Składniki w moich ulubionych naturalnych kosmetykach

W polecanych przeze mnie kosmetykach i recepturach zawsze sięgam tylko po naturalne składniki.

Proponowane przeze mnie kremy, masełka, balsamy, maści – bazują na tłuszczach zwierzęcych i roślinnych.
Tłuszcze zwierzęce są wytapiane w niskich temperaturach, natomiast oleje roślinne są najczęściej zimnotłoczone, tak by mogły zachować jak najwięcej wartości.
Najlepiej gdy tłuszcze są organiczne. I po takie najczęściej sięgam.

Emulgatory to w moich kosmetykach wosk pszczeli, lanolina oraz masła roślinne czy łoje. Poza funkcją emulgującą, składniki te pełnią także szereg innych – min. odżywiają i nawilżają.

Substancje czynne w moich kosmetykach – znajdują się we wszystkich składnikach, jakich używam. Sięgam po nierafinowane tłuszcze, maceraty (olejowe czy alkoholowe), sproszkowane zioła czy części roślin, olejki eteryczne, hydrolaty kwiatowe czy zielne, napary i wywary ziołowe, czy też miód.
Dzięki temu kosmetyki te są pełne życia.

Poniżej opisuję bardziej szczegółowo cechy poszczególnych składników, których używam.
W opisach znajdują się też linki do moich wpisów na blogu, w których często opisywałam dany składnik, bardziej szczegółowo.
Lista ta będzie stopniowo aktualizowana.

Arrowroot (maranta trzcinowata) – mączka skrobiowa, pochłaniająca wilgoć znacznie bardziej niż inne skrobie, ma biały kolor i jest neutralna w zapachu.
To skrobia, która jest produktem spożywczym, pozyskiwana z bulwy karaibskiej rośliny. Jest dość lekkostrawnym rodzajem skrobi i z wodą tworzy przeźroczysty żel.

Glinka – ma właściwości absorpcyjne, dezynfekujące i kojące. Przy tym działa odżywczo – z uwagi na zawartość minerałów (żelazo, krzem, wapń, magnez, cynk, potas, aluminium i innych).
Glinka wychwytuje zjonizowane dodatnio zanieczyszczenia (wiąże toksyny) i pomaga i ich usunięciu.
Delikatnie oczyszcza (pory skóry, włosy, zęby), jednocześnie dostarczając na powierzchnię tkanki tak bardzo potrzebne nam minerały. Jest wiele rodzajów glinek.
Każda różni się zawsze swoim działaniem – bo różną ma zawartość poszczególnych minerałów. Glinka generalnie jest bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk.
Dzięki temu wzmacnia oraz uelastycznia skórę, włosy, wysyca je cennymi minerałami, regeneruje, przyśpiesza proces gojenia tkanek – w tym tkanek miękkich, poprawia metabolizm skóry oraz mikrokrążenie, dzięki czemu wpływa na zdrowy koloryt i lepsze jej odżywienie, a także wspomaga walkę z wolnymi rodnikami.
Glinka od wieków stanowi naturalne remedium na wiele chorób. Używana jest wewnętrznie (pita z wodą) oraz zewnętrznie – w formie okładów (kataplazmy), kąpieli, masek czy jako składnik peelingów, past czy zasypek. Z woda tworzy roztwór koloidalny.

Hydrolat różany – działa kojąco, przeciwzapalnie, wspomaga gojenie ran. Ma działanie antyseptyczne, antybakteryjne i lekko ściągające. Wykazuje ponadto działanie wzmacniające naczynka krwionośne, antyoksydacyjne i przeciwzmarszczkowe. Wygładza, matuje, oczyszcza i ożywia skórę. Działa odmładzająco, regenerująco, przeciwdziała starzeniu się skóry i zmarszczkom. Poprawia jej elastyczność i gładkość. Od strony aromaterapeutycznej, zapach różany uspokaja i łagodzi napięcia, stresy, stany lękowe i bóle głowy.

Lanolina – to wosk zwierzęcy otrzymywany z wełny owczej. Ma złożony skład (alkohole tłuszczowe, kwasy tłuszczowe, alkohole triterpenowe, sterole – cholesterol, lanosterol, węglowodory, wolne kwasy tłuszczowe), który jest zbliżony do naturalnej warstwy tłuszczowej skóry – sebum, pokrywającego ludzką skórę. Dobrze się wchłania i natłuszczając skórę, doskonale nawilża, zmiękcza i regeneruje naskórek. Ze względu na duże powinowactwo do keratyny, preparaty zawierające lanolinę nadają skórze gładkość, miękkość i delikatność.
Przez wiele lat uważano lanolinę za silny alergen, jednak okazuje się, że czysta lanolina ma wyłącznie pozytywny wpływ na skórę, alergie były spowodowane złym oczyszczeniem lanoliny. Wykazuje dużą zdolność penetracji naskórka oraz tworzy na powierzchni skóry film okluzyjny, zapobiegając w ten sposób utracie wody i zmiekczając i wygładzajac przez to skórę.
Lanolina sprawdza się przy bardzo wysuszonej oraz atopowej skórze, świetnie pielęgnuje też włosy – przesuszone i rozdwojone na końcach.

Łoje zwierzęce – wołowy, kozi i gęsi (jakości spożywczej). To wytopione w niskich temperaturach tłuszcze zwierzęce. Zawierają kwasy tłuszczowe w takim profilu, jaki nasza skóra bardzo dobrze toleruje. Profilu zbliżonych do tego znajdujacego się w błonach komórkowych naszej skóry. Dlatego mówi się o dużym biopowinowactwie łojów w stosunku do naszej skóry.  Tłuszcze te doceniane były przez naszych przodków – (zawsze należy sięgać po tłuszcze zwierząt karmionych naturalnie), zawierają witaminy A,D,E i K .
Łoje łatwo się wchłaniają i zapobiegają utracie wilgoci przez skórę. W medycynie naturalnej zwierzęce tłuszcze pełniły od wieków bardzo ważne funkcje – jako podstawa mazideł, stanowiły doskonały nośnik dla substancji czynnych zawartych w maściach, same także działając leczniczo na skórne i nie tylko (bo także mięśniowo-stawowe) problemy. Dziś łoje są często zapomniane i wyparte przez substancje ropopochodne, które stanowią odpad przy produkcji paliw.
Propaguję powrót do stosowania naturalnych tłuszczy zwierzęcych w kosmetyce, gdyż doceniam ich leczniczą i pielęgnacyjną funkcję.

Okazuje się współcześnie, że badania potwierdzają tradycyjną mądrość naszych przodków i to, że stosowali zwierzęce tłuszcze w leczeniu ciała (skóry) i w diecie. Wiadomym jest fakt, iż błona komórkowa składa się głównie z kwasów tłuszczowych. Tłuszcze nasycone stanowią co najmniej 50 procent błony komórkowej. Miedzy innymi dlatego, ze są bardziej stabilne temperaturowo niż tłuszcze nienasycone i to daje błonie komórkowej jej niezbędną sztywność i integralność dla prawidłowego funkcjonowania. Składnikiem błony komórkowej są też wielonienasycone kwasy tłuszczowe w odpowiedniej proporcji, gorzej tylko, że współczesna dieta statystycznego człowieka „zachodu” obfituje w te kwasy tłuszczowe, a kwasy nasycone są nadal – niesłusznie, choć za pewne celowo – uważane za głównych sprawców chorób cywilizacyjnych.

Łój wołowy od zwierząt karmionych trawą zawiera równieć CLA (kwas linolowy), któremu przypisuje się właściwości przeciwrakowe i przeciwzapalne. Zawiera także kwas oleopalmitynowy, który posiada naturalne właściwości przeciwbakteryjne.

Dobrej jakości łój wołowy od zwierząt karmionych naturalnie ma nie tylko odpowiedni zdrowy profil tłuszczowy, ale także większą ilość witamin.

Dlatego właśnie łój – ze swoimi proporcjami kwasów tłuszczowych – tak badzo jest ze skórą naszą kompatybilny. Bowiem w łoju jest zazwyczaj od 50 do 55 % kwasów tłuszczowych nasyconych – podobne sa proporcje tłuszczy naszych błon komórkowych, a prawie cała reszta jest tłuszczy jest jednonienasyconych.

Łoj gęsi – w  porównaniu do wołowego czy nawet wieprzowego, zawiera więcej kwasów nienasyconych (około 60 – 65% – jedno i wielonienasyconych, w tym przeważa oleinowy). Natomiast mniejsza ilość kwasów tłuszczowych nasyconych – około 35% – między innymi sprawia, że tłuszcz ten ma bardziej płynną konsystencję.
Poza tym, że jest smaczny i zawiera witaminy A,D,E i K, tłuszcz ten także od wieków stosowany był w lecznictwie (na regenerację stawów, bóle stawów – ma działanie bardziej rozgrzewające od innych tłuszczy zwierzęcych).

Pomocny jest przy zapaleniu płuc, oskrzeli i przeziębieniu (do smarowania).

Masło kakaowe – to olej pozyskiwany z dojrzałych owoców kakaowca. To jedno z najbardziej stabilnych roślinnych tłuszczy. Zawiera kwas palmitynowy, kwas stearynowy, oleinowy,kwas linolowy, sterole roślinne, tokofoerole oraz glicerydy wyższych kwasów tłuszczowych. Natłuszcza, nawilża oraz chroni skórę, przez która jest dobrze tolerowane. Składniki w nim zawarte są łatwo wchłaniane przez skórę. Masło nie powoduje alergii. Bardzo dobrze współgra z innym tłuszczami, zwłaszcza z lanoliną. Sprawdza się także jako środek przeciwzapalny, sprzyja gojeniu się ran, blizn i rozstępów. Ma właściwości nawilżające, uelastyczniające i wygładzające.

Masło karite /shea/ – to tłuszcz pozyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno owoców pochodzącego z Afryki drzewa (Vittelaria Paradoxa – dawniej nazwa botaniczna Butyrospermum parkii) dzięki wyjątkowo wysokiej zawartości frakcji niezmydlającej (fitosterole, trójterpeny, węglowodór kariten) posiada doskonałe właściwości pielęgnujące skórę. Obecność kwasu cynamonowego oraz cykloartenolu sprawia, że masło karite zaliczane jest do naturalnych filtrów promieniochronnych chroniących skórę przed działaniem promieni UV i opóźniających procesy jej starzenia. Tłuszcz ten jest ponaddto bogatym źródłem trójterpenów, dzięki czemu wykazuje działanie przeciwobrzękowe, przeciwzapalne, antybakteryjne, łagodzące, wygładzające, rewitalizujące oraz stymulujące krążenie krwi. Nie działa alergizująco i może być stosowane bezpośrednio na wszystkie obszary skóry (topi się w temperaturze ciała), łącznie z okolicą oczu.  Wykazuje duże powinowactwo do warstw lipidowych naskórka i wspomaga ich ochronne działanie oraz wzmacnia cement międzykomórkowy. Pielęgnuje skórę nie pozostawiając uczucia tłustości. Zawiera sporo antyutleniaczy (katechiny) i witaminy E.

Olej jojoba – jest całkowicie mieszalny z ludzkim sebum. Olej ten daje nietłusty, aksamitny efekt zmiękczający. Odżywia, wygładza, chroni przed wolnymi rodnikami.

Polecany do skóry suchej, o uszkodzonej warstwie lipidowej naskórka, jak również do cery przetłuszczającej się i mieszanej. Nawilża i zmiękcza skórę, reguluje produkcję sebum, działa łagodząco na stany zapalne, zmiany łuszczycowe lub egzemę. Tak naprawdę pod względem chemicznym jest on woskiem otrzymywanym z wyciskania nasion krzewu nasion krzewu simondsii kalifornijskiej, jest bardzo odporny na utlenianie na ciepło. Olej ten wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszaniu skóry, polecany jest zatem szczególnie dla skór przesuszonych, atopowych, ale także trądzikowych czy z rozstępami. 

Olej kokosowy – jest doskonały jako produkt spożywczy, ale sprawdza się także w kosmetyce i pielęgnacji ciała. Z uwagi na bardzo wysoką proporcję kwasu laurynowego (44-55%) jest olejem o doskonałych właściwościach pielęgnujących skórę,włosy oraz błony śluzowe. Poza działaniem nawilżającym, kojącym i stymulującym odbudowę skóry i błon śluzowych, sprzyjającym gojeniu ran, antybakteryjnym i przeciwgrzybicznym, bakteriostatycznym, może pomagać także w walce z chorobami cywilizacyjnymi.
O oleju kokosowym więcej pisałam w tym poście. 

Olej Lanolinowy – to płynna postać lanoliny i wykazuje się wysokim współczynnikiem rozprzestrzeniania się po skórze. Lanolina ma złożony skład (alkohole tłuszczowe, kwasy tłuszczowe, alkohole triterpenowe, sterole – cholesterol, lanosterol; węglowodory, wolne kwasy tłuszczowe), który jest zbliżony do naturalnej warstwy tłuszczowej – sebum, pokrywającego ludzką skórę. Olej ten bardzo dobrze się wchłania i natłuszczając skórę, doskonale nawilża, zmiękcza i regeneruje naskórek.

Olej sezamowy – to cenny tłuszcz pozyskiwany z nasion sezamu, zawiera głównie nienasycone kwasy tłuszczowe, sezaminę, lecytnyę, witaminę B6, E, fosfor, magnez, cynk, wapń i żelazo. Pielęgnuje skórę suchą, mieszaną, źle ukrwioną i dojrzałą. Rozgrzewa, odtruwa, oczyszcza i reguluje pracę gruczołów łojowych.

Olej z ogórecznika – uzyskany w wyniku tłoczenia na zimno nasion ogórecznika lekarskiego. Zawiera bardzo dużo kwasu gamma-linolenowego (GLA), którego znaczenie dla skóry jest ogromne, a zdolność organizmu do jego wytwarzania maleje wraz z wiekiem. Kwas ten ten z łatwością przenika w głąb skóry i daje efekt przeciwzapalny, przeciwalergiczny i ochronny, jak i przeciwzmarszczkowy. Przywraca równowagę fizjologiczną skóry, chroni przed infekcjami, hamuje rozwój alergii i likwiduje stany zapalne. Korzystnie wpływa na krążenie krwi-skóra staje się bardziej elastyczna i uzyskuje ładniejszy koloryt. Zawarte w oleju flawonoidy decydują o właściwościach antyoksydacyjnych i przeciwrodnikowych. Olej z ogórecznika stosowany jest w leczeniu wszelkiego typu podrażnień skóry, atopowym zapaleniu, egzemach, łuszczycy, świerzbiączce, łupieżu, wypadaniu włosów i łamliwości paznokci.
Wspomaga także leczenie trądziku młodzieńczego. NNKT, a szczególnie GLA, działają bakterio – i grzybostatycznie, przywracając prawidłowy skład flory bakteryjnej skóry.

Olej z nasiona baobabu – to olej z nasion “drzewa życia”, jak nazywany jest w Afryce i tam tradycyjnie stosowany do ochrony skóry i włosów w trudnych warunkach klimatycznych.
Jest bogaty w przeciwutleniacze, witaminy A,D,E i F oraz kwasy tłuszczowe omega 3,6 i 9. Wykazuje skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, stymuluje odnowę komórkową i wykazuje właściwości przeciwzapalne, regeneruje. Jest szczególnie polecany do pielęgnacji cery suchej, dojrzałej, z oznakami starzenia, jak również skóry z trądzikiem różowatym. Jest łatwo absorbowany przez skórę.

Olejki eteryczne – sięgam po rożne zawsze naturalne olejki eteryczne. Są to ciekłe lotne substancje zapachowe, pozyskiwane ze świeżych bądź suszonych części roślin, najczęściej przez destylację z parą wodną lub ekstrakcję. Są wykorzystywane w ziołolecznictwie, aromaterapii oraz jako przyprawa. Mają działanie drażniące, wykrztuśne, bakterio i grzybobójcze, moczopędne, żółciopędne, znieczulające i uspokajające. W kosmetykach stosuję różne olejki – kwiatowe, owocowe, z ziela czy nasion.

Oliwa (olej z oliwek)  – to tłuszcz uzyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno owoców oliwki. Jest świetna w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej, łuszczącej się, popękanej czy słabo ukrwionej. Działa rozgrzewająco i pobudza krążenie. Oliwa zawiera ok 15% nasyconych kwasów tłuszczowych, 60–75% kwasu oleinowego, 14–18% kwasu linolowego, 10–18% kwasu palmitynowego, 2% kwasu linolenowego, 2% kwasu stearynowego, witamina E. Oliwa przywraca barierę lipidową naskórka, wpływa kojąco na skórę. Jest tez naturalnym filtrem UV.
Doskonale spełnia się także w pielęgnacji włosów.

Propolis /kit pszczeli/– stosuję głównie w postaci wyciągu alkoholowego – ma właściwości silnie bakteriobójcze i bakteriostatyczne, wykryto w nim kilkaset różnorodnych związków chemicznych, w tym flawonoidy, kwasy aromatyczne, estry, alkohole, aldehydy, kumaryny, terpeny, sterole, kwasy tłuszczowe, mikroelementy. Posiada lecznicze właściwości, co jest efektem synergistycznym zawartych w nim związków chemicznych. O propolisie piszę więcej w tym poście. Zapraszam.

Soda oczyszczona / wodorowęglan sodu/ – zwany także kwaśnym węglanem sodu, jest powszechnie stosowanym dodatkiem do żywności regulującym ph (tak też działa na skórę – alkalizując ją). Działa także lekko odkażająco i antybakteryjnie, pochłania zapach i wilgoć. Stosuje sodę oczyszczoną głównie w środkach do mycia, prania. W kosmetyce staram się ją ograniczać – niekiedy polecam jako składnik opcjonalny w kremach do zębów oraz skuteczny nietoksyczny składnik dezodorantu.

Wosk pszczeli – to znany od wieków produkt pszczeli, który jest mieszaniną kwasu palmitynowego, melisowego, hydrokwasów, alkoholu cerylowego, mirycynowego, estrów kwasu octowego, masłowego, walerianowego, węglowodorów jedno- i dwuhydroksylowego, również barwnika żółtego, chryzyny. W kosmetykach pełni istotna rolę, ma właściwości wiążące inne tłuszcze z wodą (działanie emulgujące). Jest delikatny dla skóry. Potęguje działanie nawilżającemazideł. Wosk znajduje także zastosowanie w leczeniu kataru siennego, szeregu chorób skóry, wrzodów, czyraków, skaleczeń, ran, artretyzmu, dny, schorzeń reumatycznych, również jako środek ochronny skóry.

Ziemia okrzemkowa zwana także Diatomitem, ma bardziej neutralny od Glinki odczyn ph, a utworzona została z pancerzyków glonów jednokomórkowych (okrzemek), przez co zawiera – więcej niż glina – dobroczynnego dla nas wielce krzemu. Ziemia okrzemkowa, podobnie jak glina, neutralizuje zapachy a stosowana wewnętrznie, pomaga w likwidacji zbędnych pasożytów. Dzięki zawartości minerałów, w tym wspomnianego krzemu, pomaga w remineralizacji szkliwa, dlatego też polecam ją jako składnik kremów i proszków czyszcząco-pielęgnujących do zębów. Znana jest także z właściwości detoksykacyjnych (używana wewnętrznie do picia z wodą), pomaga zwalczać choroby pasożytnicze i oczyszczać organizm z toksyn,
w tym metali ciężkich.

ZIOŁA – surowce zielarskie (ziele, liście, kwiaty…):

Dziurawiec – to bylina o pięknych żółtych kwiatach, które są też surowcem zielarskim. Nazwa pochodzi od małych gruczołków znajdujących się na liściach rośliny. To ziele od wieków stosowane do leczenia łagodnej depresji, lękowych, łagodzenia stresu, napięcia przedmiesiączkowego. Korzystnie wpływa na sen. W starożytności było zielem dość uniwersalnym.
Działa także przeciwirusowo i przecibakteryjnie. Zwalcza między innymi wirusa opryszczki zwykłej, zastosowany w maści na żylaki odbytu łagodzi świąd i pieczenie.
Wykazuje działanie rozkurczające, ściągające, przeciwzapalne, moczopędne, uspokajające – a stosowany zewnętrznie przyśpiesza gojenie się ran (głównie wyciągi olejowe z kwiatów).
Wykazuje pozytywne działanie na przewód pokarmowy (szczególnie wątrobę i drogi żółciowe).
Ma zdolność pobudzania do odbudowy tkanki nerwowej – dlatego stosuję się go w uszkodzeniach i porażeniach nerwów.
Surowiec zawiera flawonoidy, olejek lotny, garbniki, hiperycynę oraz związki żywicowe.

Jeżyna liść – zawiera garbniki, inozytol i kwas cytrynowy. Reguluje przemianę materii, działa wykrztuśnie i moczopędnie. Zewnętrznie znajduje zastosowanie w postaci okładów na rany i owrzodzenia i do płukania gardła. Odwary stosuje się w podostrych i przewlekłych schorzeniach żołądka i jelit różnego pochodzenia, objawiających się stanem zapalnym błon śluzowych. Zewnętrznie stosuje się do płukania jamy ustnej i gardła i w chorobach skóry.

Malina liść – w liściach znajduje się dużo garbników, kwasy organiczne (cytrynowy, mlekowy, askorbowy), związki żywicowe i sole mineralne. napar z liści działa ściągająco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. garbniki hamują rozwój bakterii i wstrzymują biegunkę. Zewnętrznie stosuje się do płukania jamy ustnej i gardła.

Melisa – to spokrewniona z miętą bylina, mając świeży cytrynowy zapach, znana od starożytności jako ziele lecznicze i miododajne. Wykazuje łagodne działanie uspokajające i poprawiające nastrój – dlatego stosowana jest w zaburzeniach snu, niepokoju, napięciu nerwowym i depresji. Może pomagać w walce z wzdęciami, skurczami i mdłościami – poprawiając czynność żołądka. Ma także działanie antywirusowe – w tym przeciw wirusowi opryszczki.
Surowcem są liście zawierające olejek lotny (cytrol, geraniol, linalol), garbniki, gorycz, trójterpeny i kwasy organiczne.

Mięta – uprawiana na całym świecie stanowi surowiec leczniczy oraz przyprawę. W Polsce występuje wiele jej odmian – w lecznictwie wykorzystuje się mięte pieprzową. Lecznicze działanie zawiera dużej zawartości mentolu. Skutecznie leczy zaburzenia trawienne, działa rozluźniająco na mięśnie otaczające jelita (przewód pokarmowy). łagodzi skurcze jelit, przeciwdziała wzdęciom. Wspomaga trawienie, pobudzając wydzielanie soków trawiennych i żółci. Reguluje kwasowość żołądka. Napar/olejek – znieczula błonę śluzową żołądka, przeciwdziałając nudnościom i obawom choroby lokomocyjnej. Wtarty w skórę olejek uśmierza ból mięśniowy. Mentol może też ułatwiać oddychanie w nieżycie nosa i oskrzeli.
Poza lotnym olejkiem mięta zawiera też garbniki i kwasy organiczne.
Zewnętrznie stosowana w stanach zapalnych jamy ustnej, w zapaleniu okostnej, w bólach ucha, na bolesne obrzęki i owrzodzenia.

Nagietek – jest rośliną lecznicza oraz ozdobną. W permakulturowym ogrodzie pełni ważne funkcje na przykład przy uprawie pomidorów – odpędzając szkodniki, które bytują na liściach. Surowcem jest kwiat – bez kielicha. Płatki nagietka są źródłem lotnego olejku , flawonoidów, karotenoidów, alkoholi trójterpenowych, śluzu, związków żywicowych, goryczy, kwasu jabłkowego i innych. Wykazują działanie przeciwzapalne, przyśpieszają proces ziarninowania i gojenia ran i działają przeciwskurczowo.
Nagietek znajduje zastosowanie przede wszystkim w użytku zewnętrznym w trudno gojących się ranach (w tym ropnych), oparzeniach, odmrożeniach, wykwitach skórnych, liszajach, stłuczeniach, na miejscach po ukąszeniach owadów. Także w stanach zapalnych błon śluzowych jamy ustnej i pochwy, zapaleniu spojówek. Napar doustnie stosowany może być w stanach skurczowych i zapalnych przewodu pokarmowego, w owrzodzeniu żołądka i jelit, bolesnym i nieregularnym miesiączkowaniu.

Pokrzywa – w starożytności stosowana w celu usunięcia jadu po ukąszeniu węża, dziś porasta często wyrobiska i nieużytki. Powszechnie uważana za chwast, jest wielozadaniową rośliną leczniczą oraz bardzo odżywczą. Napar z pokrzywy to nie tylko smaczna herbatka, a jej liście wiosną i latem mogą stanowić świetne uzupełnienie diety – jedzone podobnie jak szpinak cz inne młode liście jadalne. Pokrzywa świetnie sprawdza się w koktajlach owocowych, choć jej zerwanie to „piekąca” sprawa 😉

Uwielbiam majowa i czerwcową pokrzywę, zawsze wybieram się z torbą, nożyczkami i rękawiczkami – na pokrzywowe łowy 🙂
Pokrzywa od lat była znanym lekiem na artretyzm (okłady z liści). Liście zawierają sporo żelaza, chlorofil, minerały, karotenoidy i witaminę C, flawonoidy, witaminę B2, kwas pantonenowy i potas. Najlepiej wybierać do jedzenia liście młode, nie porośnięte jeszcze kolcami (te starsze parzą dzięki zawartości kwasu mrówkowego, który w niewielkich ilościach w takiej postaci nie jest szkodliwy).
Surowcem zielarskim jest korzeń i liście.
Pokrzywa działa oczyszczająco, odtruwająco i odwadniająco. Stosowana do łagodzenia wielu schorzeń skórnych i stawowych (okłady, napary do picia).
Jest zwanym środkiem moczopędnym i pomaga pozbyć się nadmiaru płynów z organizmu. Łagodzi objawy kataru siennego – gdyż działa antyhistaminowo – kwertycyna (flawonoid) działa właśnie antyhistaminowo (przy okazji powiem, ze antyhistaminowo działa także odpowiednie nawodnienie organizmu).
Liście działają ściągająco, dzięki czemu powstrzymują krwawienie (także miesiączkowe).
Zewnętrznie – pokrzywa stosowana jest w stanach zapalnych jamy ustnej, pochwy, chorobach skóry (czyraki, łupież, łojotok).

Przywrotnik – to pospolita roślina wieloletnia, a surowcem zielarskim są młode i zdrowe zakwitające pędy. Ziele zawiera sporo garbników, kwasy organiczne, związki cukrowe, gorycze, żywice i sole mineralne. Odwary podane doustnie zmniejszają biegunki, regulują wypróżnienia i hamują rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych w układzie pokarmowym. powstrzymują też drobne krwawienia z naczyń włosowatych i zmniejszają stany zapalne błon śluzowych przewodu pokarmowego. Zawarta w zielu substancja goryczowa pobudza wydzielanie kwasu żołądkowego. Przywrotnik wykazuje korzystne działanie na błonę śluzową jamy ustnej i gardła i zmniejsza ich stany zapalne. Podobne działanie ma na błonę śluzową pochwy – podany w formie irygacji. Godne uwagi jest też działanie na skórę i tkankę łączną, zwłaszcza w miejscach uszkodzonych – jak blizny po ranach i oparzeniach. Po pewnym czasie obserwuje się częściową regenerację naczyń włosowatych, powolne zanikanie plam i znamion oraz przywrócenie prawidłowej elastyczności skóry – stąd polska nazwa – przywrotnik 🙂

Rumianek – chyba najbardziej znane jako kojące zioło na świecie 🙂 Stosowany w postaci naparów, nalewek, maści, proszku…
To kolejny znany „chwast” 🙂 Rumianek pospolity różni się od rumianku rzymskiego.
Surowcem zielarskim jest koszyczek rumianku, który jest źródłem olejku lotnego zawierającego chamazulen, flawonoidów, związków kumarynowych, choliny i fernezenu.
Napar stosowany jest z powodzeniem w zaburzeniach pracy układu pokarmowego. Ma silne działanie kojące, przeciwzapalne, odkażające, pzreciwskurczowe oraz odprężające. Przeciwdziała skurczom, odpręża.
Zewnętrznie stosowany na skórę, błonę śluzową jamy ustnej i oczy – w przypadku wysypek, owrzodzeń i stanów zapalnych. Zapobiega chorobom dziąseł i jamy ustnej. Okład z rumianku pomaga w leczeniu lżejszych oparzeń.

Skrzyp polny – to pospolita w Polsce roślina rosną na podmokłych łąkach i polach, w obrzeżach lasów, w rowach i na ugorach. Młode pędy zawierają flawonoidy (izokwercytrynę, ekwizetrynę), sole mineralne ( w dużych ilościach = w tym dużo krzemu), saponinę, kwasy organiczne i garbniki.
Skrzyp wykazuje działanie moczopędne, jest jednak bogaty w  związki mineralne. Pomocniczo stosowany w infekcjach, miażdżycy, kamicy nerkowej, a także jako forma suplementacji minerałów (głównie potasu i magnezu). Wyciągi ze skrzypu działają ściągająco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Skrzyp zwiększa krzepliwość krwi i działa przeciwkrwotocznie. Pobudza także w nieznacznym stopniu wzrost liczby czerwonych krwinek i hemoglobiny. Odwary ze skrzypu stosuje się też dla przyśpieszenia gojenia i odnowy tkanki łącznej w niektórych zaburzeniach metabolicznych w okresie pooperacyjnym. Wskazane dla kobiet ciężarnych i karmiących jako źródło minerałów – należy jednak uwzględnić, że przy długotrwałym stosowaniu może powodować niedobór witaminy B1 (ze względu na zawartość antywitaminy B1). Zewnętrznie odwary służą do płukania jamy ustnej i do okładów chorej skóry.

Stewia – jest dziś dość dobrze znaną i już popularną rośliną, która głównie stosowana jest jako słodzik (jej liście są naturalnie bardzo słodkie – 250-450 razy słodsze od cukru). Ale może mało kto wie, że Guarani (Indianie Ameryki Południowej) używali stewii jako środka tonizującego serce, na otyłość, nadciśnienie, zgagę i aby obniżyć poziomu kwasu moczowego. Według brazylijskiej medycyny tradycyjnej stewia ma właściwości hipoglikemizujące, obniżające ciśnienie, moczopędne, tonizujący serce i tonizujące (wzmacniające). W paragwajskiej medycynie tradycyjnej liście mają identyczne zastosowania. Niektóre współczesne badania potwierdzają te właściwości stewii. Stewia pomimo słodkiego smaku nie stanowi pożywki dla bakterii bytujących w jamie ustnej, a niektóre dane mówią, że nawet hamuje rozwój tych bakterii, które z lubością „wgryzają” się w osłabioną tkankę zęba i ja niszczą.

Szałwia Lekarska – w Polsce uprawiana od kilku wieków, występuję obficie w stanie naturalnym w krajach strefy śródziemnomorskiej. surowcem leczniczym jest liść szałwii oraz niekiedy ziele. ma wielokierunkowe zastosowanie – lecznicze, kulinarne i kosmetyczne. Jako przyprawa – ułatwia trawienie (regulując ilość kwasu żołądkowego), perystaltykę jelit i wypróżnianie. W kosmetyce – szałwia i jej olejek działa na skórę odkażająco, przeciwdziałając zbytniemu przetłuszczaniu i rozszerzaniu porów skóry, wypadaniu włosów i łupieżowi.
Najważniejszym składnikiem czynnym szałwii jest olejek eteryczny zawierający liczne terpeny (tujon, cyneol, kamforę oraz seskwiterpeny – humulen i kariofilen). Oprócz tego w liściach znajdują się garbniki, kwasy wielofenolowe, sapogeniny, gorycze, substancja estrogenna (pobudzająca miesiączkowanie)  i przeciwpotna oraz sole mineralne.
W lecznictwie najbardziej cenione jest działanie przeciwzapalne (zewnętrzne i wewnętrzne stosowanie). Zmniejsza przekrwienie błon śluzowych i skóry. Wyciągi wodne z powodzeniem stosuje się do płukania w stanach zapalnych jamy ustnej, dziąseł i gardła. Stosuje się też przy dolegliwościach skórnych (uszkodzenia naskórka, swędzące wypryski, stłuczenia, lekkie oparzenia, żylaki, drobne skaleczenia i czyraki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

FacebookTwitterGoogle+Podziel się