Pomysł na świeczkę, która może tez służyć za mazidło,
nie jest jakimś moim innowacyjnym patentem.
Ale ja postanowiłam zrobić taką „świeczkę” po swojemu.

Przepis na to mazidło, będące zarazem świeczką, jest prosty i możecie sami wykonać sobie w domu taki fajny naturalny gadżet 🙂 Polecam.

Świeczko-mazidło w słoiczku, można przykryć nakrętką słoiczka

Wystarczy wosk pszczeli wymieszać z rożnymi tłuszczami (masła i płynne tłuszcze)
w określonych proporcjach, dodając na koniec trochę olejków eterycznych.

Na końcu wpisu znajdziecie przykładowe proporcje na taką świeczkę.

I mamy klimacik 🙂

A ja postanowiłam trochę ulepszyć prostą recepturę i dodałam do mojej świeczki trochę maceratu z ziół – a konkretniej kwiatów – rumianku, róży, kocanki, pierwiosnka i nagietka. Do tego dodałam trochę oleju palmowego nierafinowanego (ten czerwony) oraz oleju słonecznikowego, który jest dość uniwersalnym olejem w kosmetyce. Z twardych tłuszczy – użyłam łoju wołowego 🙂

Użyte tłuszcze pielęgnują, uelastyczniają skórę, tworzą ochronną barierę
(sporo wosku jest w mieszance) i delikatnie przyjemnie pachną.
Jeśli zastosujesz to mazidło na wilgotna skórę, albo zaraz po myciu – pomogą skórze się nawilżyć.

Aktualnie zrobiłam świeczkę w zapachu pomarańczy, cynamonu i goździka – czyli moją sławną mieszankę „piernikową”, którą ja też bardzo lubię – zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

Taka kompozycja olejków:

  • odświeża
  • ożywia
  • odpręża
  • wzmaga koncentrację
  • dodaje wigoru i pomaga rozpalić zmysły (świetny afrodyzjak!)
  • działa też antyseptycznie

Do tego, ten zaczarowany słoiczek posiada knot 🙂
Który po zapaleniu sprawia, że nasza „świeczka” może się palić przez jakiś czas
(do około 30-40 minut maksymalnie – inaczej niż ma to miejsce w zwykłych świeczkach zapachowych).

Po zgaszeniu i odczekaniu chwilę, można mieszanki użyć do celów „mazidłowych”.
Ważne jest jednak by zachować ostrożność –
nigdy nie wylewać płynnej zawartości słoiczka na skórę, bo może oparzyć.
Za to mieszanka jest na tyle miękka, że można jej używać „na zimno”,
bez potrzeby zapalania knota.

Taki retro nastrój 😉

U mnie słoiczek stoi obok łóżka i wieczorem, jak mam ochotę, zapalam świeczkę na jakiś czas, ciesząc się miłym nastrojem i subtelnym zapachem, jaki emituje 🙂
A jak nie mam ochoty na palenie jej, to tylko aplikuję sobie przed snem
trochę mieszanki na dłonie i stopy 🙂

Albo używam do masażu 🙂

Obok świeczki trzymam też Babeczkę do ciała vel Kostka pielęgnacyjna do ciała 🙂
Na którą przepisy znajdziecie na Blogu – między innymi tutaj.

Świeczko-mazidło do spółki z Babeczką do ciała 🙂

Generalnie, takie przyjemne 2 w 1 🙂

Warto sobie coś takiego zmajstrować 🙂

Potrzebujesz: 

  • 16% wosku pszczelego prosto z pasieki
  • 33% twardego tłuszczu (masło karite/olej palmowy, masło kakaowe/ łój wołowy)
  • 49% tłuszczu płynnego (olej słonecznikow/migdałowy/rzepakowy)
  • 2% olejków eterycznych

Tłuszcze i wosk ogrzewasz w kąpieli wodnej. Jak wszystko się ładnie rozpuści do postaci płynnej, mieszasz, dodajesz na końcu olejki eteryczne i wlewasz do wcześniej przygotowanego słoiczka, z umieszczonym w nim knotem.
Czekasz aż zastygnie i już możesz się cieszyć swoim 2 w 1 gadżetem do budowania nastroju i do pielęgnacji 🙂

 

Składniki świeczko-mazidła ogrzewane w kąpieli wodnej
Wlewamy płynną mieszankę do słoiczka

Jako pojemnika – możesz użyć słoiczka, dzbanuszka na mleko, jakiegoś innego pojemnika ze szkła albo z metalu, lub z wypalonej ceramiki (plastiku nie polecam).

Świeczko-mazidło w dzbanuszku na mleko

Pamiętaj o tym, gdyż zrobisz sobie taką świeczko-mazidło!

Wszystkiego miłego! 🙂

Śledź NATULE w social media: