowe produkty pszczele - miody, wosk, propolis, świeczki, które można u nas kupić - zapraszamy.