KONFERENCYJNIE I ZLOTOWO – czyli ciekawe wydarzenia z udziałem moim (i Natule)

Ostatnie tygodnie to okres, w którym szczególnie dużo się dzieje.

Poza tym, że ogród pięknie się zazielenił i dzięki mojemu Lubemu wygląda super – ja się głównie w nim opalam, albo czasem coś posadzę w ziemi…

To po drodze miały miejsce ciekawe wydarzenia, w których brałam udział, nie tylko jako bierny uczestnik.

W przyszły weekend 12-14 czerwca odbędzie się iście ważna Konferencja i Seminarium  „Świat bez Raka – Profilaktyka i Naturalne Terapie Antynowotowrowe” – o której więcej możecie się dowiedzieć wchodząc na stronę Organizatora www.fundacja-qlt.pl .

Na Konferencji pojawi się wiele wspaniałych gości, a tematyka oscylować będzie wokół naturalnych metod walki z chorobami cywilizacyjnymi,w tym głównie z rakiem.
Polecam Wam to wydarzenie – sama biorę w nim czynny udział.

W tym wpisie słów kilka o Konferencji Żywieniowej „Holistyczne Podejście do diety i człowieka”, która odbyła się 31 maja w Opolu.

Organizatorem Konferencji była Iwona Wierzbicka ze swoją Ekipą (www.ajwendieta.pl) dietetyk kliniczny, której wiedzę i działalność osobiście bardzo cenię.

Iwona, śmię twierdzić, to jedna z pionierek w grupie dietetyków, promująca dietę paleo. I bardzo mi miło, że zaprosiła mnie do grona niesamowitych prelegentów Koneferecji.

Tutaj dokładniejszy opis całego wydarzenia: http://www.ajwendieta.pl/blog/szkolenia/konferencja-zywieniowa-holistyczne-podejscie-diety-czlowieka/

Już teraz powiem Wam, że za niespełna rok planowana jest druga edycja Konferencji, na jeszcze większą ilość osób i znając Iwonę – wsytąpią w niej zapewne niesamowici Ludzie ze świata dietetyki i trenerzy.

Po wakacjach natomiast dostępne będą dla szerszej publiczności nagrania z Konferencji.

Ja miałam niebywałą okazję poopowiadać trochę o Naturalnej Kosmetyce, takiej jaką promuję (czyli 100% natury). I choć chcąc zarysować temat ogólnie, tak naprawdę ugryzłam go tylko, kładąc nacisk na promocję  i powrót do używania w kosmetyce zwierzęcych tłuszczy, co też jest moim małym marzeniem, dla którego realizacji stworzyłam linię kosmetyków o nazwie Paleo Kosmetyki (by Natule). A co tam… długo zastanawiałam się nad wyborem nazwy, po głowie chodziły mi różne słowa, aż w końcu poprosiłam o pomoc mojego Lubego. Kobiety czasem zbyt zawile myślą 😉

Atmosfera podczas Konferencji była rewelacyjna, organizacyjnie wszystko dopięte na ostatni guzik, prelegenci – świetni specjaliści w swoich dziedzinach i przy tym niezwykle sympatyczni i ciepli ludzie. To lubię w takich wydarzeniach, nie ma tutaj jakiejś fałszywej skromności, jest za to otwartość, luz i poważne podejście do tematu.

Bardzo się cieszę, że mogłam wszystkich poznać, spożyć z nimi wspólny posiłek, porozmawiać w kuluarach. Pozdrawiam Wszystkich Prelegentów oraz Wszystkich pracujacych przy oganizacji Konferencji – w tym szczególnie Anię oraz profesjonalnie prowadzącego całe wydarzenie – Łukasza. Serdecznie pozdrawiam takżę przybyłych Uczestników, w tym Anię – trenerke personalną:) która stoi za stworzeniem Piernikowego Kremiku Ani 🙂 o którym niebawem więcej na stronie Paleo Kosmetyków Natule.

Sala była wypełniona publicznoscią po brzegi, co świadczy moim zdaniem o dużym zainteresowaniu tematem, jak i tym, że ludzie poszukują sensownych – racjonalnych i pozbawionych podszytej interesem jakiejś grupy, odpowiedzi na wiele pytań, widząc może, że w głównym nurcie dietetyki czy medycyny – coś nie do końca gra, jak powinno…

Wrażenie zrobiły na mnie wszystkie wystąpienia Kornel Cebulski, Agata Szucka (Read The Label), Dawid Białowąs z Barbell Kitchen, Kasia Karus-Wysocka z Cook it Lean, Iwona Wierzbicka z Ajwen, Jakub Jaroński (także z Witarianizm Paleolityczny), Paulina Ihnatowicz i Emilia Ptak-Kasica z MedFood, Monika Skuza z Tłuste Życie i Jakub Mauricz z Mauricz.com – każde wystąpienie traktowało trochę o czymś innym, choć wszystkie łączyło holistyczne spojrzenie na człowieka oraz zgoda co do tego, że dieta wina być naturalna, nisko przetworzona i nawiązująca do diety naszych przodków, tych sprzed epoki neolitu.

Konferencja - Ajwendieta-236

Wyraźny wydźwięk Konferencji to dla mnie:

obalanie mitu cholesterolowego i tłuszczowego (w diecie „zwykłego” człowieka, jak i w diecie sportowca),

– głęboka refleksja nad rolą węglowodanów w diecie oraz najlepszą ich formą i wielkoscią podaży,

– zwrócenie uwagi na fakt, że komercyjny nabiał to zupełnie inny produkt niż nabiał surowy (niepasteryzowany),

promocja żywienia niskoprzetworzonego i naturalnego

nacisk na rolę żywienia jako promotora i jednocześnie „antidotum” na wiele chorób (tzw cywilizacyjnych – w tym duży nacisk na powiazanie sposobu żywienia z występowaniem chorób autoimmunologicznych)

zwrócenie bacznej uwagi na stan śluzówki i flory bakteryjnej jelit i ich rolę w kształtowaniu i utrzymywaniu zdrowia (mówiło o tym wielu prelegentów, w tym  ja też o tym wspomianam z punktu widzenia zdrowia skóry)

– jak i nacisk na pochodzenie i jakość żywności (zwłaszcza odzwierzęcej – czyli podkreślenie roli naturalnej, zdrowej hodowli i uprawy żwyności roślinnej).

Moje nawoływania do używania tłuszczy zwierzęcych w kosmetyce (nie tylko ich jedzenie) oraz podkreślanie znaczenia tłuszczy nasyconych i generalnie naturalności w pielęgnacji – nie były zatem oderwane od nurtu Konferencji, z resztą – ja sama często podkreślam, że pielęgnacja jest tylko przysłowiowym „kwiatkiem do garnituru” – że najważniejsze jest to co jemy, jak i gdzie żyjemy – to buduje nasze zdrowie, a geny nas nie determinują. Pielegnacja – w tym lepiej by była naturalna – to jednak zawsze tylko (aż) dodatek.

Konferencja - Ajwendieta-174

Najbardziej utkiwły w mojej głowie wystąpienia Emilii i Pauliny z MedFood, Dawida Białowąsa z Barbell Kitchen, Iwony Wierzbickiej i Moniki z Tłustego Życia – która moim zdaniem dość ciekawie podsumowała kwestię chorób (głównie opowiadała o chorobach autoimmunologicznych) – zadając niejako retoryczne (?) pytanie, czy oby to choroby nie są czasem formą adaptacji organizmu człowieka do określonych warunków…

Wykład Jakuba z Witarianizm Paleolityczny – i promowane przez niego podejście dietetyczne – Dieta Instynktowna – jest dla mnie osobiście – szczególnie bliskie z wielu powodów ;), ale także i dlatego, że po wielu latach eksperymentów i dociekań własnych oraz mojego zamiłowania do prostoty, zaufania do natury i trochę wrodzonego lenistwa –  sama ostatnie lata wdrażam w życie dietę bliską instynktownej – z pozytywnym skutkiem. Choć dla nie wtajemniczonych – warto mieć na uwadze to, aby nie mylić diety intuicyjnej z dietą instynktowną, którą nawet po latach jedzenia „systemowego”, uważam, ze można obudzić w sobie.
Ja nie potrafię i nie chcę już planowac sobie jadłospisów, wręcz dziwią mnie pytania wielu ludzi, o to jak wyglądać może jadłospis na diecie Paleo, w tym raw paleo. Nie wiem, zakupy owszem, robie z pewnym wyprzedzeniem, a potem jem to na co mam ochotę – parząc na zawartosć lodówki lub stół – na którym leżą owoce.
Przy czym osobiscie uważam, że można to pogodzić z życiem w świecie cywilizowanym, jak najbardziej. Wielu ludzi ma wątpliwości i myśli, że jedzenie surowego mięsa i nie jedzenie snikersa i chleba równa sie całkowitej ucieczce od cywilizacji. Śugerują jakiś brak konsekwencji. Że jeśli już chcesz być raw paleo (czy nawet paleo) to powinieneś latać z dzidą boso po lesie. Nie, nie trzeba zaraz uciekać do jaskini i odziewać się jedynie w skórę. Choć akurat bieganie boso jest bardzo zdrowe 🙂 a skórzane odzienie nie ma sobie równego moim zdaniem. Nie trzeba jednak rzucać się od razu na głeboką wodę. Można z powodzeniem wykorzystywać wiele zdobyczy cywilizacji, wdrażać pewne rowiązania stopniowo, obserwować swoje reakcje, a szkodliwe rzeczy, metody, narzędzia i produkty – odrzucać po prostu. Zawsze mając na uwadze jednak naszą fizjologię (w tym fizjologię trwienia i przyswajania) i nie porównywać się głupio do goryla czy krowy 😉 – to w kwestii jedzenia. A w życiu, no cóż, prostota moim zdaniem popłaca – daje szczeście i spokój. I wbrew pozorom, śmię twierdzic, ze łatwiej być paleo człowiekiem współczesnym konusmentem (nie wytwórcą) w mieście, niż na wsi.

Warto pamietać też, że to konsumenci tworzą rynek. I choć reklama jest dźwignią handlu i opiera się na manipulacji, to jednak nasze wybory konsumenckie mogą ten handel sprowadzać na pozytywne dla nas tory. Ale ku temu potrzebna jest świadomosć, wiedza i swoista odwaga. Dlatego warto uświadamiać siebie nawzajem, obalać mity głoszone często przez sponsorowane media, kwestionować wiedzę dotychczas zdobytą (na tym przeciez też polega prawdziwa nauka i rozwój) i głosić co nam naprawdę służy, między innymi poprzez takie własnie wydarzenia, jak Wspomniana wyżej Konferencja.

W miniony weekend byłam także w inym cudownym miejscu i na innym cucownym wydarzeniu – Zlocie Zielarskim – o którym opowiem Wam nastęnym razem.
Oj działo się tam, działo…

Dzieki i pozdrawiam 🙂

Konferencja - Ajwendieta-238

A to zdjęcie grupowe Prelegentów z Konferencji Żywieniowej lubię najbardziej 🙂 Brakuje na nim tylko Kornela Cebulskiego.

A tu my z Kubą wpatrzeni – nie w siebie 😉

konfa2 06.2015

Śledź NATULE w social media:

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

Naturalne rękodzieło - to moja pasja. Robię nietuzinkowe przytulaki (Natulaki) rzeczy z naturalnych materiałów i surowców. Szyję, szydełkuję, motam 🙂 Wymyślam też i robię jedyne w swoim rodzaju naturalne kosmetyki, które zawierają najlepszej jakości składniki - w tym naturalne produkty pszczele. Natule to także naturalne i zdrowe produkty pszczele - miody, wosk, propolis, świeczki, które można u nas kupić - zapraszamy.