NATULE NATURALNE KOSMETYKI

 Moje MAZIDŁA NATULE – to seria naturalnych receptur na  mazidła, które z przyjemnością wymyślam
– w oparciu o tradycyjne przepisy, jak i wiedzę o poszczególnych składnikach.
Pasjonuje mnie robienie i testowanie kosmetyków. A najlepsze rozwiązania z przyjemnością polecam innym.

NATULE RECEPTURY KOSMETYKÓW są unikatowe gdyż:

ZAWIERAJĄ TŁUSZCZE ZWIERZĘCE

ZAWIERAJĄ ORGANICZNE PRODUKTY PSZCZELE 

są NISKO PRZETWORZONE 

są bardziej BIOZGODNE Z LUDZKĄ SKÓRĄ

NIE ZAWIERAJĄ syntetycznych emulgatorów, barwników, zapachów, wazeliny, parafiny, silikonów, konserwantów

wiele półproduktów do ich przygotowania MA CHARAKTER SPOŻYWCZY, MOŻNA JE ŁATWO KUPIĆ, ZNALEŹĆ NA ŁĄCE LUB NAWET W SWOJEJ KUCHNI

Dlaczego w Kosmetykach sięgam po tłuszcze zwierzęce?
dowiesz się na tej stronie – zapraszam 🙂

Składy KOSMETYKÓW nie są skomplikowane, a każdy składnik pełni ważną funkcję.
Nie ma tutaj „wypełniaczy” – jak ma to miejsce w wielu kosmetykach drogeryjnych.
Nie ma tutaj syntetycznych konserwantów, emulgatorów, substancji zapachowych, smakowych czy barwiących.

Moje Mazidła są moim zdaniem, proste w przygotowaniu, a mnóstwo receptur znajduje się w sekcji DIY oraz na Blogu.

Sięgam w nich po naturalne nisko przetworzone produkty pszczele
nieoczyszczony wosk pszczeli z organicznych pasiek
– surowy miód
– propolis. 

Poniżej prezentuję karty moich ulubionych Kremów –
w których znajdują się opisy działania oraz składy mazidełek.
Sposoby przygotowania znajdują się na Blogu oraz znajdą się w Poradniku Kosmetycznym, który pragnę w przyszłości opublikować.

Cechą tych receptur jest naturalna prostota!

W planach mam napisanie Poradnika Kosmetycznego,
w którym dokładnie opiszę zasady i proces tworzenia wszystkich receptur.
Po Prostu Naturalnie 🙂

Zapraszam też na mój kanał na You Tube: Natule Art
gdzie co jakiś czas publikuję filmiki instruktażowe.

ZAPRASZAM PO INSPIRACJĘ I ZACHĘCAM
DO EKSPERYMENTÓW
w zaciszu własnej kuchni.

Mam nadzieje, że poniższe receptury będą świetną wskazówką
do tworzeni własnych mazideł.
Na Blogu znajdziesz więcej receptur, niż znajduje się na poniższej liście.
Te wyszczególnione niżej należą do tych,
które robię najczęściej i najbardziej lubię.

W przyszłości planuję także organizować warsztaty i konsultacje połączone z instruktażem metody FaceFittnes 🙂

A teraz trochę ważnych informacji o idei
moich KOSMETYKÓW NATULE

  • WSPANIALE WSPOMAGAJĄ PROCESY REGENERACYJNE SKÓRY
  • DOSTARCZAJĄ NIEZBĘDNYCH SKÓRZE KWASÓW TŁUSZCZOWYCH  i niektórych WITAMIN oraz SUBSTANCJI CZYNNYCH Z ZIÓŁ
  • NADAJĄ SIĘ DLA SKÓR ALERGICZNYCH i PODRAŻNIONYCH (za wyjątkiem tych receptur, które zawierają dużo olejków eterycznych i sporo ziół, niekiedy produkty pszczele też mogą niektórych uczulać niestety)
  • WSPOMAGAJĄ NAWILŻENIE, NATŁUSZCZAJĄ SKÓRĘ i NIE ZATYKAJĄ PORÓW – ŁATWO SIĘ WCHŁANIAJĄ
  • GDY SĄ ROBIONE RĘCZNIE I ZGODNIE Z FILOZOFIĄ „SLOW” – wierzę, że NIOSĄ ZE SOBĄ POZYTYWNĄ ENERGIĘ 🙂
  • SĄ JADALNE – co oznacza, że ich zjedzenie nie grozi zatruciem

Poniżej znajdują się receptury, które opracowałam i które polecam do codziennego stosowania.
Znajdziecie tam też bardziej ziołowe receptury – na kremy i maści, które można stosować doraźnie lub przez pewien okres.

Jeśli masz pytania – pisz na adres natule.art@gmail.com

MINI PORADNIK NATURALNEJ i PROSTEJ PIELĘGNACJI SKÓRY

Oto kilka wskazówek jak stosować Natule Mazidła oraz kilka cennych porad minimalistycznej naturalnej pielęgnacji:

  • Natule Mazidła są bardzo wydajne, wystarczy niewielką ilość kremu (mniej niż klasycznych kremów drogeryjnych) nałożyć na wilgotną lub suchą skórę twarzy, ciała i wmasować praktycznie do wchłonięcia.
  • Polecam przy okazji nakładania kremu wykonać ożywczy dla skóry masaż.
  • Nie ma potrzeby zostawiać na skórze grubej warstwy kremu, w przypadku skór normalnych, tłustych i mieszanych – nadmiar kremu można nawet delikatnie ściągnąć chusteczką higieniczną lub delikatną tkaniną.
  • Mazidła można nakładać na suchą skórę.
  • Mazidła warto także aplikować na skórę uprzednio zwilżoną tonikiem naturalnym (hydrolat ziołowy, napar ziołowy, woda miękka demineralizowa lub inna) lub przetartą na przykład kwaśnym surowym produktem mlecznym (jogurt, kefir, zsiadłe mleko) lub tonikiem octowym z naturalnie fermentowanego octu winnego (jabłkowego, winogronowego, miodowego) albo po prostu wilgotną – zaraz po myciu wodą. To sprawi, że skóra będzie bardziej nawilżona. Pamiętaj też, że nawilżać skórę warto od wewnątrz – pijąc odpowiednie ilości płynów.
  • Może się okazać, że po pewnym czasie nie będzie konieczności stosowania kremów rano i wieczorem, a tylko raz dziennie lub nawet doraźnie. Skóra produkuje swój unikatowy naturalny krem (emulsję), a my często niestety go zmywamy albo co najmniej naruszamy – powodując tym samym występowanie wielu zaburzeń w jej funkcjonowaniu.
    Ważnym czynnikiem działającym niekorzystnie na skórę jest też nieodpowiednia wilgotność i temperatura otoczenia (a zwłaszcza kaloryfery, klimatyzacja, itp..).W przypadku skór nie traktowanych agresywnymi (chemicznymi) detergentami jest bardzo prawdopodobne, że po pewnym czasie nie będziesz odczuwać potrzeby ciągłego i częstego smarowania skóry.Warto przemyśleć swoje metody mycia skóry – i spróbować mycia samą ciepłą wodą – ewentualnie z dodatkiem ziół, kwaśnych produktów mlecznych, tłustej śmietanki, olejów (w tym za pomocą ubitych łojów), octu – warto zrezygnować z częstych i naruszających mocno płaszcz lipidowo-bakteryjny mydeł – nawet tych naturalnych (choć jeśli ma to już być mydło, to niech będzie takie naturalne).

    Warto pamiętać, że pierwszym stopniem pielęgnacji skóry jest mycie – zbyt częste i agresywne wymusza potem nienaturalne zabiegi „pielęgnacyjne” i powoduje, że skóra szybciej się starzeje i stanowi mniej odporną na czynniki zewnętrzne, barierę naszego ciała.

  • Naszą skórę nawilżamy przede wszystkim od wewnątrz poprzez odpowiednie nawodnienie oraz dietę bogatą w kwasy tłuszczowe – nasycone oraz nienasycone.
  • Do procesu mycia skóry polecam naturalne delikatne mydła albo/i oczyszczanie tłuszczem – na przykład używając polecanego przeze mnie masełka, które możecie łatwo wykonać w domu (przepis na Blogu).
    Do oczyszczania może też służyć czysta oliwa, olej migdałowy, płyn dwufazowy (wodno-oliwny, przepis też jest na Blogu), czysty olej kokosowy, zmieszane ze sobą łoje twarde i miękkie, smalce (np wołowy z gęsim czy też końskim).
    Warto do mieszanek tłuszczowych dodać olej rycynowy, który wzmaga proces oczyszczania porów skórnych.
    Po zabiegu oczyszczania skóry tłuszczami może się okazać, ze skóra nie potrzebuje też już tak dużo kremu, jak wcześniej.
    Do mycia warto sięgać też po kwaśne tłuste śmietanki, jogurty, czy po mleko (także kwaśne).
    Warto zrezygnować z mycia (a przynajmniej częstego) skóry twarzy detergentami drogeryjnymi.
    Mydło – nawet to naturalne – warto używać z rozwagą i nie za często i pamiętać, że mydło ma odczyn zasadowy – dlatego po myciu nim warto zastosować kwaśne toniki, płukanki.
  • Co jakiś czas (częstotliwość jest dość indywidualna) warto robić naturalne peelingi twarzy – na Blogu znajdują się moje ulubione przepisy na domowe peelingi, które łatwo można wykonać z ogólnie dostępnych produktów spożywczych.
  • Jeśli Twoja skóra choruje, zasięgnij oczywiście opinii lekarza dermatologii albo kosmetologa. Nie jestem lekarzem ani kosmetologiem, nie trudnię się doradztwem w tym zakresie, jedynie polecam pewne sprawdzone i skuteczne rozwiązania, które nie są stricte leczeniem, choć mogą ten proces wspomagać.
  • Polecane przeze mnie mazidłowe mieszanki mocno ziołowe do pielęgnacji – polecam stosować przez pewien okres (kilku tygodni, do 3 miesięcy), potem warto zrobić przerwę. Albo stosować ziołowe mieszanki doraźnie. Po kilku tygodniach przerwy można do tych receptur wrócić.
    Warto pamiętać, że zioła wykazują także działanie lecznicze i nie można ich stosować nierozważnie.Warto uzupełniać pielęgnację ziołowymi kremami poprzez stosowanie ziołowych toników na skórę przed aplikacją kremu (najprostszy tonik ziołowy to po prostu napar z ziół, który dodatkowo można wzmocnić i zakonserwować olejkami eterycznymi). Taki tonik można nakładać zwilżonym wacikiem albo za pomocą atomizera.
  • Dla małych dzieci do wieku około 10 miesięcy nie polecam stosowania ziołowych mieszanek w ogóle (czy to w postaci mazideł czy nawet naparów)czyste łoje zmieszane ze sobą, z dodatkiem oleju kokosowego czy  masła karite czy też w późniejszym okresie (po 3 miesiącu życia) dodanie olejów z dużą zawartością NNKT to świetna opcja. Może się tez sprawdzić czysta oliwa, olej migdałowy, sam łój wołowy i gęsi – albo masło karite, babassu lub masło kakaowe – jeśli nie ma dostępu do łojów twardych.
    Zioła i olejki eteryczne stosujmy u dzieci po konsultacji ze specjalistą, doraźnie – leczniczo. Niektóre olejki eteryczne są łagodniejsze w działaniu i można je dodawać w niewielkiej ilości do kąpieli albo do mazideł, ale zawsze z rozwagą.
    Polecane przeze mnie kremy dla dzieci zawierają niewielką ilość maceratu z rumianku i nagietka, lawendy oraz (lub nie) odrobinę olejku lawendowego.
    Zawierające zioła, propolis i olejki eteryczne mieszanki można stosować u dzieci starszych niż 3 miesiące tylko doraźnie, częściej dopiero u dzieci powyżej 6 miesięcy życia i też po konsultacji z lekarzem – jeśli dziecko ma problemy alergiczne czy skórne.
    Od pierwszych dni – polecam do pielęgnacji skóry mleko mamy jako swoisty kosmetyk (w dodatku probiotyczny), wodę i czyste łoje (miękkie i twarde, smalec) oraz ewentualnie olej kokosowy, masło karite, olej z wiesiołka doraźnie, z rokitnika. Można też sięgać po ziołowe napary, a w mazidłowych mieszankach ochronnych (przed odparzeniami) zastosować skrobię oraz ewentualnie tlenek cynku. Jeśli dziecko nie ma alergii pokarmowych można sięgnąć wspomagająco po kwaśne produkty mleczne do pielęgnacji skóry.
  • Ziołowe receptury Natule są świetnym wsparciem dla skóry, ale pamiętajmy, że nie wszystkie składniki czynne z danego zioła rozpuszczają się w tłuszczach (o czym wspominałam już wyżej).
    Dla wielu składników rozpuszczalnikiem jest woda albo ocet (lub alkohol) – dlatego zachęcam do sięgania po robione na bieżąco napary ziołowe z wrzątku (np. z tych ziół użytych w recepturze mazidła), maceraty ziołowe wodne wykonywane na zimno, octy ziołowe (o maceracji w occie poczytać można na moim blogu także) lub dodawanie do mazidełek, alkoholowych wyciągów z danych ziół – zamiast czystego spirytusu. Można oczywiście zrobić także emulsje z większą zawartością fazy wodnej – które także polecam, i o których więcej napisze w moim Poradniku Kosmetyki Naturalnej (poradnik w przygotowaniu). Na Blogu znajduje się już wiele receptur na emulsje.
  • Jeśli jesteś w ciąży miej uwagę na receptury z ziołami i większą ilością olejków eterycznych. W tym czasie lepiej unikać leczniczych substancji – nawet naturalnych.
    Jeśli zrobisz krem – rozważ nie dodawanie olejku eterycznego oraz propolisu – zwłaszcza jeśli jesteś w pierwszym trymestrze i będziesz stosować krem na większe połacie ciała.
    Skonsultuj się też ze swoim lekarzem i stosuj olejki eteryczne bardzo rozważnie (na przykład na ten czas polecam dezodorant paleo bez olejków eterycznych albo z niewielką ilością olejku lawendowego).
    Przepisy na inne dezodoranty naturalne znajdziesz na Blogu.
  • Jeśli jesteś w ciąży i karmisz i chcesz sobie zrobić naturalny dezodorant – tak jak wspominałam wyżej, rozważ proszę rezygnację z olejków eterycznych.
  • Zawsze wybieraj do receptur tylko prawdziwe naturalne olejki eteryczne – które kupisz w internecie, w sklepach zielarskich, czasem w aptekach.
    Nie polecam sięgania po olejki zapachowe, kompozycje zapachowe, olejki aromaterapeutyczne – do stosowania na skórę. Prawdziwe olejki eteryczne muszą mieć na opakowaniu informację, że dany produkt to naturalny olejek eteryczny oraz skład INCI (jak również dopuszczenie do obrotu na rynku).
  • Natule Mazidełka mają stosunkowo długi TERMIN WAŻNOŚCI – po przygotowaniu możesz trzymać je w chłodnym miejscu wiele tygodni.
    Mieszanki nieubijane – spokojnie 3-4 miesiące.
    Masełka/Musy (ubijane) – około 10 tygodni.
    Choć mnie zdarza się czasem trzymać kremy po pół roku i też są dobre. Ważne by nie stały w cieple oraz by nie były wystawione bezpośrednio na działanie promieni słonecznych.
    Recepturki zawierające w składzie fazę wodną – emulsje mają krótszy czas ważności – około 4-6 tygodni i trzeba je przechowywać w chłodzie (w temp. do ok. 15 st.C) lub w lodówce.

ZAPRASZAM zatem DO NATURALNEJ PRZYGODY
Z NATULE Recepturami na MAZIDŁA 🙂

KREMY DO CODZIENNEGO STOSOWANIA:

Krem Rumiankowy z Lawendą to łagodzący, wspomagający nawilżenie i regenerację
krem dla całej rodziny, w tym głównie dla dzieci.
Pachnie delikatnie lawendą i rumiankiem, można nim smarować skórę całego ciała,
także delikatną skórę dziecka (powyżej 3 miesiąca życia).
Dla młodszych dzieci warto ukręcić mazidło bez zawartości ziół
albo stosować czasowo i miejscowo (nie na całe ciało).

Krem ten może się okazać świetnym wyborem dla całej rodziny, dla mamy w ciąży i po ciąży
(po trzecim trymestrze – wersja z olejkiem lawendowym, bez olejku można używać wcześniej)
.

Po dodaniu do receptury około 25% (lub więcej) tlenku cynku oraz takiej samej ilości skrobi otrzymacie mazidło w właściwościach ochronnych i lekko obsuszających.

Dla małych dzieci do wieku około 10 miesięcy nie polecam stosowania ziołowych mieszanek w ogóle (czy to w postaci mazideł czy nawet naparów) – czyste łoje zmieszane ze sobą, z dodatkiem oleju kokosowego czy  masła karite czy też w późniejszym okresie (po 3 miesiącu życia) dodanie olejów z duża zawartością NNKT to świetna opcja.Kremy Bobaskowy zawiera niewielką ilość maceratu z rumianku i nagietka oraz odrobinę olejku lawendowego. Od pierwszych dni – polecam do pielęgnacji skóry mleko mamy, wodę i czyste łoje (miękkie i twarde, smalec) oraz ewentualnie olej kokosowy, masło karite, olej z wiesiołka doraźnie, z rokitnika. Można też sięgać po ziołowe napary, a w mazidłowych mieszankach ochronnych (przed odparzeniami) zastosować skrobię oraz ewentualnie tlenek cynku.

Luksusowy Krem Złoty z Natury to nawilżający i silnie wspomagający
regenerację krem w postaci masełka przeznaczony dla cer
wymagających specjalnej pielęgnacji.
To ekstra wsparcie dla skóry.
Warto stosować na wilgotną skórę.

 

Mus Czekoladowy do ciała to mój czekoladowy faworyt.
Nie dość, że świetnie pielęgnuje skórę to jeszcze rozpieszcza zmysły 🙂
Wege receptura dla fanów czekolady i gładkiego ciała.
Warto stosować do spółki z Czekoladowym peelingiem w kostce,
a na usta użyć Czekoladowy balsam.
Taka kąpiel w czekoladzie…

Do Czekoladowego Musu świetnie pasuje Czekoladowe Espresso z Miodem
czyli poręczna kostka peelingująca 🙂

Wege Mus do ciała to prosta, ale bogata receptura bez zawartości tłuszczy zwierzęcych.
Po prostu naturalnie!

ZIOŁOWE RECEPTURY:

Kremy ziołowe – czyli z dużą ilością maceratów ziołowych –
warto stosować zamiennie z innymi kremami, czasowo, lub doraźnie.

Mus Ziołowy to unikatowa forma mazidła, ubita do postaci musu – masełka.
Przyjemna konsystencja, bogaty ziołowy skład.
Po zrobieniu warto przechowywać w chłodzie przez okres około 10 tygodni.

 

PIELĘGNACJA UST

Pyszny Propolisow-Miodowy Balsamik do Ust

Wspomaga nawilżenie, regenerację skóry ust, chroni i do tego pysznie smakuje.
Można się uzależnić 🙂 Jest w 100% jadalny, świetny dla dorosłych, ale także dla dzieci.
Jest niezwykle wydajny.
Warto go sobie zrobić dodając różnych olejków eterycznych.
Ja najbardziej lubię wersje smakowo-zapachowe:
piernikową (cynamon/goździk/anyż/pomarańcza)
miętowo-pomarańczową
wanilia z mandarynką.

Czekoladowy Balsam do ust zawiera prawdziwą czekoladę i tak tez smakuje.
Wspomaga nawilżenie skóry, pielęgnuje, chroni i delikatnie nabłyszcza.
Jest pyszny i odżywczy.
Można do niego dodać odrobinę olejku:
waniliowego i z pomarańczy lub z mandarynki,
– albo pokusić się na nutkę mięty.
Pyszny, odpowiedni dla dzieci i dla dorosłych.
Ja robię też wersję z mieniącym się pigmentem mineralnym, dzięki czemu usta modnie migocą.

DEZODORANT

Dezodorant można sobie zrobić w 3 wariantach zapachowych:
kwiatowy (nuta drzewka różanego, geranium, lawendy, ylang-ylang)
ziołowy (także dla panów, z nutką szałwii i rozmarynu)
– dodatkowo rezygnując z dodatku olejków eterycznych powstanie
wersja extra sensitive – dla kobiet w ciąży i karmiących oraz dla osób bardzo wrażliwych.

  • Jeśli jesteś w ciąży i karmisz i chcesz sobie zrobić naturalny dezodorant – rozważ proszę zawartość w nim olejków eterycznych. Dla kobiet w ciąży i karmiących polecam wersję dezo extra sensitive (bez olejków eterycznych). Na moim Blogu we wpisach znajdziesz mnóstwo ciekawych naturalnych receptur na dezodoranty.
  • Zawsze wybieraj do receptur tylko prawdziwe naturalne olejki eteryczne – które kupisz w internecie, w sklepach zielarskich, czasem w aptekach. Nigdy nie sięgaj po olejki zapachowe, kompozycje zapachowe, olejki aromaterapeutyczne. Prawdziwe olejki eteryczne musza mieć na opakowaniu informację, że dany produkt to naturalny olejek eteryczny oraz skład INCI (jak również dopuszczenie do obrotu na rynku stosowanych urzędów).

REGENERATOR WŁOSA

Polecany szczególnie do pielęgnacji brwi i rzęs oraz końcówek włosów.
Może być także stosowany jako krem pod oczy przeciwzmarszczkowy oraz krem na usta,
jak również do pielęgnacji brody i wąsów u panów 🙂 

Śledź NATULE w social media: