Majowa CHAŁWA surowa. Listopadowy przepis z biszkoptowym pazurem ;)

Dziś nasza urocza seksowna Królowa Maja, która lubi przesiadywać w kuchni, podobnie jak ja (żeby nie było, ze tylko ona jest seksowna w tym domu), postanowiła zrobić Naszemu Kochanemu Gościowi mały prezent w postaci ulubionej przekąski Gościa.
Ale, że Maja jest Królową – nadzorowała tylko prace,
a ja robiłam całą słodką robotę 😉

SAM_3081

I tak oto powstała

Surowa Chałwa z rodzynkami i orzechem włoskim, okraszona kokosem.

SAM_3095

PRZEPIS

  • 1 szklanka sezamu oczyszczonego (preferuję oczyszczone zboża i nasiona, bo pozbawione łuski mają mniej substancji antyodżwyczych)
  • około 200 g tahini (kupiłam w markecie, tureckie tahini, bez dodatków oczywiście, sam zmielony sezam)
  • 1 łyżka pysznego miodu (ja dałam wielokwiatowy pachnący i smakujący ulem…bo z eko naturalnej pasieki)
  • 1 łyżka oleju kokosowego (uznałam, ze twardniejący olej będzie lepszy, dzięki czemu chałwa będzie bardziej zwarta, ale można dodać też olej sezamowy)
  • 1/2 łyżeczki suszonej wanilii
  • garść rodzynek i orzechów włoskich (rodzynki namoczyłam uprzednio na kilka godzin, orzechy od Przemiłej sąsiadki Kasi <3 )
  • 1 łyżeczka soku cytrynowego

Najpierw zmieliłam sezam w maszynce,
nie jest idealnie drobny, choć mógłby być zmielony na mączkę.

SAM_3083

Następnie dodałam do sezamu miód, wanilię oraz tahini.

SAM_3086

Do powstałej papki dodałam olej kokosowy.
Wymieszałam dokładnie.

SAM_3088

Po czym dodałam jeszcze sok z cytryny dla podkreślenia smaku.
Maja Królowa uznała, że bardziej dla wydobycia kontrastów 😉

SAM_3093

Na końcu dodałam rodzynki i orzechy.

SAM_3089

A powstałą masę wyłożyłam do naczynia wysypanego wiórkami kokosowymi.

Maja Królowa nadzorowała prace cały czas patrząc swym czujnym okiem :)))

SAM_3079

SAM_3094

Całość wstawiłyśmy do lodówki, na kilka godzin.
Maja Królowa uznała, że tak będzie lepiej, bo chałwa trochę stwardnieje
i da się lepiej kroić.

SAM_3078

Gustaw Wielki Stary oczywiście w tym czasie wykonywał swoją
ulubioną królewską czynność…

SAM_3099

Czyli spał w ulubionej budzie, zwanej przeze mnie łóżkiem 😉
Robiąc kwaśną minę na moje Jego budzenie 😉

SAM_3098

No ale CHAŁWA gotowa, to najważniejsze.

SAM_3103

SAM_3100

 Mamy nadzieję, że chałwa posmakuje Naszemu Gościowi.

Oraz, że chętnie poeksperymentujecie w domu z tego typu smakołykiem,
miast kupować zacukrzone pseudo chałwy 😛

A tutaj inna wersja chałwy, która zrobiłam z namoczonego wcześniej i potem podsuszonego w piekarniku sezamu.
Do zmielonego ziarna dodałam tahini i miód oraz esencje waniliową (własnej roboty).
Część masy wymieszałam z kakao. Potem uformowałam placek dwukolorowy, na środku
położyłam namoczone daktyle i rodzynki. wszystko zawinęłam w rulon.

20150207_133502

Po nocnym leżakowaniu w lodówce, smakowała bardzo ciekawie 🙂
Miała w sobie jakby mniej goryczy (moczenie…).
Polecam i taką wersję 🙂

p.s.

Tytułem wyjaśnienia Tytułu posta 😉

Majowa chałwa  – bo wiecie dlaczego 😉

Z biszkoptowym pazurem – bowiem Maja Królowa nie dość, ze ma pazur 😉
to i biszkoptowy kolor włosa, jak to określam.

SMACZNEGO!

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się