Dlaczego tłuszcze zwierzęce w Kosmetyce

Jest sporo argumentów za tym, by stosować tłuszcze zwierzęce w kosmetyce.
Jakkolwiek to dla Ciebie brzmi.

Tak samo jak w dziedzinie żywienia, tak samo w sferze kosmetyki funkcjonują pewne mity na temat zwierzęcych tłuszczy.

Uważam, że warto spróbować na sobie samym, ile korzyści niesie ze sobą jedzenie i smarowanie się tłuszczami zwierzęcymi.

W pielęgnacji i lecznictwie od wieków sięgano po łoje i smalce (wytapiane tkanki tłuszczowe zwierząt) wołowy, owczy, kozi, gęsi, kaczy, czy innych dzikich zwierząt … W zależności od tego jakie zwierzęta były dostępne.

Wartość tradycji jest za pewne duża, choć to co oferuje nam świat współczesny też niesie ze sobą dużo dobrego. Dlatego warto łączyć łoje z innymi tłuszczami roślinnymi, których na rynku mamy dostatek.

Dziś mamy dostęp do wielu zwierzęcych tłuszczy, dlategozawsze podkreślam, jak ważne jest by kupować mięso i inne tkanki zwierzęce (jak i roślinną strawę) ze sprawdzonych organicznych źródeł.

ŁOJE W KOSMETYCE – są świetnym surowcem bazowym do wyrobu kremów, maści, maseł i innych mazideł.

Warto i należy po nie sięgać.

Te pochodzące od zwierząt hodowanych naturalnie niosą ze sobą szereg korzyści dla naszej skóry:

są z naszą skórą biozgodne – kompatybilne (bardziej niż oleje roślinne, choć i po te także warto sięgać)

zawierają podobne proporcje kwasów tłuszczowych jak nasze błony komórkowe (które składają się też z kwasów tłuszczowych, w tym w 50-55% z kwasów nasyconych, a skład łojów twardych – jest bardzo podobny)

skład naszego łoju (sebum) jest zbliżony składem do łojów zwierzęcych

zawierają niezbędne dla zdrowia naszej skóry kwasy tłuszczowe nasycone oraz nienasycone

dostarczają skórze witamin rozpuszczalnych w tłuszczach – czyli A,D, E i K

 zawierają lecytynę, witaminy z grupy B, czasem witaminę C, skwalen, składniki mineralne, alantoinę

– łatwo się wchłaniają i zapobiegają utracie wilgoci przez skórę

 cholesterol jest dla nas niezbędnym składnikiem, także dla naszej skóry – to prekursor witaminy D3 – łoje go zawierają

– zawierają CLA (kwas linolowy, nienasycony), któremu przypisuje się właściwości przeciwrakowe i przeciwzapalne

– zawierają kwas nienasycony oleopalmitynowy, który posiada naturalne właściwości przeciwbakteryjne

ŁOJE w kosmetykach podnoszą ich walory regenracyjne, przeciwzapalne i nawilżające. 
Łoje koją i goją.

Łoje na zatykają porów skórnych – pozwalają skórze na swobodną wymianę gazową, nie zaburzają naturalnej bariery lipidowej – pomagają ją odbudować (dzięki podobieństwu do sebum ludzkiego bardzo sprzyjają temu procesowi).

Ci którzy ich spróbowali w pielęgnacji – wiedzą, jak potrafią nawilżać, przyspieszać gojenie, koić podrażnioną skórę (egzemy, atopie, zadrapania) i działać przeciwzmarszczkowo.

Polecam – łoje można stosować bezpośrednio na skórę lub mieszać je z innymi tłuszczami i maceratami tłuszczowymi czy woskiem, by czerpać jeszcze więcej dobroczynnych właściwości jakie daje nam NATURA!

 

Śledź NATULE w social media: