Krem na kruche naczynka i dla skóry delikatnej – Żywokostowo-Kwiatowy

Postanowiłam ulepszyć recepturkę kremu, który jakiś czas temu przygotowałam dla cery „naczynkowej”, delikatnej. Bazował na kilku maceratach ziołowych, ale udało mi się zdziałać macerat z kwiatów czarnego bzu i kasztanowca, dlatego uraczyłam nim tę recepturę.
Efekt końcowy bardzo zadowalający 🙂

Wzbogaciłam krem w macerat z kwiatów bzu czarnego, kwiatów kasztanowca, arniki oraz nagietka. Oprócz tego w mazidle znajduje się macerat z kwiatów rumianku i kocanki oraz z korzenia żywokostu.

krem Żywokostowo Kwiatowy

Dlatego krem jest z nazwy kwiatowy 🙂 choć sporo w nim maceratu żywokostowego.

 

Jego moc tkwi w ziołowych ekstraktach, ale także w unikatowej łojowej kompozycji – łój wołowy, koński, gesi, odrobina oleju jojoba, wosk pszczeli nieoczyszczony oraz propolis – czynią z niego wspaniałe smarowidło dla cer nie tylko „naczynkowych” ale także delikatnych i problemowych. Dla zapachu olejek różany albo frangipini i olejek z kocanki.

Zrezygnowałam z dodawania do niego oleju kokosowego, bo nie każda cera toleruje ów olej.
Za to łoje – akceptuje praktycznie większość.

Krem ładnie się wchłania, można go stosować na noc albo na dzień.

Osoby, które nie stosowały „łojków’ powinny się zapoznać z moimi wskazówkami, jak używać kremy łojowe – tutaj info.

To teraz garść cennych informacji o poszczególnych ziołach (alfabetycznie):

ARNIKA

  • związki czynne kwiatów arniki podawane zewnętrznie łatwo przenikają przez skórę
  • wzmacniają ściany naczyń włosowatych
  • w przypadku uszkodzeń (np. kontuzji lub obrzęków) zapobiegają przenikaniu osocza poza łożysko żylne
  • arnika zmienia ciśnienie na zewnątrz i wewnątrz drobnych naczyń podskórnych, ułatwiając resorpcję płynu wysiękowego przez co zmniejsza obrzęk i bolesność. Po wniknięciu do naczyń wyraźnie zwiększa aktywność fibrynolityczną krwi, przeciwdziałając aglutynacji płytek krwi i zapobiegając tym samym zakrzepom żylnym
  • sprawdza się na krwiaki, stłuczenia, obrzęki pourazowe, oparzenia I i II stopnia, wylewy podskórne, uszkodzenia naskórka, owrzodzenia troficzne i czyraki.

CZARNY BEZ (kwiaty)

  • Kwiaty bzu czarnego bogate są we flawonoidy: rytozyd, pochodne kwercetyny i kemferolu, są niezawodnym środkiem w przypadku osłabienia, przeziębienia, grypy (napar z kwiatów, do tego warto dodać sok z owoców).
  • zawarte w kwiatach związki uszczelniają ściany naczyń włosowatych
  • zwiększają elastyczność ścian naczyń krwionośnych

Dla ciekawskich – tutaj post na temat tego co robię z owocami czarnego bzu i dlaczego 🙂 Polecam.

NAGIETEK

  • działa przeciwzapalnie
  • przeciwbólowo
  • bakteriobójczo, grzybobójczo – także dzięki zawartości karotenoidów i trójtermenów
  • wspiera prawidłowy wzrost nabłonka, przeciwdziała nadmiernemu łuszczeniu się naskórka, przyśpiesza ziarninowanie i bliznowacenie wszelkich uszkodzeń skóry
  • reguluje i wzmaga resorpcyjne właściwości skóry i chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
  • sprawdza się na kontuzje, rany, uszkodzenia skóry, wrzody, stłuczenia, obtarcia naskórka, owrzodzenie żylakowe, zapalenie skóry, żylaki odbytu, oparzenia, rany pooperacyjne, odmrożenia, wysypki skórne

KASZTANOWIEC

  • w kwiatach znajduje się escyna, flawonoidy, związki kumarynowe, kwasy polifenolowe i garbniki
  • pochodne kumaryny i escyna uszczelniają ściany naczyń włosowatych i doprowadzają ich przepuszczalność do stanu normalnego
  • składniki te zmniejszają nadmierną kruchość naczyń, przywracają ich elastyczność i wzmacniają odporność
  • poprawiają one też krążenie obwodowe, krążenie w skórze
  • wyciągi z kasztanowca, zawierające escynę, działają nie tylko zapobiegawczo, ale także lecz wyraźnie pomagają zmniejszać obrzęki, działając ściągająco i przeciwzapalnie

KOCANKA

Kocanka ceniona jest ze względu na:

  • korzystny wpływ na naczynka krwionośne (działa obkurczająco i zmniejsza opuchnięcia)
  • sprzyja szybkiemu zanikowi siniaków, stłuczeń, zaczerwienień
  • przyśpiesza wchłanianie wybroczyn i krwiaków
  • wspomaga regenerację skóry, bliznowacenie, odbudowę naskórka (w „przyjaźni” z łojami i pozostałymi wyciągami ziołowymi ta receptura staje się żywym tłustym skarbem 😉 ) – przy bliznach, rozstępach, drobnych rankach, przy skórze dojrzałej
  • działanie lekko antyseptyczne
  • działa antyoksydacyjnie

RUMIANEK

  • wyciągi rumianku stosowanie zewnętrznie działają przeciwzapalnie i lekko przeciwuczuleniowo
  • sprzyja regeneracji skóry
  • można stosować w przypadku owrzodzeń, rumieniu, świądzie skóry, odleżynach, zaczerwienieniu, w przypadku AZS, oparzeń termicznych i słonecznych I i II stopnia

ŻYWOKOST (korzeń):

  • stosowanie wyciągów z żywokostu na skórę uszkodzoną ułatwia tworzenie się ziarniny w ubytkach skóry (rany, owrzodzenia troficzne) oraz naskórka
  • zawiera duże ilości alantoiny (dla przypomnienia podaję, że stosowany przeze mnie także ew recepturach żmijowiec jest także bogaty w ten związek), która sprzyja regeneracji skóry
  • stosowany w medycynie ludowej na oparzenia, odmrożenia, trudno gojące się rany, owrzodzenia stany zapalne skóry i egzemy

O wosku pszczelim i propolisie możecie poczytać tutaj:

wosk pszczeli

propolis

Z powyższych ziół warto zrobić napary i nimi smarować twarz przed aplikacją kremu, sporo składników zawartych w surowcach zielarskich rozpuszcza się tylko w wodzie i nie wszystko przechodzi do tłuszczu.

Potrzebne składniki do wykonania ok 120 ml kremu:

  • Łój wołowy 50 gr
  • Macerat z żywokostu na łoju końskim 20 gr
  • Macerat z kwiatów czarnego bzu i kasztanowca na łoju końskim 10 gr
  • Macerat z rumianku i kocanki na łoju końskim 15 gr
  • Macerat z arniki i nagietka na gęsim łoju 15 gr
  • Olej jojoba 6 gr
  • Wosk pszczeli 5 gr
  • propolis (wyciąg 40% alkoholowy) 2 ml
  • olejki eteryczne 25 kropli (łącznie) – warto dać kocankowy, lawendowy, cyprysowy.

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu w kąpieli wodnej, topimy, dokładnie mieszamy, lekko studzimy. Dodajemy propolis i olejki eteryczne. Lekko ubijamy do dokładnego połączenia się.

Na koniec chcę Wam przedstawić jeszcze jedną udaną recepturkę, którą obmyśliłam – celowaną dla posiadaczy cer tzw. problematycznych.

To mocno ziołowe Masełko –
koi, goi i pielęgnuję zmęczoną wypryskami i stanami zapalnymi cerę.

maselko-ziolowe

Źródła:

  • moje wcześniejsze publikacje na blogu i zawarta tam literatura

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się