NATULE NATURALNA PIELEGNACJA

 Moje MAZIDŁA NATULE – to naturalne receptury na  mazidła, które z przyjemnością
wymyślam i tworzę – w oparciu o tradycyjne przepisy oraz wiedzę o poszczególnych składnikach.

Pasjonuje mnie robienie i testowanie kosmetyków. A najlepsze rozwiązania z przyjemnością polecam innym.
Badam także i testuję kosmetyki naturalne o prostych składach – wielu polskich (i nie tylko) marek –
dlatego na blogu znajdują się także wpisy o składnikach naturalnych kosmetyków.

W planie mam otwarcie sklepiku z wybranymi naturalnymi kosmetykami oraz z naturalnym rękodziełem 🙂

NATULE RECEPTURY KOSMETYKÓW są unikatowe gdyż:

zawierają ORGANICZNE PRODUKTY PSZCZELE:

– nieoczyszczony wosk pszczeli z organicznych pasiek
– surowy miód
– propolis
– mleczko pszczele

zawierają ZDROWE DLA SKÓRY TŁUSZCZE
– w tym tłuszcze zwierzęce
 

są NISKO PRZETWORZONE 

mają PROSTE SKŁADY

NIE ZAWIERAJĄ syntetycznie otrzymywanych emulgatorów, barwników,
substancji zapachowych, konserwantów
oraz wazeliny, parafiny czy silikonów.

wiele półproduktów do ich przygotowania to produkty spożywcze –
MOŻNA JE ŁATWO KUPIĆ, ZNALEŹĆ NA ŁĄCE LUB NAWET W SWOJEJ KUCHNI


Dlaczego w moich recepturach sięgam po naturalne produkty pszczele?
– dowiesz się na tej stronie – zapraszam 🙂

Dlaczego w Kosmetykach sięgam po tłuszcze zwierzęce?
dowiesz się na tej stronie – zapraszam 🙂


Składy Natule Receptur nie są skomplikowane, a każdy składnik pełni ważną funkcję.
Nie ma tutaj „wypełniaczy” – jak ma to miejsce w wielu kosmetykach drogeryjnych.
Nie ma tutaj syntetycznych konserwantów, emulgatorów, substancji zapachowych, smakowych czy barwiących.

Moje receptury na Mazidła są moim zdaniem, proste w przygotowaniu.

Większość receptur znajduje się na stronie Receptury – Przepisy.

ZAPRASZAM DO KRĘCENIA KREMÓW i EKSPERYMENTOWANIA.
Te proste receptury sprawią, że zrobisz sobie w domu świetne kremy,
z łatwo dostępnych półproduktów.


Cechą tych receptur jest naturalna prostota!

Zapraszam też na mój kanał na You Tube: Natule Art
gdzie co jakiś czas publikuję filmiki instruktażowe.

ZACHĘCAM DO EKSPERYMENTÓW
w zaciszu własnej kuchni.

Mam nadzieje, że moje receptury będą świetną wskazówką
do tworzeni własnych mazideł.

W przyszłości planuję także organizować warsztaty i konsultacje połączone z instruktażem metody FaceFittnes 🙂


O idei moich receptur KOSMETYKÓW NATULE

    • WSPANIALE WSPOMAGAJĄ PROCESY REGENERACYJNE SKÓRY
    • DOSTARCZAJĄ NIEZBĘDNYCH SKÓRZE KWASÓW TŁUSZCZOWYCH  i niektórych WITAMIN oraz SUBSTANCJI CZYNNYCH Z ZIÓŁ
    • proste receptury bez dużej zawartości ziół i substancji czynnych oraz olejków eterycznych NADAJĄ SIĘ DLA SKÓR ALERGICZNYCH i PODRAŻNIONYCH
    • WSPOMAGAJĄ NAWILŻENIE, NATŁUSZCZAJĄ SKÓRĘ i NIE ZATYKAJĄ PORÓW –
      ŁATWO SIĘ WCHŁANIAJĄ
    • GDY SĄ ROBIONE RĘCZNIE I ZGODNIE Z FILOZOFIĄ „SLOW” –
      wierzę, że NIOSĄ ZE SOBĄ „POZYTYWNĄ ENERGIĘ” 🙂

Jeśli masz pytania w sprawie receptur – pisz na adres natule.art@gmail.com

Link do strony z Recepturami i opisami poszczególnych receptur
http://natule.pl/przepisy-i-receptury-na-naturalne-kosmetyki/


I Gratis dla wytrwałych Czytelników – poniżej znajduje się
Mini Poradnik Naturalnej Pielęgnacji w stylu Natule.
To zbiór wskazówek, wypracowany przez lata, przetestowany z sukcesami nie tylko przeze mnie,
oparty na wiedzy i doświadczeniu. Być może będzie dla Ciebie wartościowy – zapraszam.
Warto jednak pamiętać, że na stan skóry wpływ mają nie tylko działania pielęgnacyjne, ale także odpowiednio zbilansowana dieta, nawodnienie organizmu i odpowiednio zdrowy styl życia. 


NATULE MINI PORADNIK NATURALNEJ
i PROSTEJ PIELĘGNACJI SKÓRY

Oto kilka wskazówek jak stosować Natule Mazidła oraz kilka cennych porad minimalistycznej naturalnej pielęgnacji:

    • Natule Mazidła są bardzo wydajne, wystarczy niewielką ilość kremu (mniej niż klasycznych kremów drogeryjnych) nałożyć na wilgotną lub suchą skórę twarzy, ciała i wmasować praktycznie do wchłonięcia.
    • Polecam przy okazji nakładania kremu wykonać ożywczy dla skóry masaż.
    • Nie ma potrzeby zostawiać na skórze grubej warstwy kremu, w przypadku skór normalnych, tłustych i mieszanych – nadmiar kremu można nawet delikatnie ściągnąć chusteczką higieniczną lub delikatną tkaniną.
    • Mazidła można nakładać na suchą skórę.
    • Mazidła warto także aplikować na skórę uprzednio zwilżoną tonikiem naturalnym (hydrolat ziołowy, napar ziołowy, woda miękka demineralizowa lub inna) lub przetartą na przykład kwaśnym surowym produktem mlecznym (jogurt, kefir, zsiadłe mleko) lub tonikiem octowym z naturalnie fermentowanego octu winnego (jabłkowego, winogronowego, miodowego) albo po prostu wilgotną – zaraz po myciu wodą. To sprawi, że skóra będzie bardziej nawilżona. Pamiętaj też, że nawilżać skórę warto od wewnątrz – pijąc odpowiednie ilości płynów.
      Warto także mazidełka te stosować na skórę uprzednio posmarowaną na przykład żelem aloesowym (świeżym lub kupnym do dobrym składzie), roztworem kwasu hialuronowego – albo mieszanką tych substancji.
    • Może się okazać, że po pewnym czasie nie będzie konieczności stosowania kremów rano i wieczorem, a tylko raz dziennie lub nawet doraźnie. Skóra produkuje swój unikatowy naturalny krem (emulsję), a my często niestety go zmywamy albo co najmniej naruszamy – powodując tym samym występowanie wielu zaburzeń w jej funkcjonowaniu.
      Ważnym czynnikiem działającym niekorzystnie na skórę jest też nieodpowiednia wilgotność i temperatura otoczenia (a zwłaszcza kaloryfery, klimatyzacja, itp..).
      W przypadku skór nie traktowanych agresywnymi (chemicznymi) detergentami jest bardzo prawdopodobne, że po pewnym czasie nie będziesz odczuwać potrzeby ciągłego i częstego smarowania skóry. Warto przemyśleć swoje metody mycia skóry – i spróbować mycia samą ciepłą wodą – ewentualnie z dodatkiem ziół, kwaśnych produktów mlecznych, tłustej śmietanki, olejów (w tym za pomocą ubitych łojów), octu – warto spróbować zrezygnować z częstych i naruszających płaszcz lipidowo-bakteryjny mydeł.
      Czasem konieczne może być używanie raz dziennie delikatnego naturalnego mydła.

      Warto pamiętać, że pierwszym stopniem pielęgnacji skóry jest oczyszczanie – zbyt częste i agresywne wymusza potem nienaturalne zabiegi „pielęgnacyjne” i powoduje, że skóra szybciej się starzeje i stanowi mniej odporną na czynniki zewnętrzne, barierę naszego ciała.
      Warto znaleźć swój optymalny stopień oczyszczania skóry. 
      Ja jestem zwolenniczką równowagi – czyli nie za dużo i za często, ale też nie za rzadko 🙂

    • Naszą skórę nawilżamy przede wszystkim od wewnątrz poprzez odpowiednie nawodnienie oraz dietę bogatą także w kwasy tłuszczowe – nasycone oraz nienasycone.
      W dietetyce panuje pogląd, iż aby odpowiednio się nawodnić warto wypijać 300 ml wody na każde 10 kg wagi ciała.
      Warto przy tym pamiętać, że kawy, herbaty i wiele ziół ma właściwości diuretyczne i mogą przyśpieszać ubytek wody z ciała. Rekomenduje się zatem picie w podanych wyżej ilościach, czystej wody.
    • Do procesu mycia skóry polecam naturalne delikatne mydła albo/i oczyszczanie tłuszczem
      na przykład używając masełka oczyszczającego (receptura na blogu), które możecie łatwo wykonać w domu.

      Do oczyszczania może też służyć czysta oliwa, olej migdałowy, płyn dwufazowy (wodno-oliwny, przepis też jest na Blogu), czysty olej kokosowy, zmieszane ze sobą łoje twarde i miękkie, smalce (np wołowy z gęsim czy też końskim).
      Metoda oczyszczania tłuszczami nosi nazwę OCM i na jej temat sporo osób poczyniło już w internecie wpisy.

      Warto do mieszanek tłuszczowych dodać olej rycynowy, który wzmaga proces oczyszczania porów skórnych.
      Po zabiegu oczyszczania skóry tłuszczami może się okazać, ze skóra nie potrzebuje też już tak dużo kremu, jak wcześniej.
    • Do mycia warto sięgać też po kwaśne tłuste śmietanki, jogurty, czy po mleko (także kwaśne). Takie kwaśne produkty zawierają bakterie probiotyczne (oraz także prebiotyki), które są niezbędne dla zdrowej skóry. Warto zatem sięgać po takie produkty, także do pielęgnacji (można używać ich jako mleczek do demakijażu, jako „mleczek” do smarowania skóry, przed ostatnim spłukaniem, jako składników maseczek, jako składników peelingów…). 
      Żywe bakterie probiotyczne
      (z kapsułek albo z płynów probiotycznych) można także dodawać do toniku z naparu ziołowego, można dodać nawet do kremu). Dobrym domowym kosmetykiem probiotycznym jest też tonik octowy z żywego, niepasteryzowanego octu 🙂
    • Warto zrezygnować z mycia (a przynajmniej częstego) skóry twarzy mocnymi (zawierającymi np. SLS, SLES itp.) detergentami drogeryjnymi.
      Mydło – nawet to naturalne – warto używać z rozwagą i nie za często i pamiętać, że mydło ma odczyn zasadowy – dlatego po myciu nim warto zastosować kwaśne toniki, płukanki.
      Ale nie bójmy się mycia skóry. Żyjąc w miastach nasza skóra potrzebuje oczyszczania. Byle z rozsądkiem.
    • Co jakiś czas (częstotliwość jest dość indywidualna) warto robić naturalne peelingi twarzy
      na Blogu znajdują się moje ulubione przepisy na domowe peelingi, które łatwo można wykonać z ogólnie dostępnych produktów spożywczych. Peeling wykonany co kilka dni wspomoże skórę w oczyszczaniu i regeneracji.
      Peelingi mogą być kwasowe lub mechaniczne. 
    • Jeśli Twoja skóra choruje, zasięgnij oczywiście opinii lekarza dermatologii albo kosmetologa.
      Nie jestem lekarzem ani kosmetologiem, nie trudnię się doradztwem w tym zakresie, jedynie polecam pewne sprawdzone i skuteczne proste rozwiązania, które nie są stricte leczeniem, choć mogą ten proces wspomagać.
    • Polecane przeze mnie mazidłowe mieszanki mocno ziołowe do pielęgnacji – polecam stosować przez pewien okres (kilku tygodni, do 3 miesięcy), potem warto zrobić przerwę. Albo stosować ziołowe mieszanki doraźnie. Po kilku tygodniach przerwy można do tych receptur wrócić.
      Warto pamiętać, że zioła wykazują także działanie lecznicze i nie można ich stosować nierozważnie.
      Warto uzupełniać pielęgnację ziołowymi kremami poprzez stosowanie ziołowych toników na skórę przed aplikacją kremu (najprostszy tonik ziołowy to po prostu napar z ziół, który dodatkowo można wzmocnić i zakonserwować olejkami eterycznymi). Taki tonik można nakładać zwilżonym wacikiem albo za pomocą atomizera.

      Zamiast toniku warto sięgnąć też po żel z aloesu czy sok z żyworódki.
    • Dla małych dzieci do wieku około 10 miesięcy nie polecam stosowania ziołowych mieszanek w ogóle (czy to w postaci mazideł czy nawet naparów)czyste łoje zmieszane ze sobą, z dodatkiem oleju kokosowego czy  masła karite czy też w późniejszym okresie (po 3 miesiącu życia) dodanie olejów z dużą zawartością NNKT to świetna opcja. Może się tez sprawdzić czysta oliwa, olej migdałowy, sam łój wołowy i gęsi – albo masło karite, babassu lub masło kakaowe – jeśli nie ma dostępu do łojów twardych.
      Zioła i olejki eteryczne stosujmy u dzieci po konsultacji ze specjalistą, doraźnie – leczniczo.
      Niektóre olejki eteryczne są łagodniejsze w działaniu i można je dodawać w niewielkiej ilości do kąpieli albo do mazideł, ale zawsze z rozwagą.

      Polecane przeze mnie kremy dla dzieci zawierają niewielką ilość maceratu z rumianku i nagietka, lawendy oraz (lub nie) odrobinę olejku lawendowego. Ale zawsze można w recepturze macerat zastąpić czystym tłuszczem.
      Zawierające zioła, propolis i olejki eteryczne mieszanki można stosować u dzieci starszych niż 3 miesiące tylko doraźnie, częściej dopiero u dzieci powyżej 6 miesięcy życia i też po konsultacji z lekarzem – jeśli dziecko ma problemy alergiczne czy skórne.
      Od pierwszych dni – polecam do pielęgnacji skóry mleko mamy jako swoisty kosmetyk (w dodatku probiotyczny), wodę i czyste łoje (miękkie i twarde, smalec) oraz ewentualnie olej kokosowy, masło karite, olej z wiesiołka doraźnie, z rokitnika. Można też sięgać po ziołowe napary, a w mazidłowych mieszankach ochronnych (przed odparzeniami) zastosować skrobię oraz ewentualnie tlenek cynku. Jeśli dziecko nie ma alergii pokarmowych można sięgnąć wspomagająco po kwaśne produkty mleczne do pielęgnacji skóry.
    • Ziołowe receptury Natule są świetnym wsparciem dla skóry, ale pamiętajmy, że nie wszystkie składniki czynne z danego zioła rozpuszczają się w tłuszczach (o czym wspominałam już wyżej).
      Dla wielu składników rozpuszczalnikiem jest woda albo ocet (lub alkohol, gliceryna) – dlatego zachęcam do sięgania po robione na bieżąco napary ziołowe z wrzątku (np. z tych ziół użytych w recepturze mazidła), maceraty ziołowe wodne wykonywane na zimno, octy ziołowe (o maceracji w occie poczytać można na moim blogu także) lub dodawanie do mazidełek, alkoholowych wyciągów z danych ziół – zamiast czystego spirytusu.
      Można oczywiście zrobić także emulsje z większą zawartością fazy wodnej – które także polecam.
      Na Blogu znajduje się już wiele receptur na emulsje.
    • Jeśli jesteś w ciąży miej uwagę na receptury z ziołami i większą ilością olejków eterycznych.
      W tym czasie lepiej unikać leczniczych substancji – nawet naturalnych.

      Jeśli zrobisz krem – rozważ nie dodawanie olejku eterycznego oraz propolisu – zwłaszcza jeśli jesteś w pierwszym trymestrze i będziesz stosować krem na większe połacie ciała.
      Skonsultuj się też ze swoim lekarzem i stosuj olejki eteryczne bardzo rozważnie (na przykład na ten czas polecam dezodorant paleo bez olejków eterycznych albo z niewielką ilością olejku lawendowego).
      Przepisy na inne dezodoranty naturalne znajdziesz na Blogu.
    • Jeśli jesteś w ciąży i karmisz i chcesz sobie zrobić naturalny dezodorant – tak jak wspominałam wyżej, rozważ proszę rezygnację z olejków eterycznych.
    • Zawsze wybieraj do receptur tylko prawdziwe naturalne olejki eteryczne – które kupisz w internecie, w sklepach zielarskich, czasem w aptekach.
      Nie polecam sięgania po olejki zapachowe, kompozycje zapachowe, olejki aromaterapeutyczne – do stosowania na skórę. Prawdziwe olejki eteryczne muszą mieć na opakowaniu informację, że dany produkt to naturalny olejek eteryczny oraz skład INCI (jak również dopuszczenie do obrotu na rynku).
  • Natule Mazidełka mają stosunkowo długi TERMIN WAŻNOŚCI – po przygotowaniu możesz trzymać je w chłodnym miejscu wiele tygodni.
    Mieszanki nieubijane – spokojnie 3-4 miesiące.
    Masełka/Musy (ubijane) – około 10 tygodni.
    Choć mnie zdarza się czasem trzymać kremy po pół roku i też są dobre.
    Ważne by nie stały w cieple oraz by nie były wystawione bezpośrednio na działanie promieni słonecznych.

    Recepturki zawierające w składzie fazę wodną – emulsje mają krótszy czas ważności – około 4-6 tygodni i trzeba je przechowywać w chłodzie (w temp. do ok. 15 st.C) lub w lodówce.

Link do strony z Recepturami i opisami poszczególnych receptur
http://natule.pl/przepisy-i-receptury-na-naturalne-kosmetyki/

Śledź NATULE w social media: