Ziołowe Maceraty Tłuszczowe i Ziołowe Kremy Paleo – czyli dlaczego chce „złojować” świat ;)

Ostanio poza wyprawą po łój 🙂 z której powstał piękny surowiec do mazidełek, zdarzało mi się też zbierać trochę ziół w okolicach.

SAM_3996

Tutaj podrapane i brudne nogi po wspólnej z moim Lubym wyprawie po ŻMIJOWCA 😉
SAM_0077

Jedną ze świetnych metod konserwacji oraz wykorzystania surowca zielarskiego – jest
MACERACJA W TŁUSZCZACH.

Postanowiłam promować łoje – oczywiście te od porządnie hodowlanych zwierząt.
Postanowiłam ZŁOJOWAĆ Świat 😀
Mam nadzieję, że mi w tym pomożecie 🙂

I w tym wpisie jeśli mówię o maceratach – mam na myśli wyciągi ziołowe tłuszczowe (nie tylko olejowe 😉 ale i łojowe).

Z maceratów tłuszczowych potem przygotować kremy, maści, używać ich samodzielnie lub jako dodatek do mazideł.

SAM_0065

Maceracja dziurawca

Poza tym – oczywiście można i takie maceraty ziołowe – także spożywać – np robiąc macerat z rozmarynu, tymianku, czosnku, papryczki ostrej – do spożywczych maceratów daje się jednak o wiele mniej surowca zielarskiego – niż w przypadku maceratów kosmetycznych – leczniczych, moim zdaniem, choć w dużej mierze zależy to też od surowca.

SAM_0137

Gotowy Macerat Żmijowcowy

Do wykonania maceratów olejowych najlepiej sięgać po świeże surowce zielarskie – ja jednak czasem sięgam także i po suche (zakupione w sklepie zielarskim lub ususzone w sezonie).

SAM_0113

Już prawie gotowy Macerat z Dziurawca

Osobiście cenie sobie metodę maceracji na gorąco (ciepło) – zwłaszcza, że używam do maceratów tłuszczy zwierzęcych wytapianych (wołowy, gęsi, koński), choć czasem sięgam też po oleje (z oliwek, słonecznikowy).

W przypadku mało stabilnych olejów roślinnych warto przeprowadzać maceracje na zimno.

Nie przegrzewam jednak tłuszczy – ale pozwalam się im podgrzać, wraz z ziołami. Potem daję jeszcze trochę czasu maceratowi na odstanie.
Przelewam go po czasie, przez gęsto utkaną tkaninę i trzymam maceraty w chłodzie (zwykle w lodówce).

P1090689

Macerat z Rozmarynu i Tymianku

O metodach maceracji tłuszczowej – pisze świetnie Hania Zielicha – polecam jej tekst. Ja nie będę się już powtarzać.
https://zielicha.wordpress.com/2015/07/08/konserwacja-ziol-sposob-6-tluszcze-odc-i/

Ja poszalałam i wymyśliłam np recepturę KREMU DZIURAWCOWEGO

krem dziurawcowy Paleo

 

Najpierw przygotowałam maceraty na łojach (koński, gęsi, wołowy) i oliwie oraz oleju słonecznikowym – z ziół, które uzbierałam lub kupiłam, a potem skomponowałam z nich ciekawe w działaniu kremy.
Przygotowanie kremów : składniki kremów mieszamy w kąpieli wodnej – najpierw topiąc wosk, dodajemy łoje, oleje, maceraty, mieszamy – na końcu dodajemy olejki eteryczne oraz wyciąg alkoholowy z propolisu. I gotowe 🙂

Z czego zrobiłam maceraty i dlaczego?

z DZIURAWCA – który stosowany zewnętrznie w postaci naparów oraz maceratów wodnych i tłuszczowych:

SAM_0072

– na uszkodzone miejsca skóry oraz błony śluzowe działa ściągająco i odkażająco,
– zaleca się stosować na wrzody, odmrożenia, oparzenia I i II stopnia, owrzodzenia żylakowe, trudno gojące się rany i wyprzenia,
stosuje się także w leczeniu bielactwa – czyli zaniku pigmentu skóry – wewnętrznie i w połączeniu ze smarowaniem skóry- miejsc jaśniejszych i naświetlaniem słonecznym.
Leczenie to jednak należy prowadzić pod kontrolą zielarza-naturapeuty-lekarza. gdyż po przedawkowaniu lub zbyt długim stosowaniu przetworów z dziurawca, zawierających hiperycynę, następuje uczulenie na promienie nadfioletowe, w wyniku którego po krótkim nawet naświetlaniu może dojść do zaczerwienienia i poparzeń.
Dlatego ja stosuję wyciąg dziurawcowy w kremie, który zalecany jest raczej do doraźnego stosowania – albo z przerwami, i nie przed ekspozycją na słońce.

ze ŻMIJOWCA – który stosowany zewnętrznie (aplikacja, j.w.):

SAM_0078

obfituje w allantoinę – przez co wspaniale wspomaga regenerację skóry – tutaj przede wszystkim wyciąg wodny,
– na skórę działa podobnie jak żywokost: przyśpiesza gojenie ran, zmiękcza naskórek, udrażnia przewody łojowe, zapobiega powstawaniu zaskórników, podnosi elastyczność skóry, 
– świetny do pielęgnowania cery trądzikowej.
– na trudno gojące się rany, odleżyny, oparzenia, wypryski, liszaje, stłuczenia, opuchnięte stawy.

z ARNIKI – która  stosowana zewnętrznie:

– związki czynne kwiatów arniki podawane zewnętrznie łatwo przenikają przez skórę, wzmacniają ściany naczyń włosowatych, a w przypadku uszkodzeń (np. kontuzji lub obrzęków) zapobiegają przenikaniu osocza poza łożysko żylne.
– arnika zmienia również ciśnienie na zewnątrz i wewnątrz drobnych naczyń podskórnych, ułatwiając resorpcję płynu wysiękowego oraz zmniejsza obrzęk i bolesność. Po wniknięciu do naczyń wyraźnie zwiększa aktywność fibrynolityczną krwi, przeciwdziałając aglutynacji płytek krwi i zapobiegając tym samym zakrzepom żylnym.
– zatem arnika sprawdza się na krwiaki, stłuczenia, obrzęki pourazowe, oparzenia I i II stopnia, wylewy podskórne, uszkodzenia naskórka, owrzodzenia troficzne i czyraki.

z NAGIETKA – który stosowany zewnętrznie:

nagietki

działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo, bakteriobójczo, grzybobójczo – także dzięki zawartości karotenoidów i trójtermenów. Przez co wspierają prawidłowy wzrost nabłonka, przeciwdziała nadmiernemu łuszczeniu się naskórka, przyśpiesza ziarninowanie i bliznowacenie wszelkich uszkodzeń skóry – nawet w początkowym okresie skórnych zmian nowotworowych.
– reguluje i wzmaga resorpcyjne właściwości skóry i chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
– na kontuzje, rany, uszkodzenia skóry, wrzody, stłuczenia, obtarcia naskórka, owrzodzenie żylakowe, zapalenie skóry, żylaki odbytu, oparzenia, rany pooperacyjne, odmrożenia, wysypki skórne.

z RUMIANKU – który stosowany zewnętrznie:

SAM_2136

działa przeciwzapalnie, w owrzodzeniach skóry, żylakach odbytu, owrzodzeniach żylakowych, rumieniu i świądzie skóry, odleżynach oraz zaczerwienieniu skóry u noworodków.
pomocny w alergicznym zapaleniu skóry, egzemach, oparzeniach termicznych i słonecznych I i II stopnia oraz niewielkich uszkodzeniach promieniami Roentgena.
– wspomaga regenerację skóry.

z ROZMARYNU – który stosowany zewnętrznie:

P1090663

– ma silne właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze,
– wcieranie w skórę powoduje jej przekrwienie i rozgrzanie oraz miejscowe znieczulenie, co daje efekt przeciwbólowy i przeciwświądowy,
– rozgrzewające właściwości rozmarynu zostały wykorzystane w leczeniu reumatyzmu, artretyzmu, przeziębienia, odmrożeń, a także przy nerwobólach i mięśnio-bólach,
wpływa na poprawę krążenia krwi, przyczynia się do lepszego odżywienia i natlenienia chorych tkanek, szybszego usuwania z nich szkodliwych metabolitów oraz przyśpieszonej ich regeneracji,
– posiada również właściwości przeciwhistaminowe, zmniejszając objawy alergii.

z TYMIANKU – który stosowany zewnętrznie:

hamuje i niszczy grzyby chorobotwórcze i bakterie (zwłaszcza paciorkowce) – działa odkażająco
– powoduje lekkie przekrwienie skóry
sprawdza się w łojotokowym zapaleniu skóry, wyprysku bakteryjnym itp.

z MELISY – która stosowana zewnętrznie:

bakteriobójczo, grzybobójczo i wirusobójczo – sprawdza się w leczeniu pleśniawek, opryszczki skórnej, czy nawet zmian ospowych.

z LAWENDY – która stosowana zewnętrznie:

SAM_0129

przeciwbakteryjnie, przeciwświądowo, zmniejsza odczucie bólu,
– pobudza krążenie limfy i krwi (zwłaszcza olejek eteryczny) – dlatego można go stosować przeciwzmarszczkowo i antycellulitowy,
przeciwzapalnie, antyseptycznie, dezodorująco,
przeciwłojotokowo.

Ja uwielbiam napar z kwiatów lawendy – to moja ulubiona herbatka ziołowa, czasem z szyszką chmielu – na dobranoc…
Napar wzmaga trawienie i działa rozkurczowo. Rewitalizuje.

Lawendą ( z paroma innymi ziołami) karmię też moje NATULAKI 😀

ze SKÓREK eko POMARAŃCZY 

P1090575

Zalecam używanie tylko ekologicznych pomarańczy, które nie są poddawane chemicznym opryskom oraz woskowaniu i natryskiwaniu imazalilem – na przykład. Cała ta chemia jest mocno szkodliwa i to ona może powodować alergie, a nie sam cytrus… A skórka pomarańczy pełna jest olejków eterycznych – które działają rozjaśniająco, energizująco – aromaterapeutycznie. Ja sięgałam głównie po skórki z czerwonych sycylijskich pomarańczy Tarroco, Moro, oraz po Novelinę – mniam mniam. Dzięki tym odmianom, sprowadzanym przez Ecomanię, na nowo polubiłam pomarańcze…
Maceratów z olejkami z pomarańczy nie powinno się stosować bezpośrednio przed ekspozycją na słońce.

Składnik Kremu Piernikowego, Balsamu Miodowego do ust.

Jeśli dodamy teraz do siły płynącej z ziół – moc łojów i olejów oraz olejków eterycznych – mamy naprawdę świetne naturalne mazidła na wiele przypadłości.

Dlatego też powstał ostatnio Krem dla Woja – z zamysłem o stosowaniu po „walkach” i potyczkach 😉 – na rany, jakich może nam przysporzyć na przykład polowanie 🙂 Współcześnie trochę inne – np w wyniku urazów sportowych następuje obrzęk i uszkodzenie naskórka, albo otarcia po biegu itd… Czy też domowe potyczki ze sprzętem kuchennym – czasem kończą się uszkodzeniem skóry czy siniakiem. Tutaj raczej pewnie po krem dla Woja może sięgnąć współczesna wojowniczka 🙂

Krem Dziurawcowy z kolei to recepturka bardziej do stosowania dla skór problemowych – z wypryskami, trądzikiem. Zamiennie np z kremem Lawendowym – trzeba mieć na uwadze, to co pisałam o fotouczuleniach w związku z dziurawcem. Dałam do niego także świetnie spisujący się dla skór trądzikowych – macerat ze żmijowca… Także sami widzicie – bomba składzik.

Maceraty dodaję też – choć w mniejszej ilości do MASEŁKA OCZYSZCZAJĄCEGO, do KREMU TATARSKIEGO, do MIODOWEGO BALSAMU DO UST

W planie – KREM DLA BOBASA – który będzie bazował na niektórych maceratach oraz łojach czystych.

 

Polecam konserwacje ziół w tłuszczach
i korzystanie z ich dobrodziejstw w takiej formie.
Można to robić w zaciszu domowej kuchni,
i sięgać po te cenne wyciągi w razie potrzeby. 
A jak macie ochotę zgłębić tajniki Zielarstwa
– polecam
Warsztaty HANI – tutaj link

 

Żródła:

– A. Ożarowski, W. Jaroniewski, Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie, Warzawa, 1989,

– http://rozanski.li/?p=213

– http://rozanski.li/?p=2392

– http://rozanski.li/?p=314

– http://rozanski.li/?p=54

– http://rozanski.li/?p=3821

 

 

 

 

Zawarte na stronie treści to efekt moich doświadczeń, zdobytej wiedzy oraz własne refleksje na dany temat. Cenie sobie naturalne rozwiązania i je promuję. Ale decyzje w kwestii swojego zdrowia każdy podejmuje na własną odpowiedzialność. Dziękuję, ze tu zaglądasz 🙂 Pozdrawiam naturalnie. Asia

FacebookTwitterGoogle+Podziel się