Natulowe wieści i nowości – Masło do ciała z miodem i Balsam do Ust z propolisem

W końcu w powietrzu czuć powiew wiosny 🙂

W ogródku widać już pierwsze krokusy 🙂

SAM_1406

I w końcu czas przyszedł na wiosenne nowości mazidłowe 🙂

Ostatnio mało publikuję na blogu, gdyż cały wolny czas poświęcam na naukę, czytanie, doświadczanie tego co studiuję, ale też na obmyślanie nowych i robienie – mazideł.
Nie potrafię na tę chwilę znaleźć jednak czasu na regularne blogowanie. Wiele projektów postów czeka w zakładce „szkice”…

20170313_155817

Poza mazidłową pasją, żywo interesuje mnie ostatnie dwa lata Arteterapia, w której się kształcę i której doświadczam. Staję się specjalistą w tej dziedzinie, co pięknie łączy mi się z wykonywaną przez mnie cudowną (bo dzieją się dzięki niej cuda) wymarzoną pracą z dziećmi (prowadzę zajęcia plastyczne i rękodzielnicze).

Sporo czytam i książek raczej z domu nie ubywa…

20170313_161210

W pokoju czeka na mnie przygotowany przeze mnie, już jakiś czas temu, ziołowo-naturalny warsztacik pisarski – celem pisania poradnika kosmetycznego… Warsztat jest, pomysł jest, wena do pisania lata nad głową, czasu póki co na pisanie mało…

Tak więc z blogowaniem też w najbliższy czasie może być słabo. Na szczęście archiwum bloga nie jest jakoś mocno puste, a o bieżącej sytuacji „co u mnie i u nas” możecie dowiedzieć się z facebooka. Planuję zainstalować sie na Instragramie.

Temat octów jest także żywy 🙂
Jakub właśnie rozlał ocet czysty.

P1090836

 

Wracając jednak do mazideł – już od jakiegoś czasu chciałam stworzyć recepturkę do ciała, bardziej uniwersalną, lekko ziołową (z ziołowymi maceratami), nawilżającą i ochronną – ale dość lekką w konsystencji.

Za jakiś czas przedstawię Wam za pewne łojowe emulsje do twarzy i ciała, ale jeszcze testuję, obmyślam i rozkminiam temat. Więc trzeba zaczekać.

Ale Ci, którzy wypróbowali już Masełko Pomarańczowe, Masełko Ziołowe albo Mus Piernikowy – pewnie wiedzą o co mi chodzi z tą lekkością 🙂 Na Blogu znajdziecie także przepis na Wege Masełko Miętowo-pomarańczowe 🙂

Dziś zatem zaserwuję Wam szybki przepis na przyjemnie orzeźwiające, pięknie pachnące melissą indicum, lekkie masełko do ciała – i twarzy, którym możecie raczyć swoją skórę przez cały rok. Ale po zimie – szczególnie polecam ten lekko zielony pięknie pachnący łojkowy balsam.

Maselko Melisa Mieta Miod

Do pary możecie sobie zrobić mietowo-meliskowy Balsam do Ust z propolisem – świetnie regeneruje usta, przyjemnie ożywia i orzeźwia, miło smakuje 🙂
Nie jest słodki od miodu, ale za dużo słodkości to też przesada 😉 Słodszy jest Balsam do Ust z Miodem Piernikowy – mój łojkowy klasyk 🙂

Masełko jest przyjemnie dla oka zielone, dzięki maceratowi z ziela mięty, pachnie mietowo-melisowo z nutką cytryny. Zawiera naturalnie nawilżający skórę miód oraz ochronnie działający na nią (i nawilżająco) wosk pszczeli.

20170308_175925

Masełko – jak większość „łojków” – warto nakładać na wilgotną skórę (po myciu, po tonizacji), ale nie jest to warunkiem koniecznym. Bowiem nawilżenie skóry to przede wszystkim odpowiednie nawodnienie ciała.
Przypominam, że zestaw praktycznych porad – jak stosować łojowe kremy i jak pielęgnować skórę naturalnie – znajdziecie na stronie Paleo Mazideł.

Do masełka tym razem nie proponuję dawać propolisu, ale jak ktoś ma wielką potrzebę, może dodać na koniec około 0,5 ml alkoholowego ekstraktu propolisowego (ja dodaję 40%).

Dlaczego mięta? Bo ją lubię, bo mam sporo organicznej mięty na podorędziu w ogródku, bo działa na skórę przeciwzapalnie, przeciwbólowo, chodząco oczyszczająco.

SAM_0333

Mięta wspaniale komponuje się z olejkiem z melissy indicum – uwaga, nie jest to olejek z melisy lekarskiej/cytrynowej. Kiedyś robiłam macerat z melisy lekarskiej i być może, gdy będę miała dostęp do melisy świeżej, zrobię z niej macerat oliwny i dodam do mazidła. Melissa Indicum jest rośliną z rodzaju palczatek, traw – czasem można kupić ten olej pod nazwą Cytronellowego (ale to nieporozumienie) częściej jako olejek melisowy. Ma działanie antyseptyczne, przeciwdepresyjne, odświeżające.

To proste w składzie łojowe masełko wzbogaciłam olejkiem z awokado, macadamia oraz oliwą – dla każdego coś dobrego 🙂

Dodałam do niego też dla podkręcenia zapachu, odrobinę olejku z bazylii.

Zatem do dzieła.

Co potrzeba –

SKŁADNIKI (na około 100 ml Masełka)

  • łój wołowy 30 g
  • macerat z mięty na łoju wołowym 15 g
  • macerat z mięty na łoju końskim 30g
  • wosk pszczeli 4 g
  • olej z awokado 5 g
  • olej makadamia 5 g
  • oliwa extra vergin 15 g
  • miód 4 g
  • spirytus 0,5 – 1 ml ml
  • olejek eteryczny miętowy 15 kropli
  • olejek eteryczny „melisowy” 12 kropli
  • olejek eteryczny bazyliowy 2 krople

SPOSÓB WYKONANIA

Łoje,  maceraty ziołowe i wosk roztapiamy w kąpieli wodnej. Osobno – na zimno! – przygotowujemy oliwę i oleje, dodajemy do nich ciekły (nie przegrzewamy go, ma pozostać surowy – czyli do 40 st.C maksymalnie) miód (ja lubię dodawać gryczany), spirytus. Obydwie mieszanki dokładnie mieszamy. Gdy łojowo-woskowa mieszanka ostygnie, dodajemy do niej tę drugą – olejową, wszystko dokładnie miksujemy i wstawiamy do lodówki.

Gdy masa zgęstnieje – zaczyna się zabawa w ubijanie 🙂 mikserem, do postaci puszystego masełka.
Trwa to kilka minut.

Na koniec, do puszystej masy, dodajemy olejki eteryczne i mieszamy 🙂

Masełko ma trwałość wiele tygodni (spokojnie do 12 tygodni albo i dłużej).

Do Masełka warto sobie zdziałać przyjemny i dobry dla skóry ust Balsam, który daje lekkiego połysku z uwago na zawartość oleju rycynowego.

W bardzo podobny sposób oraz inspirując się podawanymi przeze mnie przepisami (podkładając tylko inne składniki) można zrobić Krem Złoty z Natury – ekstra regenerujący z bursztynem, propolisem, mirrą, kadzidłowcem, koenzymem Q10 i kwasem Alfa Liponowym 🙂 Oczywiście na łojach, z dodatkiem oleju rokitnikowego (wypas 🙂 ) . Poniżej skład.

krem Złoty z Natury

Krem Złoty z Natury wymaga dodania na zimno olejku z rokitnika, babassu, miodu oraz olejku z chia – bo ich podgrzewanie sprawi, że składniki te stracą na wartości. Do mieszaniny tych składników dodajcie koenzym Q10 oraz kwas Alfaliponowy (te ostatnie po ok. 0,5% całości). Do tej mieszaniny można też dodać ekstrakty alkoholowe – propolisowy (około 2 ml) oraz z bursztynu (tzw nalewka bursztynowa) – ok. 30 kropli. Olejki eteryczne – wedle uznania (ja dodaje około 30-40 kropli na 100g). Można tez dodać je na końcu ubijania kremu.

Krem Złoty jest ostatnio moim faworytem i „zdradziłam” z nim, Masełko Ziołowe, które dotąd dość zawzięcie stosowałam na twarz 🙂 Krem Złoty sprawdza mi się też świetnie pod oczy i na szyję.

A teraz przepis na Balsam do ust:

BALSAM DO UST miętowo-melisowy z propolisem

Balsam do Ust propolis Mieta Melisa

SKŁADNIKI (na około 50 g balsamu)

  • łój wołowy 10 g
  • macerat z mięty na łoju wołowym 5 g
  • macerat z mięty na łoju końskim/gęsim i z dzika 10 g
  • wosk pszczeli 10 g
  • olej rycynowy 12 g
  • olej z awokado 10 g
  • olejek melisowy lub melisa 8 kropli
  • olejek miętowy 8 kropli
  • alkoholowy ekstrakt propolisowy (co najmniej 10%) 1 ml

SPOSÓB WYKONANIA:

Łoje, maceraty, oleje, wosk topimy w kąpieli wodnej. Mieszamy. Do lekko wychłodzonego do temperatury około 50 st dodajemy ekstrakt propolisowy i olejki eteryczne, szybko i dokładnie mieszamy i przelewamy do przygotowanych wcześniej słoiczków czy pojemniczków. balsam szybko tężeje.

 

SMACZNEGO  i pachnącego melisą i miętą dnia! 🙂

 

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się