Co szykuję nowego na Blogu…

Dziś tak informacyjnie.

Zdjęcie z mikrofonem nawet pasuje do charakteru tego postu 😉 Choć jest zrobione ponad dwa lata temu podczas Konferencji Ajwen.

Jako, że mam teraz chwilę na oddech od pracy – działam spokojnie i z radością w natulowym zakątku kosmetycznym.

Porządkuję myśli, plany, recepturki, zmieniam, doskonalę.

I o tym jest dzisiejszy post – o tym co czeka Natulofanów od jesieni.
Jakie zmiany się szykują.

Mam nadzieję, że znajdę od jesieni więcej czasu na rozwój swoich pasji, działam w tym celu, podejmując stosowne decyzje. Myślę jednak, że metoda małych kroczków jest tutaj bardziej dla mnie na miejscu niż skok na głęboką wodę.

W każdym razie w najbliższym i trochę dalszym czasie planuję:

  • Nagrywać filmiki :))

    Jednak się przemogę. Zainspirowała mnie moja dobra duszyczka Wiktoria. Dzięki Wi <3
    Pierwszy mój filmik będzie „niemy” o robieniu maceratu z ziela mięty.
    Taki krótki – mam nadzieję inspirujący Was – instruktaż, jak zrobić łojowy macerat ziołowy 🙂
    A potem zobaczę – jak się rozkręcę powoli, mam już jakieś plany w tym zakresie. Ale zastanawiam sie jeszcze nad kupnem albo wypożyczeniem kamerki, bo mój telefon nie jest najwygodniejszy do tego celu, no i statyw i takie tam rzeczy też by się przydały …

Moje Kochanie szykuje dla mnie śliczny kredens kupiony za grosze na oelixie, w którym pomieszczę swoje natulowe kosmetyczne szpargałki i może stanie się on tłem do filmików. Muszę też popracować nad oświetleniem w pokoju (mam ciemny pokój) – by filmiki były do „przełknięcia” dla oka widza. Także i zdjęcia nie wychodzą tu najlepsze, dlatego muszę pomyśleć nad urządzeniem mini studia foto… Także jak widzicie – decyzja o kręceniu filmików przyszła, ale realizacja to już nie jest takie hop siup. Zwłaszcza, że jako osoba o zapędach perfekcjonistycznych, lubię mieć produkt co najmniej dobrej jakości, a to, że musi być wyjątkowy i niepowtarzalny – to już na bank 🙂 No ale działam powolutku w tym zakresie 🙂

Dostałam też piękną drewnianą skrzynkę na nici – jestem bardzo happy 🙂

  • Zrobić zmiany w Recepturach Paleo kremów dostępnych na tej stronie

Będzie kilka ciekawych połączeń receptur – mam nadzieję, dla Waszej wygody. Ograniczając w pewny sensie wybór sprawię jednocześnie, że będzie bardziej przejrzyście i wybór tak naprawdę stanie się przyjemniejszy. Mam nadzieję.

  • Wprowadzenie dwóch nowych receptur na Paleo Dezo.

    Tym razem w sztyfcie (albo w postaci kostki – to zależy czy uda mi się skombinować pojemniki na sztyft co w naszym kraju nie jest łatwe i tanie).

Aktualnie testuję te nowe sztyfty dezo. Powiem Wam już dziś, że będą to receptury delikatne, dla osób wrażliwych, skuteczne. Jedna szczególna – także dla kobiet karmiących i w ciąży, a nawet dla dzieci (dla nich nie koniecznie jako dezo) – ale szczegóły w przyszłości 🙂 Będzie je można wzbogacić oczywiście w naturalne olejki eteryczne. Już wiem, że będą hiciorskie.


Mój ulubiony (i nie tylko mój 😉 ) Dezo w kremie z aloesem zostawię na swojej półce (choć zmieniam odrobinkę recepturę) i z chęcią będę także jego używać, bo jestem mu wierna od lat :))

Pomimo tego mam w sobie takie coś, co każe mi szukać nowych rozwiązań… Więc efektem tych poszukiwań będą nowe receptury 🙂 Bądźcie czujni zatem.

  • Wprowadzenie (stopniowe) kolejnych extra nowości – Emulsji łojowych !! 

    Wiem, że wielu z Was uwielbiało emulsje wege, które kiedyś prezentowałam na Blogu, dlatego głównie robię te łojkowe wersje. Jako, że nie idę na łatwiznę, sięgając po przemysłowe emulgatory (nawet te naturalne) – opracowanie dobrych receptur (znowu ten perfekcjonizm mi się włącza…) trochę u mnie trwa. Dopieszczam je, zmieniam, testuję. Skreślam z listy te nieudane w testach i myśle oraz działam z nowymi. To jest czasochłonne. Efektem tego jest też to, że mam potem „tony” mazideł do wysmarowania :))) Moje ciało mi za to dziękuje za pewne 🙂 Także, chcę Wam zaprezentować super wersje, dlatego działam powoli.

Myślę, że pierwszym kremem będzie Krem pod Oczy, a potem Balsam do ciała. Choć nie obiecuję, że coś się nie zmieni 🙂

  • Szycie i robienie naturalnych akcesoriów i przytulanek….

    Marzą mi się bransoletki z elementami skórzanymi, rękawiczki futerkowe… no i oczywiście Natulaki w nowych odsłonach.

    Chcę też działać z Natulankami – Motankami. Bo to cudowne zajęcie i bardzo je lubię.

  • Dalsze próby i doskonalenie się w naturalnym farbowaniu tkanin.

    Jak się okazuje jest to dość obszerny dział wiedzy i doświadczenia i nie wystarczy wrzucić do gara kilku składników by mieć efekt… Jest to niezwykle eksperymentalne poletko do działania. Alchemia…życia. Zawiera w sobie także element zielarski (zbieranie surowców do farbowania), co trzeba robić też o odpowiednich porach roku (jak w pozyskiwaniu ziół na cele lecznicze i kosmetyczne czy spożywcze). Także będę na pewno działać w tym zakresie powoli, zdobywając wiedzę i doświadczenie. A potem wprowadzać to w moje wyroby 🙂

  • Na pewno dziać się będzie też w octowym zakątku 🙂 

    Kuba uwielbia octownie i prace przy pszczołach . A ja mam już pomysł na Ocet Kosmetyczny…
    Ten z winogronami jest przepyszny. Tegoroczny pomarańczowy także wyszedł świetny – bardzo aromatyczny.

  • W końcu zrobić kolejną partię mydełek łojowych.

    Jakoś nie miałam czasu na ten temat ostatnio.
    Te zrobione w ubiegłym roku okazały się być świetne – delikatne i niewysuszające. Koniecznie musimy podziałać z Kubą w tym temacie.

  • Wprowadzenie inspiracji i pomysłów z zakresu prac plastycznych do wykonania z dziećmi …

    W tym oczywiście jakieś naturalne inspiracje. Może z elementami arteterapii. Zobaczę jeszcze.

Póki co to chyba na tyle o najważniejszych planach … Pomyślałam, że spisanie tych planów na Blogu dobrze mi zrobi 🙂 Także i to, że się nimi z Wami podzielę.

Pozdrawiam Was i życzę realizacji Waszych marzeń i planów 🙂

 

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się