KREM 3 ZIOŁA – czyli cudowne maceraty z 5 ziół i łoje w jednym cudownym zielonym mazidle :)

Oj długo się zabierałam do tego wpisu… Ostatnio więcej pracuje poza Internetem to i rzadziej publikuję posty. Wyraźnie zwolniłam tempo 🙂 Może z powodu ostawienia kawy i herbat 🙂 Dziś mogę Wam już śmiało powiedzieć, że uwolniłam się od stymulantów … Continue reading 

Maceraty ziołowe – tym razem MIĘTA, WERBENA i SZAŁWIA królować będą w kremie :)

Ostatnio naszło mnie, jak często na spontanie, by zrobić nową recepturkę kremu. Zamysł jest, ale najpierw muszę „wykonać i wkopać” kamień węgielny nowego kremiku – tym razem to macerat na łoju wołowym i końskim z ziół mięty, werbeny i szałwii. … Continue reading 

WĄTRÓBKA – superfoods na każdą kieszeń + przepis na WĄTRÓBKĘ Z CEBULĄ I JABŁKIEM W TYMIANKU

Zainspirowana pomysłem Lauren (tutaj link), przypomniałam sobie o kapsułkach wątrobowych, które robimy – jako naturalny świetny suplement. Tak dużo pisze się i mówi o rożnych goji, acai, spirulinach, maca i innych superfoodsach … a dlaczego nie o wątróbce? Nie twierdzę, … Continue reading 

Krem DLA BOBASA – MAMY – SPORTOWCA – czyli wiele w jednym CUDOWNYM ŁOJOWYM MAZIDLE

Długo dumałam nad tą recepturą, dlatego też chyba ostatecznie powstały dwie wersje KREMU DLA BOBASA,   które równie dobrze mogą posłużyć także innym członkom rodziny 🙂 Najpierw powiem Wam jak zrobić pierwszą wersję – czyli KREM RUMIANKOWY DLA BOBASA (i … Continue reading 

Ziołowe Maceraty Tłuszczowe i Ziołowe Kremy Paleo – czyli dlaczego chce „złojować” świat ;)

Ostanio poza wyprawą po łój 🙂 z której powstał piękny surowiec do mazidełek, zdarzało mi się też zbierać trochę ziół w okolicach. Tutaj podrapane i brudne nogi po wspólnej z moim Lubym wyprawie po ŻMIJOWCA 😉 Jedną ze świetnych metod konserwacji oraz wykorzystania … Continue reading 

RAW PALEO KREM do twarzy i ciała – czyli co można jeszcze zrobić z surowego łoju :)

Przygotowując łój wołowy do dalszych zastosować (kuchnia, kremy) – postanowiłam odłożyć spory surowy kawałek i przyrządzić z niego SUROWY KREM ŁOJOWY 🙂 W imię stwierdzenia, że surowe – czyli nieprzetworzone, jest najzdrowsze i zawsze lepiej po takie sięgać – jeśli … Continue reading 

Majowe Szpiczaki w czerwcu – czyli TRUFLE SUROWE po raz kolejny :) I dlaczego SZPIK KOSTNY jest zdrowy.

Tym razem w odsłonie „dla dorosłych” z nutą alkoholową. Jako że mój Luby upolował ostatnio dla mnie znowu spore kości szpikowe 😉 zrobiłam z tego dobra użytek, ponownie. Kulając z naszą Królową Mają szpiczaki. Maja pomagała mi wielokrotnie w kuchni … Continue reading 

KONFERENCYJNIE I ZLOTOWO – czyli ciekawe wydarzenia z udziałem moim (i Natule)

Ostatnie tygodnie to okres, w którym szczególnie dużo się dzieje. Poza tym, że ogród pięknie się zazielenił i dzięki mojemu Lubemu wygląda super – ja się głównie w nim opalam, albo czasem coś posadzę w ziemi… To po drodze miały … Continue reading 

Pomarańczowe Trufle SZPICZAKI w natarciu. Superfoods i słodkość w jednym :D

I znów popełniłam SZPICZAKI. Chodziły za mną już jakiś czas, a przedwczoraj Mój Luby przytargał do domu piękne szpikowe kości (od sprawdzonego dostawcy). Zatem nie ma bata – będę kulać trufle ze szpikiem – pomyślałam, a z kości ugotował się … Continue reading