ZIELONY KOKTAJ z JAJEM odżywczy sposób na śniadanie. Kilka słów o jarmużu i szpinaku

Mając ostatnio dostęp do rewelacyjnej ekologicznej zieleniny oraz owoców i warzyw moje surowe poczynania w kuchni trwają.

P1090602

Pyszności swoje kupuję w Tym Sklepie i cieszę się, że moge tak pięknie przygotować się na powitanie wiosny 😀

Dziś szybki przepis na ZIELONEGO SZEJKA z jajejm (opcja bez jaja też jest oczywiście możliwa :))

P1090674

Robienie koktajli to świetny sposób na „oswojenie” zieleniny – która zawiera w sobie sporo substancji odżywczych, jednak ma w sobie także sporo słabo strawnej przez nas celulozy (no chyba, ze ktoś ma odpowiedni zapas bakterii w żółądku i jelicie, podobnie jak krowa czy inne przeżuwacze ;)…). Dlatego od wieków człowiek pomimo, ze sięgał po zieleninę – to albo jadał ją na surowo – ale młodą (czyli swieże młode listki) albo ją blanszował, dusił czy gotował.

Jadanie zielelny na przednówku było bardzo powszechne, z uwagi na brak dostępu do swieżych owoców czy warzyw, których dziś mamy pod dostakiem. Przy czym warto wybierać to co organiczne (czyli wzrastające bez chemii, na organicznie odżywionych glebach, nie traktowane chemikaliami po zbiorach), bo w sklepach dużo też mamy marnej żywnosci roślinnej. Zwłaszcza tej importowanej.

P1090687

W przypadku roślin krzyżowych (kapustnych) obróbka ma dodatkowe znaczenie, bo powoduje szybszy rozkład substancji antyodżywczych – goitrogenów, zawartych w liściach – mam tu na myśli takie warzywa jak jarmuż, kapusta, kalafior, brokuł.

20150313_125922

Dlatego zanim człowiek wymyślił szybkoobrotowe blendery – raczej warzywa te podgotowywał. Przypominam, że nie obrobienie ich może negatywnie wpływać na prace tarczycy (wchłanianie jodu) i szczególnei źle działać na ludzi skłonych do niedoczynności tarczycy, a przez to cały metabolizm.

Jarmuż (podobnie w tym wypadku jak szpinak) – zawiera też szczawiany, których duża ilość jest dla nas szkodliwa i zaburza pracę nerek. Szczawiany wiążą jony wapnia i utrudniają nam jego absorpcje w jelicie (z pożywienia). Dlatego pomimo tego, iż twierdzi się, że szpinak czy jarmuż są dobrym źrółem wapnia, to według mnie nie powinny być jedynym… Do tego jeśli ktoś ma zaburzenia pracy jelit, zwykle także powodowane obecnością błonnika niestrawnego, może nabawić się wielu niedoborów licząc tylko na to, że zielenina dostarczy wapń i witaminy…
Dodam, ze szczawiany zawarte są też w herbacie , umh… :/

Wiadać zatem, że bez odpowiedniej obróbki oraz towarzystwa innych produktów – w przypadku szczawianów – białek, tłuszczy, zielenina jest stosunkowo zdrowa, ale w nadmiarze i spożywana ciąglę może nam przyspożyć wiele problemów.

Co nie oznacza, że nie może ona stanowić dobrego uzupełnienia i urozmaicenia diety. Uważam, że bardzo dobrego – ale przy odpowiedniej obróbce oraz połączeniach.

Warto zatem krzyżowe obrabiać przez gotowanie (jest skuteczneijsze jeśli chodzi o neutralizację goitrogenów, ale z kolei niszczy witaminę C) i  przez blendowanie (a raczej swoistą homogenizacje z wysokoobrotowych blenderach i rozbicie włókien celulozowych) na krem. Stąd u „surojadów” są tak popularne wysokiej mocy (co najmniej 1000Watt) blendery takie jak Vitamix czy Blendec.

Ja swego czasu miałam 1400Watt-owa maszynę Hendi, która miała też dobre przełożenie i liście mieliła na krem. Dziś używam o wiele słabszego blendera. Taki blender (300 lub większy 500Watowy) delikatneijsze liście szpinaku czy sałaty – blenduje także dobrze. W maju zobaczę jak będzie radził sobie z pokrzywą, której liście także i jak najbardziej warto dodawać do zielonych szejków. Zwłaszcza, ze pokrzywa jest dzikorosnącą rośliną – dzięki czemu jest znacznie bardziej odżywcza niż „komercyjna” sałata czy szpinak z marketu…
Polecam szczerze używać zieleninę ekologiczną. Uważam, ze nie ma co truć się tą nieorganiczną. Po prostu szkoda zdrowia. Organizm bardzo cieżko odrtruwa sie z metali ciężkich…
A ta powszechnie dostęna w marketach, moim zdaniem bardziej bogata jest w chemię i własnie we wspomniane metale cieżkie, niż w życiodajne minerały i witaminy.

Dlatego tak bardzo cieszę sie, że ostatnio mam dostęp do pysznej ekologicznej zieleniny (i nie tylko).

20150307_151327

A i tam zaopatruje się w przepyszne sycylijskie pomarańcze, w tym czerwone – moje ulubione – tóre rosnąc na wulkanicznych glebach pod Etną zasobne są wybitnie w antocyjany i witaminy, w tym sporo witaminy C. A że przyjeżdząją one do Polski dzień/dwa po zerwaniu… To sami wiecie co to oznacza 🙂

P1090575

Do zielonych szejków można zatem dodawać różną dostępną aktualnie zieleninę – szpinak, pokrzywa, sałata rzymska, roszponka, sałata masłowa, jarmuż (ja akurat za nim nie przepadam, także smakowo, podobnie jak za brokułem czy kalafiorem, dlatego raczej rzadko je stosuję w mojej kuchni).

Zdrowa młoda zielenina jest dla nas źródłem wielu witamin i karotenoidów (w tym witaminy K1 czy beta karotenu), zawiera także wapń i inne mikroelementy, żelazo i witaminę C (przypominam, podgrzanie powyzej 60 st.C nizczy witaminę C).

Krzyżowe zawierają dodatkowo dość zdrowy dla nas sulforafan (którego działanie jest uwarunkowane obecnośćią odpowiednich bakterii w jelicie, co potwierdza niejako forsowaną przeze mnie od dawna tezę, że stan naszego zdrowia jest zależny od stanu naszego jelita – a konkretniej od żyjącej tam mikroflory. Jednakże obróbka termiczna nie sprzyja aktywizacji sulforafanu, a z kolei pomaga w dezaktywaci goitrogenów…

Chlorofil podobno ma działanie wspomagające detox oraz odnowę krwi…

W każdym razie myślę, że warto uzupełniać dietę zdrową organiczną zieleniną (i najlepiej młodą, a starszą po temperaturowej lub fermentacyjnej – kiszenie – obróbce).

P1090673

Do zielonych szejków warto dodać banana – który sprawi, ze będą one miały bardziej kremową konsystencję oraz awokado.

Oczywiście wpływa to także na walory odżywcze szejka.
Bardzo fajnie w szejkach sprawdza się odmiana Hass awokado, kremowa, bez włókien z małą pestką (w stosunku do objętości miąższu).

Zielonego szejka można posłodzić daktylami (swieże lub suszone uprzednio namoczone) albo surowym miodem.

Ja dla nadania kremowości oraz odzywczości dodaję do szejków jeszcze:

surowy olej kokosowy

surowe żółko jaja

Te dwa składniki znacząco wzbogacają szejka o zdrowe tłuszcze (tak, w tym nasycone kwasy tłuszczowe, bardzo nam potrzebne) oraz komplet aminokwasów i witaminy (w tym witaminę A – a nie roślinny beta karoten – obecny w szpinaku, który tak na marginesie tylko w zdrowym organiźie dość efektywnie, choć nie jakoś znacząco, konwertowany jest do witaminy A), witaminę D – która wiadomo, jest obecna tylko w jajach i nabiale od zwierząt hodowlanych naturalnie na dworze, w pełnym słońcu…

Dzięki nim koktajl jest bardziej sycący i na wiele godzin zaspokoja głód.
Jest też oczywiście bardziej odżywczy.

Ponadto można do szejka dodać jeszcze inne owoce – np mango lub pomarańczę. Ale nie jest to konieczne.
Niektórzy dodają jabłka. A z zieleniny dodatkowo – seler naciowy .

Ja staram się nie mieszać zbyt wiele składników – nie tylko z uwagi na smak, ale także na strawność. Im mniej składników tym lepiej sie strawią i przyswoją.

Zdecydowanie lepiej zrobic drugiego dnia inny koktajl z trochę innych składników, niż mieszaą w jednym przepisie 10 róznych produktów.

To teraz po tym „krótkim” 😉 wstępie mój dzisiejszy przepis na
KOKTAJL ZIELONY z jajem 🙂
:

P1090671

garść szpinaku

1 banan

1 łyżeczka miodu (lub 2 daktyle)

1 małe awokado

1 żółtko (lub całe jajko, ja dodaje żółtka bo gorzej toleruję białko)

1 kopiasta łyżeczka oleju kokosowego

szczypta proszku ze skorupek jajecznych (tutaj wpis m.in o skorupkach)

około 150 ml wody (najlepiej posolonej odrobiną soli himalajsiej).

Blendujemy i gotowe.

Taki koktajl to także świetne śniadanie na wynos – do szkoły, pracy. Oczywiscie lepiej by nie bytował w pojemniku cały dzień, ale 2 godziny nie sprawią jakoś bardzo, że bedzie bezwartościowy. Choć zdecydowanie lepiej jest go wypić świeżo po przygotowaniu.

P1090677

Polecam!

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się