Zrób sobie Surowy odżywczy koktajl jajeczny po treningu

Nie wiem jak Ty, ale ja po treningu często bywam głodna i potrzebuję energetyczno-odżwyczego kopa.
Tym „kopem” są dla mnie koktajle.

Po wielu wielu tygodniach dziwnej dla mnie, ale jednak, beztreningowości, zaczęłam na powrót trochę ćwiczyć.
Biegam, w swoim tempie, raz wolniej, raz szybciej, jak niosą mnie nogi i serce. Lubię treningi interwałowe – czyli chwilę duży – a nawet maksymalny wysiłek (na przykład podczas biegu, sprint lub bardzo szybki bieg), a potem dłuższy czas „odpoczynku” w wolniejszym tempie.
Taki trening może trwać krócej – na przykład 20-30 minut, ale jego efekty mogą być znacznie bardziej zauważalne (wzrost kondycji) niż treningów dłuższych w równym tempie.
Moje treningi biegowe są dość niezaplanowane, biegam, kiedy poczuję, że muszę 🙂 A tempo podczas biegu zmieniam w zależności od samopoczucia i siły.
Może profesjonaliści poddali by moją formę ćwiczeń krytyce…ale mam to w nosie.
Biegam i ćwiczę bo lubię i wtedy kiedy czuję, że chcę, albo muszę – ale jest to przymus wewnętrzny, potrzeba po prostu.
Biegam i ćwiczę dla zdrowia.A zdrowie zaczyna się od dobrego samopoczucia 😉
Po biegu mam zwykle energię i chęć do wykonywania ćwiczeń ogólnorozwojowych.
Jako że, od lat praktykuję amatorsko jogę, wplatam w te po biegowe ćwiczenia niektóre asany, do tego pompki, wymachy nogami, brzuszki, czasem przysiady i wykroki. W planach mam kalisteniczne  wygibasy 😉 ale teraz ciesze się, że robię trzy serie pompek – po dziesięć w każdej serii.
Dziś pobiegłam sobie „wokół komina” – wyszło troszkę ponad 4 km, w tempie średnio 7 min/km. Endomondo mówi mi, ze spaliłam około 300 kcal w 30 minut. Ogólnie, biegło mi się dobrze Od zawsze wolałam wieczorne treningi, niż poranne. Wieczorem mam siłę, energię i chęci. Rano jednak wolę inne aktywności 😉

A po treningu ODŻYWCZY SUROWY KOKTAJL, który ma w sobie sporo węglowodanów, mniej więcej tyle samo tłuszczy oraz około połowę ilości węglowodanów – zawartość białka. Całe spectrum białek, tłuszcze nasycone i nienasycone, w tym sporo kwasu laurynowego z kokosa.
Jajka są od kur biegających, liczę zatem, że zawierają choć odrobinę witaminy D3, a także zdrowe proporcje kwasów omega 3 do 6.
Poza tym koktajl zawiera sporo witamin z grupy B, w tym B12, dużo fosforu oraz selenu i cynku.  Pozostałe minerały także (wapń, magnez, żelazo, miedź, potas).
Witaminy A, E, kwas foliowy.
Dodatkowo można dosypać proszek (około 1/3 łyżeczki) ze skorupek jaj, lub połknąć kapsułkę 🙂 Po więcej informacji w  temacie suplementów zapraszam do tego wpisu.
Rozważałam także dodanie do koktajlu łyżeczki proszku z maki (maca, andyjski korzeń, bardzo cenna w tamtych rejonach roślina bogata w substancje odżywcze, pomocna przy rekonwalescencji). Ostatecznie nie dodałam, nie chcąc podnosić zawartości węglowodanów w ty posiłku 🙂

Skład:

SAM_2928

  • 1 całe surowe jajko
  • 1 surowe żółtko
  • 1 płaska łyżka oleju kokosowego
  • 100 = 150 ml surowego mleka (ja dałam krowie) lub wody lub mleka kokosowego
  • 1 łyżka śmietany (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka miodu lub 1 dojrzały banan
  • szczypta wanilii

Składniki wymieszać w blenderze. Polecam dawać je ocieplone, gdyż olej kokosowy w temperaturze poniżej 19-20 st.C jest twardy i trudno się miesza z pozostałymi składnikami (mu mamy w  domu około 17-18st.C :)).

SAM_2936

Mleko i śmietana – oczywiście surowe – to jest nie poddawane obróbce termicznej. Jeśli nie masz dostępu do takiego nabiału albo z innych powodów nie możesz pić mleka i jadać jego przetworów, zachęcam do zastąpienia tych produktów śmietanką i mlekiem kokosowym. Najlepiej własnej roboty… Raczej nie polecam mlek orzechowych, no może od czasu do czasu owszem. Ale najlepiej przygotowane w domu, z namoczonych orzechów, a najlepiej podkiełkowanych, lekko podgotowane (procesy te powinny usunąć większość substancji antywychowawczych z nasion).
O surowym mleku możecie poczytać najnowsze doniesienia tutaj.
W moim szejku mleko i śmietanę można zastąpić bananem i kokosowym mleczkiem, lub nawet wodą.
Wanilia nadaje przyjemnego posmaku, można także zamiast wanilii dać łyżeczkę kakao.

Polecam, pysznie i zdrowo 🙂 a Kop energetyczny taki że hej ! 

Mogłabym chyba góry przenosić, ale siadłam i pisze tego posta!

 

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się