Glistnika zebrałam i pewnie jeszcze w tym roku zbiorę nie raz, w naszym ogrodzie. To bardzo ekspansywna roślina, popularny chwast – acz leczniczy. I to bardzo. Niektórzy twierdzą, że ma właściwości przeciwrakowe… Mnie to nie przekonuje. Ale jego udowodnione działanie w przypadku problemów trawiennych – jest i warto mieć to na uwadze.

To jednak także i w pewnym sensie groźna roślina – w takim rozumieniu, że nie można jej spożywać jak sałaty czy nawet pokrzywy. Odwary czy nalewki zażywa się w celach leczniczych, lepiej po konsultacji z fitoterapeutą.

Warto ją zebrać, ususzyć, zrobić nalewkę.

W wolniejszej chwili postaram się napisać więcej o niej i jej właściwościach, choć nie chciałabym powielać tego, czego już jest pełno w Internecie. Także na tę chwilę taka krótka pozdrowieniowa zajawka z naszego uroczego strychu 🙂

Miłej majówki!

https://www.youtube.com/watch?v=7d4ZwIthddI

Śledź NATULE w social media: