#ekojestem,  Kosmetyki naturalne DIY,  Zioła w kosmetyce

Ziołowa pielęgnacja: TONIKI DO TWARZY i jak zrobić ziołowy tonik

Używanie toniku jest ważną częścią pielęgnacji

Tonik to zwykle mieszanina wielu substancji o charakterze nawilżającym, kojącym, łagodzącym, czasem też oczyszczającym i odżywczym.

Tonik może służyć do:

  • zakończenia etapu oczyszczania twarzy (zmywa resztki oleju, mleczka itp.)
  • normalizacji ph skóry po oczyszczaniu (zwłaszcza tonik kwaśny na przykład octowy lub z EM-ami)
  • odświeżająco i kojąco na skórę – można go stosować jako mgiełkę nawet kilka razy dziennie
  • jako mokry nawilżający podkład pod tłuste receptury kremowe, które znajdują się na tym blogu. Polecam, aby recepturki te stosować na taki „wilgotny podkład”, gdyż tłuszcze same w sobie nie nawilżają. Tonik zastąpi nam po części fazę wodną emulsji, której receptury natule zwykle nie posiadają.

Rynek kosmetyków naturalnych umożliwia nam aktualnie szeroki wybór produktów tonizujących i zapewne można coś odpowiedniego dla siebie dobrać. Ja jednak, jako fanka prostych, szybkich i skutecznych rozwiązań, ceniąc ziołową pielęgnację zapraszam Cię do zrobienia toniku w domu. Z łatwo dostępnych półproduktów można „wyczarować” skuteczny i tani produkt. Naturalny i świadomie dobrany do naszych aktualnych potrzeb.

Jak zrobić tonik w domu?

Najprościej poprzez przygotowanie ziołowego naparu lub odwaru. Napar jest jest czymś innym niż odwar – ten wyciąg ziołowy przygotowujemy poprzez gotowanie na wolnym ogniu surowca roślinnego, zwykle korzeni, kłaczy i kory. Do ziołowych naparów czy odwarów warto dodać nawilżające składniki czynne – o czym przeczytasz niżej. Jeśli nie posiadasz takich wymyślnych składników (bo któż w kuchni posiada depanthenol 🙂 ) dodaj do toniku odrobinę miodu! Miód to wspaniały produkt nawilżający. Zawiera cukry, które zatrzymują wodę w naskórku. Może udało Ci się zauważyć, że nawilżające kremy czy mleczka (także toniki) zawierają często sorbitol. Ten składnik to właśnie rodzaj cukru (w rozumieniu chemicznym, choć w smaku także jest słodki) 🙂 Miód zawiera ponadto pewne ilości witamin, propolisu, oraz składniki czynne z kwiatów.

Przepis na mocniejszy napar ziołowy

Na domowy tonik warto dla celów kosmetycznych przygotować trochę mocniejszy napar, niż ten robiony do spożycia.

2 łyżki suszonych ziół zalej około pół szklanki wrzącej wody (125 ml). Przykryj naczynie i pozostaw na kilkadziesiąt minut. Otrzymamy mocny bogaty w wiele składników czynnych napar trzeba odcedzić i przelać do czystej buteleczki. To najprostszy tonik świata 😉 Działa dzięki rozpuszczonym w wodzie składnikom czynnym z ziół (na przykład garbnikom, witaminom, solom mineralnym itp.).

Ważna uwaga!

Ziołowe toniki – zwłaszcza te przygotowywane z części zielonych i kory roślin będą zawierać sporo garbników. Te substancje czynne działają przeciwbakteryjnie i ściągająco (co polubi skóra tłusta, problematyczna), ale mogą wysuszać skórę. Miej proszę to na uwadze. Dlatego warto robić napary kwiatowe (z lawendy, nagietka, rumianku, kasztanowca, arniki, kocanki itd…).

Dodatki nawilżające do toniku

Do domowego toniku możesz dodać na przykład sok aloesowy, pokrzywowy albo żel aloesowy. Całość zakonserwujesz naturalnie niewielką ilością olejków eterycznych (np. olejkiem z lawendy, tea tree czy cytrynowy). Na 100 ml płynu wystarczy 5-8 kropli olejków. Niestety mimo to taki domowy tonik dość szybko się psuje. Zwykle kiśnie. Jeśli dodasz do niego konserwantu zakupionego w sklepie z półproduktami kosmetycznymi, produkt postoi dłużej. Ja jednak zachęcam aby co kilka dni przygotowywać świeży tonik i taki stosować. A trzymać go w lodówce lub w chłodzie (do 4 dni).

I tak na przykład dodając do naparu:

  • sok aloesowy albo żel aloesowy – wzbogacimy go o cenne kojące i wspomagające regenerację naskórka cechy aloesowego miąższu. Ilość dowolna. Bowiem sok aloesowy może być sam w sobie także dobrym tonikiem.
  • roztwór wodny kwasu hialuronowego – sprawimy, że nasz tonik będzie jeszcze lepiej nawilżał. Roztwór jest do kupienia nawet w drogeriach (zwykle od 1 do 3% zawartości kwasu). Do toniku można dodać od kilku do kilkudziesięciu procent roztworu kwasu.
  • miodu – ten także sprawi, że nasz tonik będzie jeszcze bardziej nawilżający. Z ilością miodu bym jednak nie przesadzała i polecam dodać około 2-5% całości.
  • wodnego roztworu depanthenolu – to świetny dodatek nawilżający i wspomagający gojenie skóry. Warto go dodać w ilości do około 5% max. Ale można dać spokojnie około 2%.
  • alantoina – tę zmiękczającą i wspomagająca regenerację substancję można dodać do naszego toniku, ale koniecznie gdy temperatura naparu ma powyżej 70 st.C . Wówczas prosze alantoinowy się rozpuści, ale może się okazać, że potem ponownie się skrystalizuje. Do odważenia alantoiny potrzebujemy już raczej wagi jubilerskiej i dodajemy jej nie więcej niż 1% całości.
  • ocet winny – na przykład ocet jabłkowy – czysty albo z dodatkami (na przykład ziołami albo owocami dzikimi…). Tonik octowy będzie kwaśny i będzie delikatnym tonikiem złuszczająco-odżywczo-nawilżającym. Warto zacząć od małych ilości octu i zobaczyć jak skóra reaguje. Na przykład dodać na początek około 1 łyżki octu na 150 ml naparu. Można też zrobić od razu mocniejszy tonik octowy dodając 1 część octu na 2 części naparu.
    Tonik z octem fermentowanym – tzw. żywym, będzie dodatkowo dostarczał skórze bakterii probiotycznych. To jest świetna opcja, zwłaszcza gdy do mycia używasz na przykład mydła albo mocniejszego detergentu, który bardziej narusza mikro biotę skóry.
  • etanolowy ekstrakt propolisowy (lub taki zrobiony na glikolu). Kilkanaście kropli 10% lub mocniejszego ekstraktu wniesie nam do toniku cenne właściwości propolisu – o których można poczytać w tym wpisie.
  • nic nie stoi na przeszkodzie, aby do naszego toniku dodać też trochę mleczka pszczelego. Jeśli dysponujecie świeżym mleczkiem (które można zwykle kupić w postaci mrożonej) to świetnie. Ale można tez dodać do naparu mleczko w postaci liofilizowanej. Niech żyje rozwój technologiczny! Mleczko pszczele jest mało stabilnym produktem i szybko się psuje. Do toniku dodajemy kilka kropli.
  • koncentrat EM. Czyli płyn z efektywnymi mikroorganizmami. To płyn, który można kupić w wielu sklepach. Ma kwaśny odczyn i pełen jest probiotyków z różnych szczepów (w zależności od producenta). To ciekawy dodatek, który sam w sobie tez może być takim kwaśnym probiotycznym tonikiem.
  • olejki eteryczne – te substancje to także świetny dodatek, który trochę „zakonserwuje” nam nasz tonik. Możemy użyć olejku eterycznego zgodnie z naszymi potrzebami. Tutaj mamy szeroki wachlarz olejków do dyspozycji.
    Dość uniwersalnym wyborem jest olejek lawendowy. Będzie dobry raczej dla każdej cery. Dla cery tłustej i problematycznej można dodać olejek tea tree albo rozmarynowy lub tymiankowy. Do cery naczyniowej kocankowy, z drzewka różanego. Możemy tez sięgnąć po olejek z rumianku rzymskiego albo lekarskiego, albo olejek cedrowy lub mirrowy. Dobór olejku jest indywidualny, ale warto pamiętać, aby nie dawać go za dużo. Kilka kropli wystarczy. A gdy dodamy olejku – trzeba pamiętać, aby tonik nie dostał się do oczu.
Krwawnik to świetny surowiec do toniku dla cer naczyniowych i nie tylko

Nasz tonik z naparu ziołowego ma stosunkowo krótką trwałość!

2 – 3 dni w lodówce (trzeba go przechowywać w lodówce) to czas, w którym trzeba go zużyć.

Olejki eteryczne i propolis trochę przedłużą jego trwałość, ale lepiej robić go częściej i mniej.

Tonik ziołowy może nam doskonale służyć jako mgiełka do twarzy i ciała. Zwłaszcza wtedy gdy umieści się go w buteleczce z atomizerem (lub ze spryskiwaczem).

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do próby stworzenia swojego toniku.

Dla ułatwienia poniżej podaję jeszcze kilka rekomendacji ziół dla konkretnych typów cer:

💕 cera sucha, wrażliwa – lawenda, płatki róży, nagietek, lipa, dziewanna, krwawnica, ogórecznik,

💕 cera naczyniowa – kasztanowiec, lawenda, krwawnik, rumianek, nagietek, kwiaty czarnego bzu, krwawnica, nawłoć,

💕 cera tłusta w tym taka ze stanami zapalnymi – lawenda, mięta, rozmaryn, nagietek, rumianek, tymianek, oregano, chmiel, lipa, żmijowiec, farbowanik, przymiotno.

Nasz ocet miodowy to połączenie „żywego” octu winnego z miodu i propolisu…

Jeśli ciekawi Cię takie eksperymentowanie i wymiana doświadczeń oraz generalnie naturalna i ziołowa pielęgnacja, a jesteś akurat użytkownikiem Facebooka – zapraszam Cię serdecznie na grupę Ziołowa i Naturalna Pielęgnacja oraz Kosmetyki DIY .

Pozdrawiam ziołowo 🙂

Obserwuj NATULE w social media: